Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Sztuka i podróże

Astrachań. Kaspijska Wenecja i drugie po Moskwie historyczne centrum katolicyzmu w Rosji

Madyudya Denis/Wikipedia

Paweł Przeciszewski - publikacja 02.11.16

Pierwszym proboszczem po odzyskaniu kościoła Wniebowzięcia NMP był ks. Krzysztof Niemyjski. Polski kapłan, który - można powiedzieć - zdobył palmę męczeństwa. Został otruty.

Udając się do Rosji, odwiedzamy zwykle jej obie konstytucyjne stolice: Moskwę i Sankt-Petersburg. Warto jednak oczy zwrócić ku Morzu Kaspijskiemu. W tym najsuchszym regionie Europy, gdzie bezchmurne niebo utrzymuje się średnio przez 235 dni w roku, latem temperatura przekracza 40 stopni, a zimą spada poniżej 30.

Centrum regionu to Astrachań, położony w ujściu Wołgi do Morza Kaspijskiego, o tysiąc kilometrów od terenów rdzennie wielkoruskich. Nie utracił on do dziś swojego kolonialnego charakteru, który obecnie coraz bardziej rzuca się w oczy.

Przeważają tu ludzie w typie kaukaskim i skośnoocy Azjaci. Kobiety nie noszą burek. Muzułmańska kultura tatarska nigdy tego nie wymagała. Od razu rzuca się w oczy ogromna ilość dzieci.

Restauracje głównie o charakterze wschodnim: tatarskie, perskie, uzbeckie. Towary miejscowego rękodzieła, a również wszelkie owoce, kwiaty i przyprawy dla naszego oka są nie do odróżnienia od oferty bazarów Ziemi Świętej. Przestrzeń publiczną zdominował tu język rosyjski, często bardzo kaleki. Ilość języków ludów Kaukazu i Azji Środkowej jest tak duża, że rosyjski pełni tu rolę powszechnie zrozumiałej lingua franca.

ak-meczet-w-astrachaniu
Ruthenia Catholica

Meczety z białymi minaretami wyrastają jak grzyby po deszczu, zwłaszcza w nowych dzielnicach, wręcz zagłuszając na nowo wybudowane cerkwie. Pięć razy na dobę nad miastem rozlega się adhan, wzywający wyznawców Proroka na modlitwę. Miasto zbudowano na 11 wyspach w delcie Wołgi. Nad wodą – białe ściany potężnego kremla, niegdyś broniącego ujścia rzeki.

Nad Astrachaniem dominuje biały wysoki sobór katedralny Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny, z pięcioma kopułami pokrytymi miedzianą blachą. Dla naszych oczu całkiem swojski, bardzo przypomina barokowe grekokatolickie cerkwie Lwowa i okolic. Nic dziwnego, budowali go mistrzowie z Ukrainy, na zamówienie prawosławnego metropolity Sampsona (Samsona), który przybył do Rosji, będąc absolwentem Akademii Mohylańskiej w Kijowie. Patrząc na jego piękno, aż się wierzyć nie chce, że sobór został doprowadzony do ruiny przez władze radzieckie. Jednak w pieczołowicie odnowionym złotym ikonostasie, wspaniałym zabytku ukraińskiej snycerki, nie zachowała się ani jedna oryginalna ukraińska ikona. Zastąpiono je kopiami ikon św. Andrieja Rublowa.

panorama-astrachania-i-kopuly-soboru-zasniecia-nmp
Ruthenia Catholica

Na miejscowej starówce, zwanej Białym Miastem – pomiędzy sowieckimi pompatycznymi budynkami z okresu stalinizmu, które mają charakter kolonialny – zachowało się dużo budowli o orientalnym kształcie. Mieszają się one z całkiem dobrą architekturą wzniesioną w czasach imperium rosyjskiego: staroruską, budowaną przez mistrzów moskiewskich oraz barokową i klasycystyczną wzorowaną  na Petersburgu. Pracowali tu włoscy architekci przysłani z Moskwy: Carlo de Pedri i Alexandro Digby. Przebudowywali dawny Chadżi-Tarchana na rosyjski kolonialny Astrachań. Nie brakuje też pozostałości po mieszczańskim wieku XIX. Te budowle bardzo przypominają nasze stare Kielce albo Piotrków Trybunalski.

W czasach tatarskich było to bardzo ważne centrum handlowe usytułowane na Jedwabnym Szlaku. Według relacji franciszkanina o. Guillaume`a de Rubroucka – który w latach 1253-55 z polecenia króla francuskiego Ludwika Świętego posłował do Mongołów – miasto sprawiało wrażenie większego niż Paryż.

W wieku XV Chadżi-Tarchan, wraz z Krymem i Kazaniem, zrzucił z siebie centralną władzę chanów Złotej Ordy. Rezultatem podziału imperium był stopniowy podbój jego terytorium przez Moskwę. Chadżi-Tarchan padł w roku 1556.

Misja kapucyńska pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP funkcjonowała w Chadżi Tarchanie już za czasów tatarskich. Rosjanie po zdobyciu miasta wygnali ją. Po raz drugi kapucyni przybyli tu z Moskwy po roku 1710, dzięki prośbie miejscowych katolików, zapewne Ormian, skierowanej do papieża Klemensa XI.

W roku 1721 drewniany kościół był już gotowy. Wybudowano go jako drugą katolicką świątynię w Rosji, po kościele św. Piotra i Pawła w Moskwie. Rosjanie nie radzili sobie ze szkolnictwem, wobec czego w roku 1722 pozwolili kapucynom założyć szkołę grecko-łacińską, która przez całe stulecie pozostała jedyną średnią szkołą w mieście, finansowaną z budżetu rosyjskiego ministerstwa oświaty. Przez długie lata jej dyrektorem był o. Dimitro Agafi, wykładowca uniwersytetów w Padwie i Pizie.

Zachowany do dziś barokowy kościół kapucyni zaczęli budować w roku w 1762. Konsekracja świątyni, przeprowadzona w 1779 roku z błogosławieństwem papieża Piusa IX, stała się świętem całej „białej” kolonii w Astrachaniu. Udział w niej wzięli urzędnicy, wojsko, duchowieństwo prawosławne i mieszkańcy miasta, wśród których naliczono 1118 katolików. Przeważali Niemcy, którzy rozpoczęli wtedy kolonizację doliny Wołgi. Później centrum ich osadnictwa przeniosło się w górę rzek, gdzie ziemie są dużo żyźniejsze.

Astrachań
Ruthenia Catholica

Kościół Wniebowzięcia NMP przez cały okres radziecki był zamknięty. Pierwszym proboszczem po odzyskaniu świątyni został ks. Krzysztof Niemyjski. Kapłan, który – można powiedzieć – zdobył palmę męczeństwa. Został bowiem otruty w 2000 roku przez miejscową mafię. Jak wiemy z historii chrześcijaństwa, gmach Kościoła wyrasta na glebie zroszonej krwią męczenników.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
katolicyzmmęczennicypodróżeRosja
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail