Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 22/10/2021 |
Św. Jana Pawła II
Aleteia logo
home iconDobre historie
line break icon

W sudańskim więzieniu muzułmanka pomagała ukrywać Biblię chrześcijańskiej towarzyszki

© Youtube

Sylvain Dorient - 06.12.16

Podczas gdy jedni muzułmanie skazywali mnie na chłostę i śmierć z powodu wyznawanej religii, inni udzielali mi pomocy, abym mogła czytać Słowo Boże.

W 2014 roku światowe media obiegła bulwersująca informacja o aresztowaniu i osadzeniu w więzieniu 27-letniej wówczas obywatelki Sudanu, oskarżonej przez ojczysty wymiar sprawiedliwości o dopuszczenie się apostazji. Meriam Yahia Ibrahim Ishag, bo o nią tutaj chodzi, została wówczas wyrokiem sądu skazana nie tylko na karę pozbawienia wolności, ale – co najbardziej przerażające – również na karę śmierci.

Wszystko to tylko dlatego, że porzuciła islam i nawróciła się na chrześcijaństwo. Dodatkowo Meriam została skazana na upokarzającą karę cielesną w postaci chłosty, a konkretnie stu batów za „cudzołóstwo”. Przy czym cała jej „wina” w tym zakresie polegała po prostu na tym, że poślubiła chrześcijanina i była z nim w ciąży.

Ostatecznie, pod naporem licznych głosów sprzeciwu i oburzenia środowisk międzynarodowych, sudańskie władze wycofały się z decyzji o wykonaniu kary śmierci. Niemniej kobieta była dręczona długim i wyniszczającym pobytem w więzieniu, gdzie wydała na świat swoje drugie dziecko. Dramatyczna historia Meriam uczyniła z niej symbol prześladowań chrześcijan na świecie, a walcząca o wolność sumienia Sudanka założyła potem organizację dobroczynną działającą na rzecz praw kobiet i swobody wyznaniowej.

UN Photo by Tim McKulka
UN Photo by Tim McKulka
UN Photo by Tim McKulka

Uwięziona za wiarę. Wraz z dzieckiem

Dziś już wiemy, że w trakcie procesu w 2014 roku przedstawiciele sudańskiego wymiaru sprawiedliwości zapewniali Meriam, iż zostanie ułaskawiona pod warunkiem wyrzeczenia się nowej religii i wygłoszenia islamskiego wyznania wiary. Kobieta kategorycznie odmówiła, wyznając później: „Przecież nie mogłam kłamać. Moje dzieci straciłyby cały szacunek do mnie, gdybym zrobiła coś podobnego”.

Wobec nieugiętej postawy Meriam sudański sędzia wydał wyrok skazujący, nakazując jednocześnie osadzenie kobiety w więzieniu, w którym zmuszona była ona przebywać wraz ze swym pierwszym dzieckiem, niespełna dwuletnim wówczas synkiem, Martinem.

Warunki pobytu w więzieniu były bardzo trudne. „W nocy przez cały czas ciężko mi było zasnąć. Z własnego koca zrobiłam łóżeczko dla mojego synka i czuwałam nad jego spokojnym snem. Najbardziej bałam się właśnie o niego. Nie wyobrażałam sobie, że może stracić matkę” – wspomina kobieta.

Pomoc od muzułmańskiej towarzyszki

Kiedy opuszczała celę, aby udać się do łazienki, Meriam prosiła jedną ze współosadzonych z nią kobiet o zaopiekowanie się malutkim Martinem. W ten sposób między kobietami stopniowo wytworzyła się więź zaufania. O tym, jak była ona głęboka świadczy fakt, że z czasem Meriam nie obawiała się powierzać swojej wyznającej islam towarzyszce niedoli nawet egzemplarza Biblii, który w międzyczasie udało jej się wnieść do więzienia dzięki jednemu ze strażników.

AFP
AFP
AFP

Nie bacząc na ogromne niebezpieczeństwo – które mogło jej grozić, gdyby fakt udzielania takiej pomocy Meriam wyszedł na jaw – współosadzona muzułmanka z życzliwością i oddaniem ukrywała wówczas Biblię przed wzrokiem kontrolujących celę funkcjonariuszy sudańskiej służby więziennej. Gdy następnie wypytywała Meriam, dlaczego książka ta ma dla niej aż takie znaczenie, odpowiadała jej po prostu: „To jest moja Biblia. To z powodu tej książki zostałam uwięziona”.

„Podczas gdy jedni muzułmanie skazywali mnie na chłostę i śmierć z powodu wyznawanej przeze mnie religii, inni – a konkretnie osadzona wraz ze mną muzułmańska kobieta – udzielali mi pomocy, abym mogła nieustannie czytać Słowo Boże i umacniać się w nadziei na ocalenie” – wspomina z rozrzewnieniem Meriam.

Szczęśliwe zakończenie

Później, już po wyjściu z więzienia, to ona z kolei mogła przyjść z pomocą swojej towarzyszce niedoli. Była to Somalijką przebywającą na terenie Sudanu nielegalnie i w związku z tym potrzebowała pieniędzy na uzyskanie decyzji o zwolnieniu z więzienia. Kiedy w końcu Meriam udało się zebrać wymaganą sumę i wykupić Somalijkę z więzienia, kobiety padły sobie w ramiona, a łzom radości i wzruszenia nie było końca.

Łącząca je więź uległa jeszcze większemu umocnieniu, a Somalijka postanowiła nawrócić się na chrześcijaństwo. Meriam skontaktowała ją z życzliwymi osobami, które udzieliły imigrantce dalszego wsparcia, ułatwiając jej rozpoczęcie nowego etapu w jej życiu na obczyźnie i zaaklimatyzowanie się w chrześcijańskiej wspólnocie wiernych, w której Somalijka, szczęśliwym zrządzeniem losu, poznała swojego obecnego męża, będącego zresztą jednym z przyjaciół Meriam.

Papież Franciszek błogosławi chrześcijankę z Sudanu - Meriam Yahię Ibrahim Ishag i jej córkę Mayę podczas prywatnej audiencji w Watykanie, fot. L’Osservatore Romano/AFP
Papież Franciszek błogosławi chrześcijankę z Sudanu - Meriam Yahię Ibrahim Ishag i jej córkę Mayę podczas prywatnej audiencji w Watykanie, fot. L’Osservatore Romano/AFP

Artykuł jest tłumaczeniem i adaptacją artykułu, który ukazał się we francuskiej edycji portalu Aleteia

Tags:
AfrykabibliachrześcijaństwoIslamPismo ŚwięteprześladowaniaSudanwiarawięzienie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
2
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
3
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
4
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
5
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
6
KOMUNIA NA RĘKĘ
Michał Lubowicki
Spór o Komunię św. na rękę: to coś o wiele poważniejszego niż tyl...
7
JERZY POPIEŁUSZKO
Agnieszka Bugała
Ks. Popiełuszko: „Ale wiesz, że nie mogę udzielić ci rozgrzeszeni...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail