Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Ewangelia nie zasługuje na to, by mieć gorszy PR od marki samochodu

Udostępnij

Damian Burdzań, jeden z twórców popularnego facebookowego profilu Gaudium et Mems, będzie reporterem Aletei w czasie ŚDM.

Damian Burdzań został zwycięzcą projektu „DOBRA ROBOTA”, zorganizowanego na zlecenie Aletei przez agencję TOMO GROUP. Dzięki temu nie tylko wygrał nowoczesny smartfon oraz 5 tys. zł, które przekaże wybranej przez siebie Organizacji Pożytku Publicznego, ale także zostanie reporterem Aletei w czasie ŚDM. Jego materiały będziecie mogli znaleźć w naszych mediach społecznościowych: na Facebooku, Twitterze i Instagramie. I oczywiście na Gaudium et Mems.
Damianie, cieszymy się i gratulujemy! Rozgrzewaj już swój smartfon! 😉

 

Marta Brzezińska-Waleszczyk: Dlaczego wziąłeś udział w projekcie DOBRA ROBOTA?

Damian Burdzań: Lubię wyzwania i nowe przygody, dlatego staram się angażować w różne inicjatywy. DOBRA ROBOTA to dla mnie połączenie przyjemnego z pożytecznym – przeżycie ŚDM jako uczestnik, a zarazem reporter.

Jesteś absolwentem dziennikarstwa i teologii. To dość egzotyczne połączenie. Chciałbyś pracować w katolickich mediach?

Kiedy jeszcze byłem dzieckiem, mówiłem, że chcę być albo księdzem, albo dziennikarzem. Co do pierwszego, Pan Bóg miał wobec mnie inny plan, ale sprytnie pokazał mi, że jako świecki człowiek również mogę o Nim mówić. Nie z ambony, ale za pomocą słowa pisanego czy mówionego. Studiowanie teologii pozwala mi świadomie poruszać się w tematach kościelnych. Dziennikarstwo oprócz tego, że dało warsztat, uwrażliwiło mnie na to, że mówienie o sprawach wiary nie może być byle jakie. Ewangelia nie zasługuje na to, by mieć gorszy PR od marki samochodu czy sprzętu RTV. Możliwość łączenia świadectwa i pracy zawodowej byłaby spełnieniem moich marzeń.

Jak będzie wyglądała Twoja praca podczas ŚDM – czym dokładnie będziesz się zajmował?

Będę relacjonował Światowe Dni Młodzieży z perspektywy uczestnika – to znaczy, że na bieżąco będę dzielił się swoimi przemyśleniami czy słowami, które jakoś do mnie trafiły oraz pstrykniętymi zdjęciami. Stworzę taki swój mały elektroniczny dziennik z rekolekcji, do którego dostęp będzie miał każdy.

Jesteś jednym z twórców popularnego na Facebooku fanpage’a Gaudium et Mems. Skąd wziął się pomysł na komentowanie spraw Kościoła poprzez zabawne obrazki?

Memy są jak papierek lakmusowy, dzięki nim można sprawdzić, czym żyją ludzie czy jakie mają zdanie na dany temat. Jako katolicy nie możemy zaniedbać tej popularnej formy komunikacji. Dzięki takim grafikom pokazujemy „ludzką” twarz Kościoła i chrześcijaństwa.

13100818_545550545617109_7177932832036762697_n
Gaudium et Memes

Gdzie czerpiesz inspirację do tworzenia memów? Wystarczy poranny przegląd katolickich mediów? (śmiech)

Bardziej od porannego przeglądu prasy pomaga poranna Eucharystia (śmiech). Większość memów to rzeczy zasłyszane w zakrystiach czy pod kościołami. Zauważyłem, że ludzi najbardziej śmieszą nie teologiczno-dogmatyczne niuanse, ale sytuacje żywcem wyjęte z ich parafii. Tam, gdzie gromadzą się ludzie, tam powinna być i radość – i tak jest w Kościele. Oddzielanie spraw wiary od humoru jest nienaturalne.

Gaudium et Mems

Wasze rysunki wywołują emocje, śmiech, ale czasem także kontrowersje. Nie boisz się oskarżeń o to, że przesadziliście?

Wbrew pozorom, staramy się nie poruszać ciężkich tematów. Chcemy zaakcentować dobro, a jeśli już piętnujemy wady, to robimy to bezosobowo. Ogólnie i najczęściej piszemy o naszych własnych wadach. Nie wszyscy rozumieją nasze poczucie humoru, które wypływa z tego, co nas samych śmieszy – doskonale to rozumiemy. Jednak musimy odróżniać, co jest konstruktywną krytyką, a co zwykłym hejtem.

Wiesz już, dla której organizacji charytatywnej przeznaczysz wygrane pieniądze?

Wygrana w konkursie jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem, dlatego nie podjąłem jeszcze decyzji co do darowizny. Gdybym mógł, to pewnie podzieliłbym tę kwotę pomiędzy wielu potrzebujących.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail