Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Jakub Wujek. Czego nie usłyszeliśmy o nim w szkole?

Domena Publiczna
Udostępnij

Owszem, przełożył Biblię na język polski. Ale był także świetnym menedżerem i prekursorem ekumenizmu.

– Przez ponad 300 lat niechętnie podejmowano temat życia i dorobku Jakuba Wujka. Mogło to wynikać z niechęci badaczy do Towarzystwa Jezusowego, które miało swoich zagorzałych przeciwników – mówi prof. Dariusz Kuźmina, historyk z Uniwersytetu Warszawskiego, autor opracowania o pierwszym tłumaczu Biblii „Jakub Wujek, pisarz, tłumacz, misjonarz”.

Sami jezuici koncentrowali się jedynie na Piotrze Skardze. Choć obaj wybitni zakonnicy tworzyli w tym samym czasie, świetnie się znali i nie tylko szanowali, ale także współpracowali ze sobą;. Skarga pochodził ze szlachty. Wujek był tylko mieszczaninem. Wiele dzieł napisał anonimowo. Często też podpisywał się nazwiskiem Vągrovicensis, urobionym od miejsca swojego pochodzenia, Wągrowca, w którym przyszedł na świat w 1541 roku.

Pierwszym dziełem Wujka było „Iudicium albo rozsądek niektórych katolików o cofessiey sędomierskiej 1570”. Stanowiło ono odpowiedź na Ugodę Sandomierską, jaką w 1570 r. zawarli kalwiniści, luteranie i bracia czescy. Dzieło to zostało wydane anonimowo, ale i tak rozsławiło Wujka w Rzeczypospolitej.

Jakub Wujek, wychowany w szkole cystersów w Wągrowcu, od młodych lat myślał o podjęciu życia zakonnego. W pewnym okresie marzył nawet o śmierci męczeńskiej. Pod wpływem zachwytów prymasa Uchańskiego nad nowym, niezwykle wyedukowanym i otwartym na dialog zakonem jezuitów, postanowił wstąpić w jego szeregi.

Jezuici byli w tym czasie najprężniej rozwijającą się wspólnotą. Życie zakonne Wujek rozpoczynał w Rzymie. O jego gorliwości świadczy fakt, że już po odbyciu niespełna półrocznej formacji w nowicjacie, w grudniu 1565 roku pozwolono mu złożyć pierwsze śluby. W oczach ówczesnego prowincjała jawił się jako „młodzieniec o dobrych obyczajach i dużych możliwościach intelektualnych” – tak wynika z listów jego późniejszych współbraci. Był też pierwszym Polakiem, który złożył wszystkie cztery śluby wymagane w Towarzystwie Jezusowym. Z powodu braku księży w Polsce powrócił do kraju i został nauczycielem w jezuickim kolegium w Pułtusku.

W trosce o czystość katolickiej doktryny i życie duchowe swoich rodaków Jakub Wujek przetłumaczył znany tekst Tomasza a Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”. Był mistrzem tekstów polemicznych. W piśmie „O Kościele Pana Chrystusowym…”, które jest odpowiedzią „na dowody przeciwne Pana Jakuba Niemojewskiego”, autor najpierw cytuje tezę adwersarza, a potem ją komentuje, odpierając zarzuty. Publikacje Wujka są pierwszymi dziełami z zakresu teologii porównawczej – ukazują różnice między protestantami i katolikami, rzetelnie docierając do prawdy i pokazując to, co wspólne.

Menedżer

Kiedy w 1571 roku jezuici przybyli do Poznania, Jakubowi Wujkowi powierzono funkcję superiora. Tam spotkał się z Piotrem Skargą, któremu pierwotnie planowano powierzyć to stanowisko. Ówczesny prowincjał kazał jednak Skardze najpierw zająć się nauczaniem w kolegium w Pułtusku. Większy talent do zarządzania dostrzegał bowiem u Wujka.

I słusznie. Jezuita, mimo tego, że wolał zajęcia intelektualne, potrafił zadbać o fundusze na budowę kolegium i zapewnić bezpieczeństwo finansowe uczącym się tam studentom. Przełożeni powierzali mu więc kolejne ważne funkcje. Jedną z nich było stanowisko rektora Kolegium Wileńskiego.

Starania Jakuba Wujka na tym stanowisku otwarły drogę do powołania Akademii w Wilnie. Kiedy Wujka przeniesiono do Krakowa, fotel rektora objął po nim Piotr Skarga. Ponieważ dopiero wtedy doszło do otwarcia Akademii, następcy Wujka jednak niesłusznie przypisuje się ten sukces. – Piotr Skarga, który po nim przejął rektorstwo, dostał wszystko przygotowane. Co więcej, nie miał serca do rozwijania dzieła rozpoczętego przez swojego poprzednika, ponieważ bardziej zajmowała go działalność polityczna u boku władcy – mówi prof. Kuźmina.

Zalety Jakuba Wujka zachwyciły króla Stefana Batorego, który wysłał jezuitę jako misjonarza do Siedmiogrodu, by tam założył pierwsze kolegium jezuickie. Wujek, zarządzając nim konsekwentnie, stopniowo wywierał nacisk na władzach, by – podobnie jak w Wilnie – utworzyć tam Akademię. Zabiegał o dotacje u króla i innych możnowładców. Jednocześnie zarządzał tamtejszym gospodarstwem. Plony z jezuickich ziem i zakonny folwark, gdzie hodowano bydło, owce i ptactwo wystarczały na utrzymanie wspólnoty.

Wujek był zarazem świetnym dyplomatą, który dbał o zaplecze polityczne. W swoich dziełach nie zapominał o dedykacjach i podziękowaniach dla władców oraz innych znaczących osób w państwie, by zachęcić w ten sposób do hojnych darów na rzecz jezuitów.

Przez cały czas Jakub Wujek nie zaniechał pracy twórczej. Oprócz dzieł, których w sumie pozostawił po sobie aż 30, oprócz tłumaczeń katechizmu, godzinek i innych tekstów zagranicznych, jest także autorem przekładu Biblii. Językoznawcy uznali, że tekst Biblii Wujka cechuje język literacki, tak umiejętnie połączony z potocznym, że był zrozumiały dla każdego. To dlatego przetrwał on jako podstawowy tekst liturgii Słowa w kościele Katolickim aż do drugiej polowy XX w.

Dlaczego w takim razie więcej wiemy o Piotrze Skardze? Do panteonu sław wprowadził go Adam Mickiewicz. Wtedy, w czasach niewoli, szukano bohaterów wśród tych, którzy ostrzegali przed upadkiem Rzeczypospolitej. A takim kaznodzieją był Skarga.

Jakub Wujek jednak patrzył dalej. Potrafił zachowywać równowagę między sprawami doczesnymi i duchowymi. Był prekursorem ekumenizmu. Gdy w konsekwencji reformacji chrześcijaństwo się dzieliło, on w swoich dziełach dawał nadzieję na jedność. Nie wiązał katolicyzmu jedynie z politycznym umocnieniem Kościoła, ale troszczył się o pogłębianie wiary wśród duchownych i świeckich. Dzisiaj taki bohater i dla nas byłby jak znalazł!

Tags:
biblia
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail