Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 01/08/2021 |
Św. Alfonsa Marii Liguori
home iconStyl życia
line break icon

Leczyła się 11 lat. Dzięki napro po 4 miesiącach była już w ciąży

Frédéric Cirou / AltoPress / PhotoAlto

Elżbieta Wiater - 23.11.16

Na pytanie o naukę Modelu Creighton Basia reaguje lekkim zmieszaniem: „Tak naprawdę nie zdążyłam go dobrze poznać, bo tak szybko zaszłam w ciążę”.

Wyznanie tym mocniej szokujące, im lepiej zna się kilkuletnią historię starań o dziecko tej pary i jeszcze dłuższą opowieść o problemach zdrowotnych mojej rozmówczyni.

„Wszystko zaczęło się w 2003 r., kiedy zdawałam maturę i szłam na studia. Nagle przestałam miesiączkować. Najpierw myślałam, że to ze stresu, zresztą nie przeszkadzało mi to specjalnie, bo byłam bardzo aktywną osobą”. Jednak mijały kolejne miesiące a organizm milczał. Bardziej ze względu na naciski zaniepokojonych rodziców niż z własnej potrzeby zaczęła szukać pomocy lekarzy.Pielgrzymowała od gabinetu do gabinetu a ponieważ pochodzi z lekarskiej rodziny, trafiała do najlepszych specjalistów. Wszyscy po pewnym czasie rozkładali ręce a w kartę wpisywali rozpoznanie „wtórny brak miesiączki”.

Po studiach Basia wyszła za mąż i w 2008 r. postanowili podjąć starania o dziecko. Wędrówki po lekarskich gabinetach nabrały na intensywności, ale próby wywołania owulacji spełzały na niczym. Podawany zgodnie z podręcznikiem progesteron wywoływał jedynie plamienie w okolicach spodziewanej miesiączki, ale organizm nie podejmował współpracy. Basia wspomina: „Brałam coraz większe dawki leków, ale nie działały. Próbowałam potem już różnych rzeczy: refleksoterapii, niekonwencjonalnej medycyny, ziółek. To także nie dawało efektu. Wtedy moja koleżanka powiedziała mi o napro”.

Po jedenastu latach leczenia, w tym czterech starań o dziecko, w 2012 r. para trafiła do naprotechnologa. Było to w maju. Lekarz przeprowadził wywiad, wprowadził ogólnie w metodę obserwacji, sugerując kontakt z instruktorem CrMS w celu szkolenia, i zlecił badania. „W lipcu wyjechaliśmy jeszcze na wczasy a w sierpniu na podstawie wyników i moich wstępnych obserwacji pan doktor najpierw zbił mi podwyższoną prolaktynę a potem przeprowadził pierwszą stymulację owulacji minimalną dawką leku. We wrześniu, cztery miesiące po pierwszej wizycie, byłam już w ciąży. Nasza pierwsza córeczka urodziła się na wiosnę 2013 r.” mówi kobieta.

To, co wygląda na cud, tak naprawdę jest efektem dopasowania momentu podania progesteronu do cyklu pacjentki: „Okazało się, że mam bardzo długie cykle i owulacja następuje ok. 30 dnia cyklu a nie między 14 a 16. Więc jak lekarze podręcznikowo podawali mi hormony w 20 dniu cyklu, to blokowali owulację, zamiast ją wywoływać. Nikt też nie wpadł na to, że mogę prawie codziennie przychodzić na USG i będziemy sprawdzać, czy pęcherzyk już pękł. Dzięki takiemu podejściu – bardzo indywidualnemu i z sercem – udało się tak szybko zajść w ciążę”.

Kiedy pierwsza córeczka miała rok, para podjęła decyzję, że chcą starać się o drugie dziecko. Na badaniu okazało się, że Basia jest w ciąży, niestety – doszło do obumarcia płodu. Jednak pocieszające było to, że owulacja nastąpiła naturalnie, bez stymulacji. Najwyraźniej pierwsza ciąża pozwoliła organizmowi wrócić do niejakiej równowagi.

Kilka miesięcy później para podjęła znów starania, tym razem korzystając z obserwacji śluzu. Tak poczęła się druga córeczka, która przyszła na świat w 2016 r. „Można powiedzieć, że jestem w miarę prostym przypadkiem, jednak przez wiele lat lekarze po przebadaniu mnie jedynie rozkładali ręce. Cieszę się, że się nie poddałam, chociaż byłam już zmęczona” – podsumowuje Basia.

Tags:
bezpłodnośćciążaModel Creightonnaprotechnologiaproblemy
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POGRZEB FRANKA
Redakcja
Pożegnali Franka – 7-letniego pielgrzyma. „Szedłeś do Matki...
2
FR MAXIMILIAN KOLBE
Katolicka Agencja Informacyjna
„Jego ciało było czyściutkie i promieniowało”...
3
Marta Brzezińska-Waleszczyk
„Urodziłam martwe dziecko. Nie żałuję” [wywiad]
4
Łukasz Kobeszko
Znacie historię trzech sióstr zamęczonych na oczach matki? Ich im...
5
Mathilde de Robien
Jak podtrzymać ogień miłości? Prosta i skuteczna metoda
6
BEZDOMNY CESAR
Agencja I.Media
Całe życie był bezdomny, ale pochowano go po królewsku. W Watykan...
7
Barbara Wnukowska
Anna Gębalska-Berekets
„Wierzę, że Bóg ma dla mnie plan i się go trzymam”. Rozmowa z Bas...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail