Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

Chcesz Boga prawdziwego, czy takiego, jakim Go sobie wymyśliłeś? [komentarz do Ewangelii]

Wikipedia
Udostępnij
Komentuj

Adwent jest dobrym czasem, żeby zadać sobie pytanie, czy aby nie stworzyliśmy sobie swojej własnej wizji Boga.

W jednym z odcinków „Młodego Papieża” wspomniany jest fresk Michała Anioła przedstawiający stworzenie człowieka. Z rozmowy dowiadujemy się, że jeden z lekarzy patrząc na niego odkrył, że Bóg wyłania się z czegoś, co kształtem przypomina ludzki mózg. Michał Anioł miałby w ten sposób powiedzieć, że to nie Bóg stwarza człowieka, ale tak naprawdę jest stworzony przez ludzki mózg.

Z ciekawości porównałem zdjęcie fresku ze zdjęciem mózgu i faktycznie można dostrzec podobieństwo. To sprowokowało we mnie pytanie: A co, jeśli faktycznie ludzie wymyślili sobie Boga? Co, jeśli On jest tworem naszego mózgu, naszych lęków, nadziei, wyobrażeń? Co, jeśli nasz Bóg jest tym, kim chcemy, żeby był? Co, jeśli Bóg jest sumą naszych doświadczeń, wrażliwości, zranień, marzeń, itp.?

Brzmi skandalicznie. Nie, nie chodzi o to, że w ogóle nie ma Boga. „Błogosławiony, który we Mnie nie zwątpi” – mówi Jezus w dzisiejszej Ewangelii. Ale co, jeśli Bóg prawdziwy jest inny od tego, którego tworzymy na miarę naszego umysłu? Co, jeśli odwróciliśmy to zdanie z Księgi Rodzaju, że Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo, i to my tworzymy Go sobie czasem na nasz obraz i podobieństwo?

Jan Chrzciciel jest tym, który wskazuje na Jezusa, ale dziś zadaje istotne pytanie: „Czy to Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?”. Musi się upewnić. Wskazał wcześniej na Niego, ale pyta czy aby na pewno to On jest prawdziwym Mesjaszem.

U Izajasza jest wizja, w której aniołowie śpiewają przed Bogiem: „Święty, Święty, Święty, Pan Bóg zastępów”. Użyte tam słowo „kadosz” oznacza zarówno święty, jak i inny. Podczas każdej Eucharystii śpiewamy więc nie tylko, że Bóg jest święty, ale także, że jest inny. Bóg jest inny. On sam mówi: „Myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami” (Iz 55,8).

Może Adwent jest dobrym czasem, żeby zadać sobie pytanie, czy aby nie stworzyliśmy sobie swojej własnej wizji Boga? Czy wierzymy w Boga prawdziwego, czy może w Boga, który jest tworem naszego umysłu, naszych wyobrażeń, fantazji i potrzeb? Może powiedzieliśmy już sobie, że On jest taki i taki; określiliśmy Go; wyznaczyliśmy Mu granice, które są granicami w naszej głowie; nadaliśmy Mu cechy, które nam odpowiadają?

Trzeba razem z Janem odważnie zadać sobie pytanie: Czy to naprawdę jesteś Ty, Panie, czy może mam czekać na Innego? Dobrze jest poddać w wątpliwość „swojego Boga”, bo może to wcale nie jest Bóg prawdziwy.

Jezus pyta się dzisiaj ludzi, którzy przychodzili do Jana Chrzciciela: Kogo szukacie? Kogo chcecie zobaczyć? Mówi o ich wyobrażeniach wobec Jana i o tym, że on jest kimś innym od tych wyobrażeń. To ważne pytanie dla naszej wiary. Czy chcę zobaczyć Boga prawdziwego, czy chce widzieć Go takim, jakim Go sobie wymyśliłem?

Tak, to prawda, że Bóg, w którego wierzymy może okazać się wytworem naszych umysłów. Nie oznacza to, że Bóg prawdziwy nie istnieje. Ta wątpliwość jest okazją, żeby zacząć wołać: Przyjdź, Panie Jezu! Przyjdź, Ty, prawdziwy! Ty, który przekraczasz mój umysł. Przyjdź Inny!

I: Iz 35, 1-6a. 10
II: Jk 5, 7-10
E: Mt 11, 2-11

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail