Aleteia
czwartek 22/10/2020 |
Św. Jana Pawła II
For Her

Jola Szymańska: Czym grozi chwila ciszy i jak się przed nią obronić?

Uśmiechnięta Jola Szymańska

fot. Marek Straszewski

Jola Szymańska - publikacja 06.04.17

Dramatyczna historia, która grozi w tym sezonie każdemu z nas.

Wróciłam ostatnio do kryminałów i czytam „Kamienną noc” Gai Grzegorzewskiej. Główna bohaterka książki, Julia Dobrowolska, to brutalnie czarny charakter. Do tego stopnia, że po przeczytaniu „Betonowego pałacu”, poprzedniej części cyklu z jej udziałem, nie ciągnęło mnie do mrocznych klimatów przez prawie dwa lata.

W tym czasie zdążyłam zapomnieć, jak wstrząsające może być czytanie. Bo że może być inspirujące, uspokajające, poszerzające horyzonty i zmuszające do myślenia, doświadczałam cały czas. Mimo to, zatęskniłam za przyśpieszonym oddechem i nerwowym przewracaniem szybko kończących się stron.

Ale groza to nie tylko historie morderstw i zwyrodniałych romansów. Czasem jeszcze większe przerażenie może w nas budzić ryzyko… ciszy.

Ja się nie boję

Ciekawym zbiegiem okoliczności zdarzyło mi się i to. Z dnia na dzień przestałam biegać i jeździć szybkimi pociągami, ubrałam różowy dres, zaparzyłam karmelową herbatę. Dalej potoczyło się jak z płatka.

Podobno wielu ludzi boi się ciszy. Rozumiem ich. Kiedy biegnę przez życie, czuję się bezpieczniej. Dobry refleks i zdecydowane reakcje sprawiają wrażenie kontroli. Tym razem jednak byłam tak zmęczona, że ciszy się nie bałam. I to był błąd.


Uśmiechnięta Jola Szymańska

Czytaj także:
Jola Szymańska: Prześwit z krainy katoliczki, ateistki i chudej

Dramat postoju

Miałam nadzieję, że zatrzymanie się w życiowym wyścigu będzie emocjonującą medytacją, podczas której doświadczę orzeźwiającego przełomu. Zamiast tego miałam wrażenie, że wysiadłam z pędzącego pociągu życia i nigdy nie nadrobię straconego dystansu. Byłam zdezorientowana, ale nic nie mogłam zrobić. Poza zagryzaniem warg.

Sytuacja zmieniła się, kiedy udało mi się odespać ostatnie tygodnie i zjeść pierwszy od dawna ciepły posiłek. Wtedy i instynkt samozachowawczy i chęć szybkiego powrotu do intensywnej pracy zniknęły na dobre. Pozostałam sama. Ja, łóżko, talerz, lampka, którą zapalałam, chcąc poczytać wieczorem książkę i obawa, że już nigdy nie wyjdę z domu. Zbuduję sobie w nim namiot, jedzenie będę zamawiać przez internet, kupię psa, który odstraszy wszystkich człekokształtnych.

Po kilku dniach zaczęłam odzyskiwać przytomność. Ból głowy pulsował coraz mniej, z ciekawością wyglądałam za okno, wracał apetyt. I wtedy stało się. Zobaczyłam moje życie z dystansu. A co gorsza, przestałam je rozumieć. Straciłam z oczu coś, za czym dotąd biegłam. Pojawiły się we mnie pytania o sens wszystkiego, co mnie zajmowało. I zrozumiałam, jak często się mylę.

To nie była miła przygoda. To był przejechany z pełnym żołądkiem rollercoaster.


Uśmiechnięta Jola Szymańska

Czytaj także:
Jola Szymańska: Narzeczeńskie zderzenia z realem i trzy źródła ratunku

Ocean na życzenie

Dlaczego o tym piszę? Chcę was ostrzec. Rozpoczyna się sezon, w którym znów będziemy bezlitośnie namawiani do wyciszenia i zdystansowania się. Nikt nie zajmie się naszą traumą, rozczarowaniem prawdą o naszym życiu. Postój, wbrew temu, co się nam wmawia, to nie kuracja zdrowotna. To szok termiczny i weryfikacja życiowego napędu, skutkująca świdrującymi w głowie pytaniami o sens. To kąpiel w lodowatym oceanie. W środku zimy. Gdzieś pod biegunem południowym.

To dla takich emocji wielu z nas czyta kryminały.

Jeżeli chcecie ich uniknąć, polecam szczerze – dbajcie o swoją kondycję. Nie wkręcajcie się w życiowe maratony. Systematycznie wietrzcie głowę, choćby małymi dawkami. I pamiętajcie, że poza poranną kawą, nie ma w życiu nic cenniejszego, niż kawałek ciszy na każdy dzień.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
ciszafelietonJola Szymańskastrach
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
BIBLE STUDY
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [20 paździe...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail