Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Codziennie gdzieś na świecie giną chrześcijanie. Raport, który boli

AFP/EAST NEWS
Udostępnij

Organizacja Open Doors opublikowała coroczną listę 50 krajów świata, w których sytuacja ludzi wyznających wiarę w Chrystusa jest najtrudniejsza.

Początek roku to okres, kiedy pojawiają się różne rankingi, a to sportowe, a to ekonomiczne. Kto najlepszy, kto stracił, a kto zyskał na znaczeniu. Często jest to po prostu rodzaj zabawy, z której nic szczególnego nie wynika, bo co to za różnica, czy najlepszym piłkarzem świata uznać pewnego dumnego Portugalczyka, czy drobnego i trochę nieśmiałego Argentyńczyka? Niestety czasem rankingi tworzone są także po to, aby pokazać, gdzie ginie więcej ludzi – z różnych zresztą powodów, wypadków komunikacyjnych, przestępstw kryminalnych, czy – jak w przypadku, który nas interesuje – prześladowania chrześcijan.

Wciąż ci sami na czele

Organizacja Open Doors już od 25 lat publikuje World Watch List (WWL, po polsku znany jako Światowy Indeks Prześladowań). Choć sam problem przez tę organizację badany jest już od roku 1970. Na podstawie żmudnie zbieranych danych, w oparciu o wieloletnie doświadczenie związane ze śledzeniem problemu prześladowania chrześcijan na świecie (i licznymi próbami pomagania ofiarom tychże działań) powstaje lista 50 krajów świata, w których sytuacja ludzi wyznających wiarę w Chrystusa jest najtrudniejsza.

Jak powstaje Indeks Prześladowań

I teraz, aby poznać lepiej proces tworzenia WWL, musimy odwołać się do statystyki. Nie ma niczego złego w liczbach pod warunkiem, że nie tracimy z pola widzenia żywych ludzi, którzy za nimi stoją. W tym przypadku liczby są jedynie narzędziem do tego, aby lepiej zbadać problem. Aby stworzyć listę owych 50 najbardziej prześladowczych państw świata, unikając zwykłej uznaniowości, problematykę tę podzielono na pięć obszarów: życie prywatne, życie w rodzinie,  życie społeczne, życie w państwie oraz  życie w Kościele. Szósty element analizy przenika te wymienione pięć obszarów. Wiedzę z tych obszarów musimy czerpiemy z organizacji Open Doors oraz Głos Prześladowanych Chrześcijan.

Brutalni Kimowie

Od 16 lat za kraj najbardziej wrogo nastawiony do chrześcijan w opinii Open Doors uchodzi Korea Północna, dziwaczna (choć niezwykle groźna militarnie) komunistyczna monarchia absolutna od ponad półwiecza rządzona przez rodzinę Kimów. Jest to państwo, które oficjalnie zamieszkuje prawie 70 proc. ateistów. A chrześcijanie stanowią w nim ledwie około 1,5 proc. populacji (ok. 350 tys. ludzi, dane z roku 2010), z czego większość stanowią tzw. „secret believers”, czyli „wierzący w ukryciu”.

Drugie miejsce na liście zajmuje Somalia (91 pkt., rok temu 87 pkt.), kraj niemal w stu procentach muzułmański. Brakujące 0,33 proc. zapełniają właśnie chrześcijanie, których jest tam zaledwie ok. 30 tys. i liczba ta niestety spada. Somalia jest najbardziej jaskrawym przykładem kraju, o którym cicho w mediach, jeśli chodzi o prześladowania chrześcijan, a jednak bycie tam wyznawcą Chrystusa należy do najtrudniejszych wyzwań w skali całego świata.

Miejsce trzecie zajmuje Afganistan z 89 pkt., o jeden punkt więcej niż rok temu. Kraj ten znamy dobrze z doniesień medialnych i to od wielu, wielu lat. Niestety przez cały ten czas położenie tamtejszych chrześcijan tak samo złe. Muzułmanie stanowiący 99,75 proc. wywierają tam ogromną presję na malutką społeczność tamtejszych chrześcijan (ok. 30-35 tys.), jednak pomimo tego, miejscowy Kościół rośnie w tempie 14,6 proc. rocznie.

Pierwsze trzy kraje reprezentują podobny poziom przemocy wobec chrześcijan (odpowiednio 9,8, 10,2 oraz 10,5 pkt.), dużo gorzej sytuacja wygląda w zajmującym czwarte miejsce Pakistanie. Ten kolejny muzułmański kraj charakteryzuje poziom przemocy o wartości 16,7 pkt. – najwyższy w całym zestawieniu. Najsłynniejszą tamtejszą chrześcijanka jest Asia Bibi, w 2010 r. skazana na karę śmierci „za bluźnierstwo przeciwko islamowi” (polegało to na stwierdzeniu: „Jezus Chrystus umarł za moje grzechy i za grzechy świata. A co zrobił Mahomet dla ludzi?”) – jej sprawa jest wciąż w toku. Pakistan otrzymał 89 pkt. i jest to liczba powiększająca się stale od kilku lat.

Pierwszą szóstkę zamyka Syria, kraj, o którym większość myślałaby, że będzie na miejscu pierwszym. Przed rozpoczęciem wojny domowej w styczniu 2011 r. był to kraj w 90 proc. muzułmański, jednak posiadający liczną (6,34 proc, 1,4 mln wiernych) mniejszość chrześcijańską sięgającą swą historią początków Kościoła Chrystusa. Pięć lat niezwykle brutalnych walk pociągnęło za sobą bardzo wyraźne pogorszenie się sytuacji chrześcijan. Jednak chociaż prezydent tego kraju Baszszar Hafiz al-Asad niewątpliwie ma krew na rękach, to akurat chrześcijanie swojego cierpienia doznają ze strony jego przeciwników, którymi często są radykalni islamiści. Syria zgromadziła 86 pkt., jednak wskaźnik przemocy, choć stosunkowo wysoki (13,7) jest tam na podobnym poziomie jak w Indiach (13,5) w powszechnym odczuciu uchodzących za kraj raczej bezpieczny dla chrześcijan.

To nie statystyka, ale konkretni ludzie

Poznaliśmy wiele liczb i zestawień statystycznych. Pamiętajmy więc, że za tymi wszystkimi liczbami i miejscami na liście znajdują się konkretne osoby, takie jak wspomniana Asia Bibi, jak 27 koptyjskich chrześcijan (prawie wyłącznie kobiety i dzieci) zamordowanych w zamachu bombowym na kościół w Kairze 11 grudnia 2016 r., jak 47 nigeryjskich chrześcijan ze stanu Kaduna zamordowanych 13 listopada 2016 r. w serii ataków islamistów, jak Sularam Kashyap, jego ciężarna żona Sudri oraz jego rodzice brutalnie pobici przez radykalnych hinduistów 8 października we wsi Kuther w stanie Ćhattisgarh.

To tylko wybrane, nieliczne przykłady z ostatnich trzech miesięcy minionego roku. Ogólną liczbę prześladowanych chrześcijan na świecie liczy się w milionach, a ofiar śmiertelnych w tysiącach, co oznacza, że każdego bez wyjątku dnia roku gdzieś na świecie ginie co najmniej dwadzieścia osób tylko z tego powodu, że wyznają wiarę w Chrystusa.

Dr Włodzimierz Tasak

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail