Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconDuchowość
line break icon

Chrześcijaństwo nie jest dla herosów - rozmowa z bp. Grzegorzem Rysiem

REPORTER

Małgorzata Bilska - publikacja 30.09.16

Człowiek może przejść przez cierpienie pod warunkiem, że jest przy nim ktoś, kto mu da oparcie. Kocha go.

Małgorzata Bilska: Papież Franciszek powiedział na spotkaniu z dziećmi w Szpitalu w Prokocimiu, że kto czyni miłosierdzie, ten nie boi się śmierci. Można nie bać się śmierci?

Bp Grzegorz Ryś: Trzeba spytać papieża, co miał na myśli (śmiech).

Pytam mojego biskupa, bo jest blisko ludzi.

Myślę, że to taki skrót myślowy, nawiązujący do 25. rozdziału ewangelii wg św. Mateusza, który mówi o sadzie ostatecznym. Sąd przebiega według uczynków miłosierdzia. Byłem głodny – daliście mi jeść. Daliście pić. Daliście ubranie. Przyjęliście. Odwiedziliście. Pójdźcie błogosławieni. Nie daliście, nie odwiedziliście. Idźcie przeklęci. W tym sensie mówił papież. Tak się domyślam. Mówię za siebie, papieżowi nie będę nic wmawiał…

Dziękuję, mnóstwo ludzi już to robi. Czy z cierpieniem można się oswoić?

Czasem trzeba się oswoić, ale dopóki nie trzeba, to nie wolno. Cierpienie jest złem i póki człowiek może, powinien się z nim zmagać. Walczyć. Jeśli medycyna daje możliwości, powinien z nich korzystać.

Ale w niektórych momentach dochodzimy do ściany, dalej się już nie da. I wtedy albo ktoś czyni dobro mimo tej trudności, jaką ma wpisaną w biogram, albo cierpienie go zwycięży i zamknie. Na innych. Na dobro, jakie w nim jest. Z cierpieniem jest tak, że albo mnie motywuje, otwiera, albo przetrąca.

Ksiądz biskup napisał w rozważaniach drogi krzyżowej na ŚDM, że Chrystus ze środka cierpienia poucza nas, jeszcze coś daje. Jak to w ogóle możliwe?

Trzeba otworzyć się na łaskę. Chrześcijaństwo to nie jest religia dla herosów, tylko spotkanie z Bogiem, w którym człowiek słaby uzyskuje siły. Krzyż Chrystusa mówi mi także to, że On jest ze mną w sytuacji mojego krzyża. Człowiek może przejść przez cierpienie pod warunkiem, że jest przy nim ktoś, kto mu da oparcie. Kocha go.

Mój krzyż to miejsce, w którym otwieram szeroko oczy, by zobaczyć Jezusa. Chrześcijanie nie prężą bez przerwy muskułów duchowych. To nie jest tak, że przeskakują proste rzeczy, jak picie tranu czy jedzenie szpinaku, a potem potrafią z taką samą odwagą wejść w doświadczenie choroby swojej czy kogoś bliskiego. To byłoby strasznie upraszczające, krzywdzące i urągające wszystkiemu.

Jednak przez wieki przekaz dotyczący heroizmu, świętości, był strasznie spłaszczany. Skoro święci w niemowlęctwie pili wodę święconą zamiast mleka, jestem bez szans. Czemu Kościół daje nierealistyczne wzorce?

Kościół to za dużo powiedziane. To pojęcie abstrakcyjne. (śmiech)

Kościół nauczający, który ksiądz biskup reprezentuje.

Jeśli szukam oficjalnego nauczania Kościoła na temat, np. św. Jana Kantego, to nie będę czytał Piotra Skargi, tylko bullę kanonizacyjną. Co innego jest w bulli kanonizacyjnej św. Stanisława i w żywotach Wincentego z Kielczy. Żywoty świętych są rodzajem literackim. Wychodziły nie tylko od rzeczywistej historii, ale również naprzeciw zapotrzebowaniu społecznemu.

Dziś potrzebujemy widzieć kogoś, kto nie rodzi się świętym, ale się nim staje. Kiedyś może zapotrzebowanie było na proste, jasne, radykalne przykłady. Wyraźne pokazanie, gdzie jest kontrast między świętością a grzechem. Mówię o tym bez wielkiej sympatii, ale ze zrozumieniem. Nie nazwałbym tego nauczaniem Kościoła – tak, jak nie każde kazanie nim jest. Nauczaniem Kościoła jest to, co mówią papieże, a nie to, co mówi każdy z nas na mszy niedzielnej.

Dużo się zmieniło, odkąd świeccy są dobrze wykształceni. Jeszcze 100 lat temu większość nie umiała czytać. Z drugiej strony, to ludzie prości często żyli tak, że Bóg do nich przychodził. Jak do św. Faustyny.

Prostota bywa czasem obciążeniem, ale częściej atutem. Człowiek, który ma wyczucie własnej słabości, łatwiej się otwiera na spotkanie z mocą Boga. Nie musi tak być, ale bywa.

Jest słynny tekst św. Franciszka do św. Antoniego, który mówi: nie mam nic przeciwko temu, że uczysz teologii, tylko nie gaś pobożności i wiary. Profesor teologii może być przekonany, że wie, o co chodzi. Mieć głowę pełną paradygmatów i zupełnie tego nie przeżywać, tylko obracać się w kręgu pojęć abstrakcyjnych. Być świetnym znawcą religii, teologii czy filozofii Boga, nie mając żadnego doświadczenia wiary.

Podczas ŚDM radość dziwnie splotła się z męką. W programie była wizyta w Auschwitz, ale śmierć Maćka Cieśli i odwiedziny u kard. Franciszka Macharskiego ujęły wszystko w trwałe ramy. Papież nie bał się o tym mówić, choć miał świadomość, że – jak to ujął – może młodym zepsuć wieczór. To dobrze?

Papież pokazał to, co trzeba. To znaczy, że trzeba zawsze mówić wyżej, a nie niżej. I tu nie chodzi o formę, bo ta była bardzo prosta, plastyczna, konkretna. Natomiast poprzeczka podniesiona jest wysoko.

Tak samo trzeba mówić nie tylko do młodych, ale i do starych. Kiedy papież mówił na Jasnej Górze o tym, że w Polsce dobra pamięć zwycięża nad złą, to też postawił poprzeczkę wysoko. Myślę, że doskonale wiedział, że nie oddaje faktycznego stanu rzeczy, tylko nieco życzeniowy. Ale gdy poprzeczkę stawia się wyżej, to człowiek czuje się traktowany poważnie.

Papież wyraźnie jednak unika stwierdzeń: ty musisz przez nią skakać. Możesz. Jego przemówienia były oparte o jakąś alternatywę. Ta sławna „kanapa albo buty”. Papież nie mówi, że natychmiast masz zleźć z kanapy i wkładać buty. Możesz leżeć, masz wybór. To jest dojrzałość.

Także wtedy, gdy człowiek staje się wobec Chrystusa cierpiącego i zmartwychwstałego, musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie o to, co z tego wynika dla jego relacji z innymi.

Bp Grzegorz Ryś jest krakowskim biskupem pomocniczym. Pełni funkcję przewodniczącego Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji. Jest historykiem Kościoła.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
cierpieniekrzyżmodlitwa
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail