Aleteia logoAleteia logoAleteia
sobota 10/12/2022 |
Św. Grzegorza III
Aleteia logo
For Her
separateurCreated with Sketch.

Jola Szymańska: Jak sprawić wrażenie osoby głęboko wierzącej?

Uśmiechnięta Jola Szymańska

fot. Marek Straszewski

Jola Szymańska - 25.08.16

Sprawienie wrażenia osoby wykształconej, oczytanej, miłej i serdecznej oraz innego tzw. „dobrego” wrażenia to drobnostka. Zabawa dla początkujących. Prawdziwą sztuką jest umiejętne, lekkie i swobodne sprawianie wrażenia osoby („głęboko”) wierzącej. Jak i po co?

Wizerunek głęboko wierzącej osoby służy nie tylko zaskarbianiu sobie rozmarzonych spojrzeń przełożonych, wujostwa i znajomych księży. Odpowiednia duchowa prezencja pomaga też w wynajęciu pokoju, wynegocjowaniu zniżki w osiedlowym sklepie oraz w osiągnięciu lukratywnej pozycji towarzyskiego guru. Komu innemu może zwierzyć się piękna katoliczka? A to wciąż tylko punkt wyjścia do kariery, która gwarantuje władzę, pozycję i miliony chrześcijańskich westchnień.

Jak zatem osiągnąć mistrzostwo tej dziedziny i skutecznie sprawić wrażenie osoby głęboko wierzącej?

Zmień zdjęcie w tle

Zdjęcie w tle na Facebooku zmień na cytat z wypowiedzi świętego, fragment z Biblii lub – to propozycja dla prawdziwych, niedosłownych intelektualistów –portret średniowiecznego mnicha. Ważne, żeby grafika była poważna i mocna.

Memy, blogi, portale, a nawet filmy na YouTube nie zrobią tego, co może zrobić we własnym zakresie każdy z nas. A każdy może pokazać światu, że wierzy w Boga, odpowiednio kształtując swój wizerunek w mediach społecznościowych.

Nie śpij obok swojego chłopaka

Zasada numer dwa jest niemal tak samo ważna jak pierwsza. NIGDY nie nocuj obok swojej dziewczyny czy chłopaka. Niezależnie od tego czy żyjecie w czystości, przy każdej okazji ostentacyjnie podkreślaj, że śpicie oddzielnie. Jedziecie razem nocnym pociągiem? Zarezerwuj oddalone od siebie miejsca. Jesteście w górach? Przy recepcji głośno zastanawiaj się jak rozwiążecie kwestię noclegu. Po imprezie u znajomych musicie zostać u nich na noc? Pamiętaj, aby żadna z obecnych tam osób nie miała wątpliwości, że nie położysz się obok osoby, z którą jesteś w związku.

Obiecuj modlitwę

Nie mów „cześć”, „pa”, „do widzenia”. Mów „błogosławię”, „z Bogiem” albo „pamiętam w modlitwie”. Ten niepozorny zwyczaj dobrze znany jest czytelnikom gablotek parafialnych i prasy katolickiej. Ty też pamiętaj, że prawdziwy chrześcijanin nie żegna się tak po prostu. I nie pozdrawia tak zwyczajnie. Spotkanie z drugim człowiekiem jest dla niego doświadczeniem metafizycznym. Zawsze.

Zwracaj się do ludzi: Bracie, Siostro

Nie traktuj ludzi jak kobiety i mężczyzn, a już na pewno nie jak atrakcyjne kobiety lub atrakcyjnych mężczyzn. Uwalniaj się od wszelkiej seksualności w myśli, słowie i spojrzeniu. I nie daj się zwieść pokusie spojrzenia na drugiego człowieka jak na drugiego człowieka. Pamiętaj, że to twoi „bracia” i „siostry” – bezpłciowe, duchowe postaci, które są ponad to, co ludzkie. Ty też powinieneś do tego dążyć.

Trzymaj się innych wierzących

Jesteś słaby (bo jesteś pełen pokory), a słaby powinien się otaczać silniejszymi. Dlatego otaczaj się wyłącznie osobami silniejszymi w wierze od ciebie. Unikaj niewierzących lub wierzących inaczej, napominaj tych, którzy nie są wystarczająco „gorący” w wierze. Albo po prostu milcz. Przecież wiara to twoja prywatna sprawa.

Najważniejsza zasada

Ten tekst jest lekko ironiczny. Nie powielaj tego błędu i zapamiętaj ostatnią zasadę wywoływania wrażenia głęboko wierzącego: katolik nigdy nie powinien z siebie żartować. On zawsze wie, co i dlaczego robi. I nigdy nie łapie się na powierzchowności. Autentycznie. Sama tak gdzieś czytałam.

A mówiąc już poważnie – nie przepadam za ironią. Zdecydowałam się na nią wyjątkowo, bo to smutne, że zapominamy o tym, co jest ważne. Kto jest ważny. Kiedy nie oddajemy naszego życia Jezusowi, a walczymy o własną twarz.

Chyba każdemu zdarza się moment, w którym jest na granicy pozorów i Treści. Mnie też. Ale lubię rezygnować z tego pierwszego, nawet jeśli jestem jedyną osobą w towarzystwie, która powie „cześć”, nie podkreśli na każdym kroku swojego wyznania i będzie się świetnie bawić w niewierzącym towarzystwie.

Dobrze złapać dystans do tego, co ziemskie. Uczciwie rozwiązywać codzienne sprawy. Być z innymi w taki sposób, żeby nie tracili nadziei i potrafili się uśmiechać. I dać sobie spokój z pozorami.

Wiesz już, na co przeznaczysz adwentową jałmużnę?

Pomóż nam, tak jak inni Czytelnicy, szerzyć dobro i wiarę w Internecie. Wystarczy, że każdy wpłaci tylko 12 złotych, byśmy mogli dalej tworzyć darmowe treści, które podnoszą Cię na duchu.

Złóż adwentową jałmużnę
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail