Aleteia
wtorek 20/10/2020 |
Św. Jana Kantego
For Her

Jola Szymańska: Belgijska msza, z którą szans nie miały nawet gofry

Uśmiechnięta Jola Szymańska

fot. Marek Straszewski

Jola Szymańska - publikacja 13.10.16

To, co przeżyłam tego wieczoru, to jedno z najpiękniejszych doświadczeń Kościoła w moim życiu.

Spędziłam ostatnio kilka dni w Belgii. Wyjeżdżając miałam nadzieję, że przeżyję swój pierwszy lot samolotem, wypiję dobrą kawę na Grote Markt w Brukseli, zobaczę dom Rubensa i zamówię po angielsku tuzin gofrów z Liège. W życiu nie spodziewałam się tego, co przeżyłam w belgijskim kościele.

Działający, katolicki

Różne zasady w życiu potrafię naginać, ale niedzielna msza to dla mnie podstawa. Nie mogłabym jej sobie tak zwyczajnie „odpuścić”. Mimo to, nie sprawdzałam jak, gdzie i kiedy mogę iść na katolicką mszę w Belgii. Ba, nie do końca wiedziałam w jakim mieście będę w niedzielę. I wtedy padło na Gent. Albo Gandawę, jak kto woli (znajomi Polacy mieli niezły ubaw z tego spolszczenia, więc też odnoszę się do niego z dystansem).

Zresztą, jaki problem iść na mszę? Po co to sprawdzać? Odpowiedź na to pytanie przyszła szybciej niż oczekiwałam, ale później, niż trzeba było. Kościoły katolickie spełniają w Belgii różne role i nie zawsze służą liturgii. Działający kościół katolicki w Belgii – w zasadzie byłam bliska wpisania takiej frazy w Google.


THERESA AVILA FRYTKI

Czytaj także:
Czy święta Teresa z Ávili wynalazła frytki?

Warunki towarzyskie

Jakoś w sobotni wieczór zaczęłam się poważnie zastanawiać nad kościołem i sugerować, że osobiście wolałabym z tego punktu wycieczki nie rezygnować. Byłam w takim podejściu osamotniona, ale mimo lekkiego poczucia winy postanowiłam zawalczyć o niedzielną godzinkę.

Późnym wieczorem rozpoczęłam poszukiwania, a chwilę później dołączyły do nich błogosławieństwa w kierunku stron internetowych polskich kościołów. Człowiek nie doceniał jakie są proste, przejrzyste i konkretne. A przede wszystkim – nie są w języku flamandzkim. Wsparcie mieszkającego od kilku miesięcy w Leuven brata uratowało mi życie, znaleźliśmy tabelkę z wykazem mszy w Gent, Brukseli, Antwerpii, Brugii i kilku innych miastach.

Co więcej, okazało się, że w Gent są aż dwie katolickie msze po południu. W Belgii naprawdę mało co jest otwarte po godzinie 16:00, a tutaj msze o 17:00 i o 18:00. W obliczu tego cudu fakt, że obie są w języku flamandzkim, nie miał dla mnie większego znaczenia.

Kościół znaleźliśmy bez problemu. Odstawiona pod bramę weszłam spokojnie i… zaczęło się.

Co ten ksiądz robi

Usiadłam grzecznie w trzeciej ławce (nie za daleko, bo jestem krótkowidzem bez okularów, i nie za blisko, żeby nie skupiać na sobie uwagi). Ludzie powoli się zbierali. Po kilku minutach wyszedł ksiądz. Podchodził i każdego (dosłownie każdego) zagadywał. Uśmiechnięty od ucha do ucha, żartował z dziećmi. Widać było, że każdego zna.

Łącznie w kościele było około trzydziestu osób, ale mimo wszystko, w Polsce czegoś takiego jak żyję nie widziałam. Podszedł też do mnie i zaczął mnie witać po flamandzku. Przeprosiłam, że mówię po angielsku. On miło zaskoczony pyta skąd jestem i na moje „Poland” odpowiada z szerokim uśmiechem: „Dzień dobry”. Prawdopodobnie słuchałam go z otwartą buzią.


PAPIEŻ FRANCISZEK

Czytaj także:
Franciszek: Pragnę Kościoła, który potrafi włączyć się w rozmowy zwykłych ludzi

Świeccy w akcji

Msza jeszcze się nie zaczęła, a ja już zaczęłam się martwić, czy na pewno jestem w kościele katolickim. Po wejściu księdza przed ołtarz uspokoiłam się, bo faktycznie wszystko przypominało liturgię, którą znam z Polski. I póki świeccy (spośród tej trzydziestki) czytali czytania i śpiewali psalm, wszystko wydawało się normalne.

Kiedy okazało się, że ofiarę zbierają kobiety, siedzące dotąd z rodzinami w ławkach, byłam pod lekkim wrażeniem. Ale kiedy okazało się, że świeccy trzymają kielich z krwią Pana Jezusa, stojąc obok księdza rozdającego Komunię, byłam szczerze zaskoczona. Ci ludzie byli autentycznie, z całego serca zaangażowani w to, co dzieje się podczas mszy świętej. To nie był tłum przyklękający na jedno kolano, ale grupa najprawdziwszych przyjaciół, którzy w kościele czuli się jak we własnym domu.

Pokojowe przytulanie

Przede mną w ławce siedziało małżeństwo z około 10-letnią córeczką pośrodku. Oni też rozmawiali z księdzem przed mszą, mała opowiadała mu coś o różańcu („rosario”). Kiedy przyszedł moment „przekazania sobie znaku pokoju”, w którym w dumnej ze swojej katolickości Polsce robi się jakieś dziwne uniki i kiwa się głową bez cienia uśmiechu (czasem mam wrażenie, że to dla niektórych ludzi prawdziwe chwile grozy), ta belgijska rodzina najzwyczajniej w świecie się przytuliła. Całą trójką. Z małą w środku.

Myślałam, że się rozpłaczę. Ludzie zaczęli podawać mi ręce, uśmiechać się, chodzić po kościele zupełnie spokojnie i swobodnie, wymieniać się pozdrowieniami. Przecierałam oczy ze zdumienia. Niebo istnieje. Jest w Belgii.




Czytaj także:
Nie jestem hipsterem, jestem chora. Kiedy unikanie glutenu to walka o życie

Ta cała serdeczność nie skończyła się z momentem zakończenia się pierwszej zwrotki w pieśni na koniec mszy. Nikt nie spieszył się do wyjścia, nikt się nerwowo nie przepychał. Zostałam sobie chwilę, żeby pożegnać się z Jezusem, a ci ludzie stali, rozmawiali, obejmowali się i sprawiali, że miałam ochotę z nimi zostać. Przeprowadzić się, pracować w pobliskim barze, nauczyć się flamandzkiego i prosić o azyl na plebanii.

Omijając tanie frazesy

Nie rozumiałam z tej mszy nic, ale zrozumiałam wszystko. Nie wiem, jaką czytano Ewangelię, nie mam pojęcia o czym było kazanie i jaki śpiewano psalm. Ale to, co przeżyłam tego wieczoru, to jedno z najpiękniejszych doświadczeń Kościoła w moim życiu. Ksiądz, który mówi z radością, pasją i szerokim uśmiechem, a jednocześnie bez żadnego trywializowania. Wierni, którzy chętnie i zupełnie zwyczajnie, bez żadnej pozy czy pompy, zbierają ofiarę i pomagają przy rozdawaniu Komunii Świętej, do tego co chwila okazując sobie serdeczność. To dla mnie najjaśniejszy na świecie znak Bożej obecności.

Nie chcę serwować tu taniego frazesu o cudownym zachodzie, bo chrześcijaństwo jest tam trudniejsze i mniej oczywiste niż u nas. Ale mam nadzieję, że za każdym razem, kiedy pomyślę o mszy jak o niedzielnym obowiązku, przypomnę sobie tamtą przytuloną rodzinę, szczęśliwego księdza i ręce na znak pokoju, skierowane do zupełnie obcej mnie.

I tak sobie jeszcze myślę, że naprawdę warto pozwolić sobie czasem na psujące plan „zachcianki”. Szczególnie, jeżeli pod nos podsuwa nam je Bóg.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
BelgiaJola Szymańskamsza
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
CARLO ACUTIS
Domitille Farret D'Astiès
Perełki Carla Acutisa: 10 zaskakujących wypow...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail