Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Miłosierdzie grzeszników

Rzeźba bezdomnego Jezusa / fot. michael_swan/Flickr
Udostępnij

Będziemy mieć głupie miny, kiedy zobaczymy prostytutki, pijaczków i ludzi, których nie widzieliśmy nigdy w kościelnej ławce, a którzy wejdą przed nami do Nieba.

W filmie „Duch” Lecha Dokowicza, ukazującym działanie Ducha Świętego we współczesnym świecie, jeden z misjonarzy pracujących w brazylijskich favelach w São Paulo opowiada o mężczyźnie szukającym schronienia, który pukał do drzwi klasztorów i plebanii, ale nikt nie chciał go przygarnąć.

Zawsze było jakieś wytłumaczenie – a to klauzura, a to reguła nie pozwala, a to coś jeszcze innego. W końcu któregoś dnia zapukał do kolejnych drzwi. Otworzono mu i zaopiekowano się nim.

Okazało się, że to był lokalny dom publiczny, a tymi, które okazały miłosierdzie były prostytutki.

Na koniec misjonarz przyznał, że dopiero wtedy zrozumiał, co znaczą słowa Jezusa: „Celnicy i nierządnice wejdą przed wami do Królestwa Niebieskiego”.

Czytając dzisiejszą Ewangelię przypomniałem sobie tę scenę. Ostatni będą pierwszymi. Jakie zdziwienie może ogarnąć nas, ludzi obecnych w Kościele, chodzących regularnie na Eucharystię, modlących się, słuchających rekolekcji i konferencji duchowych, przekonanych o swojej pobożności, religijności, kiedy pewnego dnia usłyszymy: „Nie wiem, skąd jesteście”. A możemy to usłyszeć!

Jak to?! Przecież jesteśmy chrześcijanami, gorliwymi katolikami. Jak głupio będziemy wyglądać z minami pełnymi zdziwienia, kiedy zobaczymy prostytutki, pijaczków i ludzi, których nie widzieliśmy nigdy obok siebie w kościelnej ławce, przechodzących obok nas w pierwszej kolejności do Nieba i zasiadających do stołu z Jezusem.

Ci wszyscy grzesznicy mogą okazać się bardziej sprawiedliwi od nas, bo tu nie chodzi o sprawiedliwość w naszym rozumieniu, ani o grzeszność czy bezgrzeszność. Dopuszczać się niesprawiedliwości oznacza zatrzymać miłość i miłosierdzie, które otrzymujemy od Boga dla siebie, nie dzielić się nimi z drugim człowiekiem. Jest całkiem możliwe, że ludzie z marginesu społecznego, ateiści, wyznawcy innych religii okazują innym więcej miłosierdzia od ludzi Kościoła.

Skąd jesteście? Jak to? Od Ciebie, Panie! Jak to? Przecież Ja jestem miłością i mówiłem swoim uczniom wyraźnie: Po tym poznają, że jesteście ode Mnie, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie. Drzwi są ciasne nie dlatego, że Królestwo zarezerwowane jest dla wybranej elity. Wręcz przeciwnie. Jest otwarte dla wszystkich. Drzwi są ciasne, bo można tam wejść tylko w jeden sposób: kochając.

I czytanie: Iz 66, 18-21
II czytanie: Hbr 12, 5-7. 11-13
Ewangelia: Łk 13, 22-30

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail