Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconFor Her
line break icon

Jak córka z matką, czyli intymna opowieść o Annie Seniuk

EAST NEWS

Marta Brzezińska-Waleszczyk - publikacja 17.04.17

O zapachach dzieciństwa, miłości, godzeniu ról aktorskich i teatralnych z życiową rolą matki – opowiada w szczerej rozmowie z córką, Małgorzatą Małecką-Wyppich Anna Seniuk.

Jednym z moich dziecięcych wspomnień, przebłysków jak przez mgłę, są rodzinne seanse, podczas których dziadkowie i rodzice zasiadali przy serialu „Czterdziestolatek”. Pamiętam z niego zaledwie muzyczny motyw, inżyniera Karwowskiego, jego czerwonego „malucha” i rozkrzyczaną nieco małżonkę. Choć Anna Seniuk zagrała w swoim życiu setki ról, teatralnych i filmowych, wielu widzów nadal najbardziej pamięta ją właśnie z kultowego PRL-owskiego serialu. Jaka jest Seniuk poza tym?

Jak matka z córką

Wnikliwy, a jednocześnie intymny portret aktorki kreśli w książce „Nietypowa baba jestem” Małgorzata Małecka –Wyppich, córka Seniuk. Publikacja, ze względu na więź łączącą obie kobiety, jest nietypowa. Bardziej niż klasyczny wywiad-rzekę przypomina po prostu szczerą rozmowę dwóch, bliskich osób. Podczas jej lektury czułam się trochę tak, jakbym siedziała przy tym duecie z filiżanką kawy i wsłuchiwała się w rodzinne opowieści.

Ale w końcu nie tylko o rodzinie rozmawiają kobiety. A właściwie przede wszystkim nie o rodzinie – o aktorstwie, teatrze, kolejnych rolach. Książka obfituje w związane z zawodem Seniuk anegdotki, jak ta o zwymyślaniu komisji egzaminacyjnej krakowskiej szkoły teatralnej, uwiedzeniu rosyjskiego dramaturga czy pokazaniu jako pierwsza polska aktorka biustu na dużym ekranie.

Dla mnie jednak najciekawsze były nie tyle opowieści związane z kinem i teatrem, co właśnie te wszystkie prywatne historie, przygody, zawody miłosne, trudne życiowe doświadczenia, które ukształtowały Seniuk jako kobietę. W opowieści jednej z najsłynniejszych polskich aktorek pojawiają się temat dzieciństwa, rodzinnego domu, nieudanego małżeństwa, raka piersi, relacji z Bogiem. Ale od początku.




Czytaj także:
„Jak się czujesz, mając 100 lat i co planujesz dalej?”. Wspomnienie o Danucie Szaflarskiej

Kugiel-mugiel

Dzieciństwo Seniuk, to jak mówi, nieustanne oczekiwanie. Na święta, ważne uroczystości. Wszystko przygotowywało się ręcznie, a prezenty dostawało się na Gwiazdkę i urodziny, więc to ciągłe oczekiwanie potęgowało późniejszą radość. Dzieciństwo to też zapachy: kwitnącej przed domem lipy, zgniłych liści na jesień, obory, robionego przez babcię „kugla-mugla”.

Później była przeprowadzka z rodzinnych Krzeszowic do Krakowa. Jak mówi Seniuk, za późno, bo już po okresie największego rozkwitu działalności artystycznej i kulturowej w mieście. Po maturze przychodzi do Piwnicy pod Baranami, gdzie spotyka się krakowska bohema.

Seniuk zaczyna jako… modelka, demonstruje w „Przekroju” pilotki. Marzy o zawodzie konserwatora zabytków, ale ostatecznie wybiera historię sztuki na UJ. Do PWST zdaje za namową polonistki. Dostaje się, a egzamin na historię sztuki oblewa. Na propozycje ról nie musi długo czekać. Przychodzi angaż w teatrze i coraz większa rozpoznawalność. A także miłość.




Czytaj także:
Lekcja Krystyny Sienkiewicz: Patrz tu, gdzie stoisz

Matka Polka Ziemniaki Obierająca  

I to niejedna, bo Seniuk ma już narzeczonego, kiedy poznaje Macieja Małeckiego (tuż po przyjeździe do Warszawy w 1970 roku). Zrywa zaręczyny, co kończy się dość dramatycznie – próbą wtargnięcia byłego chłopaka do mieszkania. Małeckiego właściwie to ona prosi o rękę. „Niech pan idzie do reżyserki. Jeśli znowu pójdzie mi źle, to poproszę pana o rękę” – rzuca na odczepnego do kompozytora, który w studiu radiowym nieudolnie próbuje jej ułatwić wejście w takt. Po trzech miesiącach narzeczeństwa lądują na ślubnym kobiercu.

Na świat przychodzą dzieci – Grzegorz (także aktor) i Małgorzata (autorka książki, altowiolistka, kameralistka), a Seniuk próbuję godzić rolę Matki Polki i aktorki. W swoich kombinacjach, stawaniu na rzęsach, próbie wychowania dzieci między wyjazdami na plany filmowe i gotowaniu obiadów nocami jest mi bliska, jak chyba żadna inna znana kobieta.

Na wiele lat przylgnęła do niej łatka gospodyni domowej, która poświęciła dla dzieci aktorstwo. Córka nieco z niej drwi, wypominając wywiad dla Wysokich Obcasów o krojeniu ziemniaków w kostkę, kwitując: „Matka Polka Gwiazda Błogosławiona Ziemniaki Obierająca”. Po nieudanej próbie bycia matką perfekcjonistką Seniuk odpuszcza. Czasem jej nie ma, wyjeżdża na plany filmowe, ale córka wcale jej tego nie wypomina – w żadnym miejscu nie pada oskarżenie o bycie nieobecną matką. Wręcz przeciwnie – matka próbowała wynagradzać dzieciom chwilową nieobecność, a kiedy już była z nimi w domu, to na maksa – tylko dla nich.


Anna Dymna

Czytaj także:
Anna Dymna dla Aletei: Dobro się dziwnie mnoży…

Dać świadectwo

Rozmówczynie nie boją się trudnych tematów. W książce pojawia się więc na przykład wątek samotności. Rozwodzi się z Małeckim. Nie wchodzi w nowy związek. „Wolę być sama, niż mieć kogoś, kto zapewni mi tylko niespokojną starość. Chcę już żyć spokojnie, nie denerwować się tym wszystkim (…). Mogłabym wreszcie zająć się sobą” – wyznaje.

Choć to zajmowanie się sobą nie za bardzo jej wychodzi. Wciąż troszcząca się o ludzi wokół, bliskich, nieustająco zapomina o sobie samej. „Nie przyzna się, gdy choruje. Na smutki najlepsza samotność. Odżywia się bardzo niedobrze. Zje, co akurat pod ręką. Nie lubi siebie na co dzień” – charakteryzuje córka.

Raz jednak Seniuk przyznała się do chorowania, i to publicznie. Aktorka miała raka. Lekarze musieli amputować pierś. Przez długi czas nie wiedział nikt, nawet garderobiane na planie, które prosiła jedynie o stroje bez dekoltów. W końcu informacja trafiła do mediów, ale Seniuk nie robiła z tego celebryckiej opowieści o cierpieniu. Wyszła z założenia, że – jak pisał Herbert – „ocalałeś nie po to, aby żyć, masz mało czasu, trzeba dać świadectwo”. Dlatego czasem pojawia się na spotkaniach amazonek, głosi prelekcje. Jak na przykład ten, najkrótszy na świecie referat: „Słuchajcie dziewczyny, stoję tu przed wami, żyję, pracuję, fajnie wyglądam. A wy? Spójrzcie na siebie. Jesteście wszystkie superkobity!”.

Żeby chciało się chcieć

Seniuk w piękny sposób opowiada o wierze w Boga, która nie zawsze wyglądała u niej jak relacja z Osobą. Mówi, że wiara nie jest dana raz na zawsze, że trzeba jej szukać, bo to proces. „Dwa razy wadziłam się z Panem Bogiem tak strasznie, że aż zachrypłam na dwa dni” – wspomina. Dziś Bóg dla niej jest. Po prostu. „Stała obecność Boga dużo mi daje, kieruję mną na swój sposób” – deklaruje.

O czym marzy aktorka? Żeby nie przyszedł taki czas, kiedy będzie siedziała bezmyślnie w oknie z łokciami na poduszce. „Żeby mi się chciało chcieć” – mówi trawestując Wyspiańskiego.

Chciałabym zestarzeć się tak pięknie, jak Seniuk. I mieć w jej wieku tyle energii. Z kart książek wyłania się obraz kobiety pięknej, spełnionej, która nie żałuje ani chwili swojego życia, chociaż bywało różnie, a los nie oszczędził jej trudności. Kobiety spełnionej jako matka, i jako aktorka, choć kosztowało to wiele wysiłku i wyrzeczeń. Jest jedną z najlepszych polskich aktorek. A jaką matką? Dla swoich dzieci najlepszą, o czym świadczy żywa, piękna relacja z córką.

*„Anna Seniuk. Nietypowa baba jestem”, w rozmowie z córką Magdaleną Małecką-Wippich, Znak 2016

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
aktorkakarieramatka
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail