Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconKultura
line break icon

„Jak się czujesz, mając 100 lat i co planujesz dalej?”. Wspomnienie o Danucie Szaflarskiej

EAST NEWS

Romek Urzędowski - publikacja 28.02.17

Na własne oczy widziałem jak Pani Danuta zahipnotyzowała więźniów Zakładu Karnego w Nowym Wiśniczu.

Najpierw było spotkanie na małym ekranie.  Pamiętam dokładnie, 8 marca 2013 roku, czwarta nad ranem. Oglądałem kopię filmu „Inny świat” Doroty Kędzierzawskiej z Panią Danutą w roli głównej. Sprawa była pilna. O 9 rano film miał wyruszyć w dziesięciodniową trasę po Polsce.  Moim obowiązkiem było sprawdzić, czy dźwięk i obraz zgodnie idą w parze i czy pięknej opowieści bohaterki filmu nic technicznie nie zakłóca.  To dosyć żmudne zajęcie, zwłaszcza w środku nocy. Ale pamiętam do dziś, że nie mogłem oderwać wzroku od… oczu Danuty Szaflarskiej.

Małe oczy i całuśne usta

Piękne, mądre, figlarne i… rzekomo za małe.  W filmie „Inny świat” Danuta Szaflarska opowiada, jak po pierwszym roku studiów aktorskich na liście osób dopuszczonych do dalszej nauki przy jej nazwisku pojawia się uwaga: „z zastrzeżeniem, że ma za małe oczy”. A przecież ja na własne oczy widziałem jak Pani Danuta zahipnotyzowała więźniów Zakładu Karnego w Nowym Wiśniczu.

Do tego miejsca zawitaliśmy pewnego dnia z projekcją filmu „Inny świat” w ramach projektu Polska Światłoczuła.  W niewielkiej, mieszczącej 50 osób sali zasiedli więźniowie. Niektórzy z wyrokiem dożywocia, innym do końca pozostało już „tylko” osiem lat. Recydywiści.

Tego dnia mogli zdecydować: godzina spaceru na świeżym powietrzu lub projekcja filmu i spotkanie z twórcami. Wybór jest oczywisty więc na sali panuje ścisk kontrolowany. Drzwi zaryglowane od zewnątrz, uzbrojeni strażnicy i psycholog więzienny. A z ekranu łagodnie przemawia Danuta Szaflarska.

Skupienie, wzruszenie, cisza. Po seansie nagrywamy życzenia dla Pani Danuty, która z uwagi na chorobę nie pojechała z nami tego dnia w trasę. Jeden z więźniów mówi wzruszony do kamery: „Pani Danuto, może to głupio zabrzmi, ale ma Pani takie całuśne usta. Gdybym wcześniej spotkał Panią, to chyba zakochałbym się w Pani i być może nie byłoby mnie tu, gdzie teraz jestem”.

3 minuty i pończochy na 100 urodziny

14 stycznia 2015 roku Amerykańska Akademia ogłasza nominacje do Oskarów. Triumfuje „Ida” Pawła Pawlikowskiego, a ja jestem na planie z Danutą Szaflarską. Mroźne przedpołudnie, w jednej z warszawskich hal zdjęciowych trwa nagranie wywiadu z aktorką.

Dorota Kędzierzawska pyta: „Jak się czujesz, mając 100 lat i co planujesz dalej?”. Dwie godziny rozmowy, z których powstaną 3 minuty filmu. Dlaczego akurat trzy? „Inny świat” w dniu premiery w 2012 roku miał 97 minut, a jego bohaterka 97 lat. Pomysłem twórców było, aby na 100. urodziny film miał 100 minut.  Stąd ta dokrętka.

Pamiętam taką scenę: autor zdjęć, Artur Reinhart, chwilę po włączeniu kamery pokazuje Pani Danucie nietypowy prezent – pończochy, które szybko zakłada na obiektyw kamery i w ten sposób dalej filmuje. Jubilatka śmieje się figlarnie.

To nawiązanie do bury jaką operator dostał po pierwszej kolaudacji dokumentu „Inny świat” z udziałem głównej bohaterki.  Film pokazywał Danutę Szaflarską w dużym zbliżeniu i aktorce nie spodobało się, że widać wszystkie zmarszczki na jej twarzy. Miała żal, że Artur Reinhart nie filmował przez pończochę – co było dawnym operatorskim trickiem, by zmiękczyć i wygładzić obraz.

Ta scena przetrwała w anegdotach. A każdy kto widział „Inny świat” oraz bohaterkę na niejednym dużym zbliżeniu, zrozumie jak wielki dystans miała do siebie aktorka.

Piękny umysł i pamięć

Wędrując z filmem „Inny świat” po Polsce, zawitaliśmy też w rodzinne strony Danuty Szaflarskiej.  W Nowym Sączu – 44 kilometry od Kosarzysk, gdzie się urodziła – publiczność jak zawsze dopisała. Po seansie widzowie zasypali pytaniami bohaterkę filmu oraz jej twórców: Dorotę Kędzierzawską i Artura Reinharta.

W pewnym momencie z kąta sali odezwała się starsza pani i wzruszona zaczęła opowiadać, że pamięta Panią Danutę z czasów, gdy ta przyjeżdżała do rodzinnego domu. Przedstawiła się, a bohaterce spotkania wystarczyła chwila, aby przypomnieć sobie rodzinę owej Pani, a także jej kuzynów bliższych i dalszych. Zaskoczyła nas wszystkich: ilością szczegółów, nazwisk, imion i sąsiedzkich historii, serdecznością i ciekawością.

Apetyt na życie i pracę

To był jubileusz Danuty Szaflarskiej w zespole teatru TR Warszawa, do którego aktorka dołączyła w 2010 roku. Świadkowie wydarzenia zapamiętali scenę następującą. Po spektaklu wszyscy spotykają się w restauracji i czekają na Najważniejszego Gościa.

Jubilatka przychodzi po chwili, rozgląda się, a wokół przyjaciele, znajomi i naręcza kwiatów. Nagle z ust bohaterki wieczoru pada pytanie: „Tylko tyle macie wina?”. Obchody trwają do rana. Jeszcze około godziny czwartej nad ranem Pani Danuta tańczy na parkiecie.

Znajoma opowiedziała mi też niedawno, jak pewnego dnia odwiedziła Danutę Szaflarską w jej mieszkaniu. Dama polskiego kina miała złamaną rękę, więc koleżanka spodziewała się zobaczyć aktorkę obolałą, a na pewno oszczędzającą siły. No i proszę sobie wyobrazić, że nic z tych rzeczy. Gdy otworzyła drzwi, usłyszała energiczne: „Wejdź, Beatko, jestem teraz trochę zajęta, więc rozgość się, proszę. Faktycznie, Danuta Szaflarska trochę zajęta była wymianą żarówki w wiszącej na suficie lampie! Stojąc na drabinie!

Sama słodycz

W czasie podróży z bohaterką filmu „Inny świat” wszędzie byliśmy podejmowani po królewsku. Spotkania z publicznością lubiły się przeciągać w nieskończoność. Zastanawiałem się często, gdzie w tej filigranowej postaci mieści się ta niezwykła energia. Tym bardziej, że po seansie często siadaliśmy do obiadu w gronie realizatorów projekcji, twórców filmu, gospodarzy, słuchając jeszcze długo opowieści Danuty Szaflarskiej.

Pani Danucie zawsze dopisywał humor i apetyt.  Pamiętam, że po kolejnej dokładce i deserze dama polskiego kina i teatru poprosiła pozostałych biesiadników o pomoc w zjedzeniu ciastka. Zawsze pięknie i szybko skracała dystans, ale ta propozycja zaskoczyła nas wszystkich i jakoś nikt nie pospieszył z pomocą. I wtedy Danuta Szaflarska zapytała zalotnie: „Czy ktoś w końcu odważy się zjeść ze mną tę wielką porcję?”

Zgłosiłem się. Do dziś pamiętam smak tego ciastka i tej chwili. Do niedawna słodki. Od niedzieli, 19 lutego słodko-gorzki.

Na zdjęciu: Danuta Szaflarska i Romek Urzędowski
Archiwum prywatne Romka Urzędowskiego
Na zdjęciu: Danuta Szaflarska i Romek Urzędowski

Przeczytaj również: Nie żyje Danuta Szaflarska. Mam nadzieję, że ks. Jerzy Popiełuszko nie zawiódł jej w chwili śmierci

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
aktorkafilmpogrzebśmierćwspomnienie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail