Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

„Koronka za konających” – piękne dzieło duchowych córek św. Faustyny

srisakorn wonglakorn/Shutterstock
Udostępnij

Jednym z dzieł miłosierdzia – do którego Jezus wezwał s. Faustynę i do którego my dziś również jesteśmy zaproszeni – jest modlitwa za konających.

„Módl się, ile możesz, za konających, wypraszaj im ufność w Moje miłosierdzie, bo oni najwięcej potrzebują ufności, a najmniej jej mają. Wiedz o tym, że łaska wiecznego zbawienia niektórych dusz w ostatniej chwili zawisła od twojej modlitwy (Dz. 1777)” – mówił Jezus do św. Faustyny Kowalskiej, swojej „sekretarki”.

 

Koronka za konających

Jest wiele zgromadzeń zakonnych, które modlą się za umierających. Trudniej zaś jest osobom świeckim, które na co dzień nie mają styczności z konającymi, włączyć się w taką pomoc. Oprócz modlitwy w ogólnej intencji: za wszystkich umierających okazją do konkretnej odpowiedzi na to wezwanie Jezusa jest „Koronka za konających” prowadzona przez Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia na stronie internetowej: www.faustyna.pl.

Idealna rzecz dla wszystkich przyklejonych do smartfonów. Polega ona na zgłaszaniu i powiadamianiu o konkretnych osobach konających – tych, którzy zadeklarowali w wybranym czasie i dniu tygodnia modlitewną pomoc.

Na SMS-a lub e-maila z imieniem osoby konającej wystarczy odpowiedzieć zwrotnie „Amen”, a następnie odmówić Koronkę do Bożego Miłosierdzia w intencji tej osoby.

 

Włączyć się w dzieło zbawienia

„Nieraz ta pomoc przychodzi bardzo szybko, bo za dwadzieścia parę sekund. Szybciej więc niż gdyby pobiec do sąsiada – opowiada s. Elżbieta, która administruje tym dziełem. – Osoby, które uczestniczą w tej posłudze miłosierdzia wobec umierających uważają, że zostali do niej w sposób szczególny zaproszeni przez Pana Boga”.

„Wczoraj dostałam maila z potwierdzeniem uczestnictwa, a już rano zaproszenie do modlitwy. Zachwyca mnie ten pomysł sióstr, byśmy my, świeccy, mieli szansę w tak prosty sposób włączyć się w dzieło zbawienia” – pisze Irena.

Świadczenie pomocy modlitewnej i zgłaszanie imion osób konających jest prawie anonimowe. Od osób, które deklarują uczestniczenie w tym dziele przez pomoc modlitewną wymagane są dane, takie jak numer telefonu czy adres e-mailowy, miejscowość, imię, aby system obsługujący to dzieło mógł bezbłędnie wysyłać informacje o konających. Wszystkie dane służą tylko temu dziełu i nie są wykorzystywane do innych celów.

 

Modlitwa non stop

W formularzu wpisowym osoby wybierają także dzień i strefę czasową, w której deklarują swą pomoc modlitewną. Strefy rozpoczynają się od 6 rano, co dwie godziny, do 22. W grafiku kolor czerwony oznacza małą liczbę złoszeń. Najwięcej ich jest w godzinach 20-22. Aby zapewnić wsparcie dla wszystkich zgłoszonych konających, w każdej strefie potrzeba ok. 30 osób czuwających.

Kiedy przychodzi SMS z imieniem osoby konającej, system od razu przekazuje go trzem osobom, a gdy po kilku minutach w sieci komórkowej lub kilkunastu w poczcie mailowej nie ma odpowiedzi, wysyła prośbę do kolejnych osób aż do skutku.

W dzieło pomocy konających jest włączonych blisko 1500 osób. Obecnie, ze względu na koszty SMS-ów jest ono ograniczone tylko do Polski; osoby z zagranicy mogą uczestniczyć w tym dziele tylko mailowo. Co ciekawe, drogą elektroniczną uczestniczą nie tylko Polacy, choć informacja o Koronce jest tylko na polskiej odsłonie strony: www.faustyna.pl.

Bardzo często imiona zgłaszają pielęgniarki czy wolontariusze, zwłaszcza z hospicjów i oddziałów paliatywnych, gdzie nieraz umiera więcej niż jedna osoba prawie jednocześnie.

„Jest dla mnie wielkim szczęściem uczestniczyć w dziele Koronka za konających. Z zawodu jestem lekarzem i zajmuję się ratowaniem chorych. Ta wspaniała inicjatywa pozwala uczestniczyć w ratowaniu dusz, w łączności z Jezusem Miłosiernym i św. Faustyną. Dziękuję wszystkim pomysłodawcom i koordynatorom akcji” – Edward.

„Dziękuję za modlitwę w intencji moich umierających pacjentów – dodaje pewna pielęgniarka. – Dzięki tej modlitwie odchodzą spokojniej. W pracy nie zawsze mam możliwość modlić się za nich, są jeszcze inni, którymi trzeba się zająć. Modlitwa w tym momencie, kiedy już tego życia nie da się uratować, to wszystko, co dla nich można zrobić. Teraz modlitwa osób zaangażowanych w to dzieło pozwala im godnie odejść”.

 

20 tysięcy konających

Dzieło ruszyło cztery lata temu i modlitwą otoczyło blisko 20 tysięcy konających. Pomysłodawcą był nieżyjący już ks. Piotr Marks z diecezji toruńskiej, który ostatnie lata swojego życia spędził posługując w konfesjonale w łagiewnickim sanktuarium.

„Miał światło, by wesprzeć konających przy użyciu współczesnych środków komunikacji. Nikt nie chciał specjalnie wesprzeć jego inicjatywy. Trafił więc do naszego zgromadzenia, a my rozważałyśmy przede wszystkim możliwości realizacji tego pomysłu. Z charyzmatem nie było problemu, bo to dzieło wynika z misji św. Siostry Faustyny zapisanej w Dzienniczku. Nie wiedziałyśmy jednak, jakie są możliwości zorganizowania tego dzieła, ile osób będzie musiało się w to dzieło zaangażować ani ile ono będzie kosztować. Ale podjęłyśmy to zadanie jako dzieło Zgromadzenia” – opowiada s. Elżbieta.

Najpierw siostry rozpoczęły zapisywanie osób chętnych do posługi miłosierdzia wobec konających. Gdy zebrała się ich odpowiednia liczba, zapewniająca płynne funkcjonowanie dzieła, wówczas – 8 maja 2013 roku – uruchomiły numer 505 060 205 do zgłaszania imion konających.

Baza dowodzenia mieści się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Obok s. Elżbiety dzieło prowadzi pan Krzysztof, informatyk, a stroną finansową zajmują się s. Benedykta i s. Lucyna. Jest to dość kosztowne przedsięwzięcie, bo miesięcznie potrzeba ok. 1500 zł. Przy zgłaszaniu konających nie ma naliczanych dodatkowych kosztów. Stąd dzieło jest utrzymywane wyłącznie z ofiar osób, które w ten sposób chcą w nim uczestniczyć.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail