Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

Jak zostać „Aniołem”? Napisz kartkę do dziecka w szpitalu. Możesz!

Udostępnij

Dzieci chore na raka tracą normalne dzieciństwo. Przebywają przez długi okres w szpitalu, przyjmują ciężkie leczenie, są poddawane operacjom. Te trudne chwile można im choć trochę umilić.

Na oddziale onkologii jest duża rotacja. Dzieci otrzymują chemioterapię lub naświetlania. Wyjeżdżają do domu. W tym czasie kolejne dziecko przyjeżdża na chemię lub leczenie powikłań po niej. Dzieci leczą się bardzo długo, ale nie zawsze muszą przebywać przez cały czas w szpitalu. Mają przerwy i na te przerwy wyjeżdżają do domu.

Jedno jest niezmienne. Przez cały okres choroby dzieciom oraz ich rodzicom towarzyszy lęk, ból i niepewność. Te trudne chwile można im choć odrobinę umilić. I to w bardzo prosty sposób – można napisać do nich kartkę.

Skąd taki pomysł?

„Kilka lat temu moja córka zachorowała na złośliwy nowotwór. Kiedy miała swoje 12 urodziny, podczas choroby, wśród moich znajomych narodził się pomysł, żeby wesprzeć ją wysyłając kartki urodzinowe. To bardzo nam pomogło, dało dużo sił. Teraz staramy się wspierać innych poprzez naszą akcję” – mówi Aletei Natalia Voytsel, pomysłodawca projektu „Wylosuj Anioła”, mama, która zna realia dziecięcych oddziałów onkologicznych.

Akcja, jak dodaje moja rozmówczyni, ma być przede wszystkim wsparciem dla dzieci na oddziałach onkologii. „Ale chcemy również pokazać, że każdy może zrobić coś dobrego małym kosztem, że ludzie z sercem potrafią zmieniać świat, że warto wywołać  uśmiech chorego dziecka” – dodaje Voytsel.

I przekonuje, że projekt „Wylosuj Anioła” to dowód na to, że ludzie naprawdę chcą angażować się w dobre działania. Świadczy o tym ogromny odzew, z jakim spotkała się akcja. Działania prowadzone są od dwóch miesięcy, ale teraz w sposób szczególny zaczynają spływać kartki i paczki.

Jakie są reakcje dzieci? „Bardzo się cieszą. To jest jedyny plus, który dzieci dostrzegają będąc w szpitalu. Straciły część normalnego dzieciństwa, przebywają przez bardzo długi okres w szpitalu, otrzymują bardzo ciężkie leczenie, są poddawane operacjom… A tu przychodzimy my i niesiemy radość, dzieciństwo, niespodzianki” – opowiada Aletei Voytsel.

Kartki są losowane przez dzieci. Pisząc je, autor nigdy nie wie, do jakiego dziecka trafi list. Warto jednak napisać kilka słów o sobie i zostawić jakiś kontakt, bo dzieci może będą chciały skontaktować się ze swoimi „Aniołami”.

Pytam pomysłodawczynię akcji, czy często dochodzi do takich spotkań. „Dzieci czasami się kontaktują, czasami nie. Oczywiście starają się dziękować, ale robią to zazwyczaj rodzice, którzy często płaczą ze wzruszenia, kiedy otrzymują kartki z ciepłymi słowami, prezenty od zupełnie nieznajomych osób” – zapewnia Voytsel.

Akcja ma również pewien wymiar duchowy. Organizatorzy proszą „Aniołów” o modlitwę za dziecko, do którego piszą. To modlitwa anonimowa, bo jak wspomniałam, nie wiadomo, kto wylosuje kartkę. Ale dziecko może się odezwać do Anioła, wtedy będzie to już modlitwa za konkretną osobę.

Jak zostać „Aniołem”?

  1. Trzeba przygotować kartkę (można ją zrobić własnoręcznie lub kupić).
  2. Zastanowić się, do kogo ma być adresowana (do dziewczynki czy chłopca).
  3. Napisać kilka słów wsparcia i życzenia zdrowia dla dziecka, który leczy się na chorobę nowotworową (raka).
  4. Co warto napisać? Że wszystko będzie dobrze, że spełnią się marzenia dziecka, że będzie zdrowy/zdrowa. Kartka powinna być pozytywna, zachęcać i dawać siłę do walki. Można napisać kilka słów o sobie, na przykład co „Anioł” lubi oraz podać kontakt do siebie (może dziecko lub jego rodzic będą chcieli się skontaktować).
  5. Wysłać kartkę na adres: Grupa Rodziców „Gdy Liczy się Czas”, ul. Nowy Świat 30a/6, 20-418 Lublin.

„Anioł” może też zakupić drobny prezent dla wybranego dziecka. Na stronie akcji na Facebooku zamieszczane są informacje o marzeniach „Dzielnych Wojowników”, wraz z krótkim opisem dziecka. Również na Facebooku można zobaczyć fotografie z wręczania podarków dzieciom.

Akcja jest bezterminowa, tak jak bezterminowe są zachorowania na raka wśród dzieci. Jest ich dużo, więc organizatorzy zachęcają do wysyłania kartek, aby dla nikogo ich nie zabrakło. Dzieci czekają.

Więcej informacji na Facebooku oraz stronie internetowej.

 

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail