separateurCreated with Sketch.

Ostatnia Wieczerza. Skromna kolacja prostych robotników?

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Szukając w sztuce wielkoczwartkowych inspiracji, warto sięgnąć także po dzieła inne niż to Leonarda da Vinci. Wizja Ostatniej Wieczerzy stawia nas wobec pytania, jak rozumiemy to nadzwyczajne wydarzenie.

Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.

Wesprzyj nasPrzekaż darowiznę za pomocą zaledwie 3 kliknięć

Wizja ostatniej wieczerzy, przedstawiana przez poszczególnych artystów, jest zazwyczaj konfrontowana ze słynnym freskiem Leonarda da Vinci (poniżej). Ale jednocześnie stawia nas wobec pytania, jak rozumiemy to nadzwyczajne wydarzenie. Standardowe formułki: „ustanowienie Eucharystii”, „pierwsza msza święta” nie wyczerpują tematu. Bowiem bardzo często obraz, jaki jawi się nam przed oczyma, przede wszystkim ukazuje nasze rozumienie wydarzenia z Wieczernika.

640px-Última_Cena_-_Da_Vinci_5
Domena publiczna
Wikipedia/ Domena publiczna

Jak wyglądała Ostatnia Wieczerza?

Żyjący w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku francuski malarz Pascal Dagnan-Bouveret poszukiwał w swej twórczości przede wszystkim prawdy o codziennym życiu. Pojęcie realizmu w jego przypadku oznaczało przede wszystkim odejście od rozbuchanej wyobraźni, dlatego też chciał przestawiać ludzi i świat „takimi jakimi są, a nie jak powinni wyglądać”. Dlatego też często najpierw swoich modeli fotografował, a następnie przenosił zdjęcia na płótno, nadając dziełu charakteru dzięki kolorystycznym rozwiązaniom.

Takim obrazem jest „Ostatnia Wieczerza” ukazująca zgromadzenie mężczyzn wokół stołu zastawionego prostymi naczyniami. Chciałoby się powiedzieć, że to skromna kolacja prostych robotników rolnych. Takie sceny rozgrywają się na co dzień. Jednakże malarz nadał swemu obrazowi niepowtarzalny charakter.

Wieczernik to nie jest zwykły pokój

Po pierwsze, Wieczernik wydaje się być wnętrzem jakiejś zamkowej sali, bądź też może kojarzyć się z katakumbami. To nie jest zwykły pokój. Nabiera tajemniczego i monumentalnego charakteru, a przez to kieruje naszą wyobraźnię raczej ku świątyni i misteriom niż ku jadalni i posiłkowi.

Wrażenie to potęguje światło rozjaśniające mroczne wnętrze – złote, ciepłe, wypełniające całe pomieszczenie. Źródło światła zdaje się być umiejscowione tuż przed postacią Chrystusa. Blask nie bije od Niego samego, lecz „unosi” się w małej przestrzeni pomiędzy twarzą Zbawiciela, a trzymanym przez Niego w prawej ręce kielichem i lewą dłonią opartą na bochenku chleba, leżącego na stole.

Nie mamy najmniejszej wątpliwości – Jezus daje apostołom do spożycia Krew i Ciało. Warto zauważyć, że ów blask wyraźnie podkreśla, iż Mesjasz, chleb i wino stanowią jedno. Stają się przez to wspaniałym zobrazowaniem prawdy o Eucharystii.

A jednocześnie w całym dziele odczuwamy smutek i zapowiedź tego, co wydarzy się już za chwilę. Chrystus wraz z uczniami opuszczą Wieczernik i udadzą się w mrok nocy na Wzgórze Oliwne…

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!