Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Dobre historie

Nigdy się nie poddawaj, czyli dwie inspirujące historie olimpijskie

YouTube

Przemysław Sałek - publikacja 15.08.16

Te dwa wydarzenia stały się symbolami zmagań: zarówno sportowych, jak i życiowych.

Zrobimy to razem

Dla wielu kibiców jedną z najlepszych imprez sportowych w historii były igrzyska olimpijskie w Barcelonie w 1992 roku. Dla polskich fanów sportu jest to związane głównie ze srebrnym medalem naszych piłkarzy.

Dodatkowo piękno sportu pokazała tam drużyna koszykarzy USA, która do dziś nazywana jest „Drużyną marzeń”. Właśnie wtedy po raz pierwszy zagrali wspólnie wielcy rywale z amerykańskich parkietów, tj. Michael Jordan, Magic Johnson czy Larry Bird.

Jednak najważniejszym wydarzeniem podczas igrzysk olimpijskich w Barcelonie nie był ani występ amerykańskich koszykarzy, ani polskich piłkarzy. Serca kibiców skradł brytyjski biegacz krótkodystansowy Derek Redmond. Brytyjski sprinter był jednym z faworytów do medalu w biegu na 400 metrów.

Gdy sędzia dał sygnał do startu, perfekcyjnie przygotowany zawodnik ruszył ile tylko sił. Zdeterminowany, biegł po złoto. Jednak marzenia zostały przerwane 250 metrów przed metą półfinałowego wyścigu, w momencie, gdy sprinter odniósł bolesną kontuzję. Gdy poczuł ból, przyklęknął tylko ze łzami w oczach. Był świadomy, że marzenia i życiowy cel nie zostaną zrealizowane.

Jednak to nie koniec historii. Ona dopiero się zaczyna. Właśnie wtedy biegacz postanowił, że dokończy wyścig. I choć nie zdobędzie medalu, to jednak minie linię mety. Utykając – a właściwie skacząc na jednej nodze – zaczął biec w kierunku mety. Co więcej, przez ochronę przedarł się jego ojciec.

– Nie musisz tego robić – powiedział ojciec do cierpiącego syna.

– Muszę – odpowiedział stanowczo.

– Więc skończymy ten wyścig razem.

Było to jedno z najwspanialszych wydarzeń, które do dzisiaj służy do motywowania w pokonywaniu życiowych trudności.

Do utraty sił

Druga historia również wydarzyła się na trasie biegu. Jest jednak kilka różnic: były to igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 1984 roku, był to maraton, a bohaterką była kobieta.

Gabriela Andersen-Schiess, bo o niej mowa, również starała się ukończyć bieg. Choć była świadoma, że nie ma szans na dobry wynik, to jednak do utraty sił walczyła, aby dotrzeć do mety. I tu jest klucz: „do utraty sił”. Zgromadzony na trybunach tłum obserwował ledwo idącą zawodniczkę, która wyglądała jakby jedynie sekundy dzieliły ją od bezwładnego upadku na bieżnię.

Gabriela Andersen-Schiess zdawała się być samotna niczym bohater książki Alana Sillitoe „Samotność długodystansowca”. Jednak tylko do czasu. Wsparcia udzielili jej kibice, którzy nie szczędzili gardeł i oklasków, tak aby wspierać zawodniczkę w pokonywaniu kolejnych metrów.

Sportsmenka wspomina po latach, że na ostatnich metrach dosłownie nie czuła nóg. Ale miała świadomość, że to pewnie jej ostatnie igrzyska i nie chciała tak kończyć kariery. A gdy usłyszała wsparcie trybun, postanowiła iść, dopóki nie padnie.

Co mówią nam te historie? Na pewno pokazują piękno sportu. Ale to nie wszystko – przede wszystkim podkreślają, jak istotne jest wsparcie innych, zarówno w sporcie, jak i w życiu.




Czytaj także:
Nauka pokazuje, że kobiety w ciąży są jak sportowcy wytrzymałościowi




Czytaj także:
Depresja w świecie sportu – to dla nas ważna lekcja

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dobra historiasport
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail