Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

7 powodów, by raz na zawsze zerwać z pornografią

Michael Coghlan
Udostępnij

Katolicy, i ogólnie chrześcijanie, konsumują pornografię w takiej samej mierze jak niechrześcijanie.

Wirus zika czy ebola są niczym w porównaniu z pornografią – prawdziwą pandemią, która na coraz szerszą skalę dewastuje nasze społeczeństwo. Znaczna większość mężczyzn przyznaje się do regularnego oglądania pornografii. Są wśród nich przedstawiciele wszystkich grup zawodowych i społecznych, np. prawnicy, lekarze, księża czy też żonaci mężczyźni.

Pomimo intensywnych starań rodziców, aby uchronić swoje pociechy przed pornografią, wszystkie dzieci, prędzej czy później, będą narażone na kontakt z nią. Zdaniem niektórych ekspertów pytanie brzmi: nie „czy moje dziecko w jakimś momencie zetknie się z pornografią?”, ale „kiedy to nastąpi?”. Bardzo bym chciał móc powiedzieć, że mężczyźni katoliccy w mniejszym stopniu niż pozostali są zagrożeni pornografią, ale to nieprawda. Tragiczna jest świadomość, że katolicy, i ogólnie chrześcijanie, konsumują pornografię w takiej samej mierze jak niechrześcijanie.

Myślę, że nie można dłużej tolerować tego problemu. Co zatem możemy zrobić? Powinniśmy być bezlitośni i odesłać pornografię tam, skąd przyszła, czyli do śmieci. Nie ma tu miejsca na żaden kompromis.

Jeżeli pornografia jest częstym gościem w naszym życiu, powinniśmy przystawić jej rewolwer do głowy i nacisnąć spust. Przestańmy się oszukiwać, nie możemy dłużej jej tolerować pośród nas. Trzeba być nieugiętym i przystąpić do działania. Oto dlaczego wyeliminowanie pornografii z naszej codzienności jest najwyższą koniecznością:

  1. Pornografia naprawdę obraża kobiety

Większość osób wyraża przekonanie, że pornografia jest nieszkodliwa. Wolimy myśleć, że praca w tym przemyśle sprawia aktorkom przyjemność i że wybierają ją dobrowolnie. Tymczasem to wierutne kłamstwo.

Istnieje mnóstwo aktorek porno, które wycofały się z tej branży i otwarcie opowiadają o swoich problemach fizycznych bądź psychicznych oraz o przymusie, jakiemu były poddawane. Nagminnie zdarzają się wśród nich samookaleczenia, depresje czy próby samobójcze. Wszystkie bez wahania przyznają, że bycie gwiazdą porno to totalna katastrofa, w której na próżno szukać rozrywki.

  1. Porno zabija miłość

Ileż to małżeństw rozpadło się z powodu pornografii! Niektórzy mężczyźni się z tym ukrywają, inni oglądają filmy pornograficzne otwarcie. Jak by nie było, pornografia niszczy intymność danej pary. Kiedy oglądasz pornografię to tak, jakbyś wbijał nóż w serce twojej żony. Ona wtedy całkowicie traci do ciebie zaufanie. Dostaje sygnał, że ona nigdy nie będzie tak dobra, żeby cię zaspokoić. Pornografia drwi sobie z waszej przysięgi małżeńskiej. Jest źródłem zgorzknienia i niezadowolenia. Głęboko rani twoją partnerkę w wymiarze emocjonalnym i duchowym. Człowieku, jeżeli rzeczywiście kochasz swoją żonę, przestań oglądać pornografię.

  1. Pornografia sprawia, że nie doceniamy seksu

Z przeprowadzonych niedawno sondaży wynika, że coraz większa liczba mężczyzn woli pornografię od prawdziwego seksu. Dlaczego? Dlatego, że tak jest łatwiej. Za sprawą jednego kliknięcia masz dostęp do różnorodnej rzeszy kobiet gotowych do działania i robiących takie rzeczy, jakich żadna żona przy zdrowych zmysłach nigdy by nie zrobiła. Nawet nie musisz się martwić o to, by zaspokoić drugą osobę, w porno wszystko obraca się wokół ciebie. W porównaniu z tym, prawdziwy seks wydaje się ciężką pracą. Wielu ankietowanych przyznaje nawet, że w zbliżeniu seksualnym z prawdziwą kobietą prawie niczego nie czuje. Podsumowując: porno rujnuje wasze życie seksualne.

  1. Pornografia wypacza Twój obraz kobiety

Nic tak nie zniekształca obrazu kobiety jak oglądanie pornografii. W tym przemyśle kobiety są traktowane jak przedmioty, jak zwykłe marionetki. Nie mają uczuć ani żadnych konkretnych potrzeb. Po prostu nie mają duszy. Są jedynie męskim trofeum. Jest zwyczajnie niemożliwe, aby ktoś przyglądał się, jak na tysiącach ekranów jakaś kobieta pada ofiarą przemocy czy też jest upokarzana w najgorszy możliwy sposób, a jednocześnie zachował nieskażony obraz kobiety. Nie ma takiej opcji.

Nota Bene: jeżeli ktoś miałby co do tego wątpliwości, kobiety są prawdziwymi istotami ludzkimi mającymi prawdziwe potrzeby psychologiczne, emocjonalne i duchowe. Obdarzone są nieśmiertelną duszą, powinny być obiektem waszego szacunku i troski, a nie wyłącznie waszych żądz, na co skazuje je przemysł pornograficzny.

Panowie, na serio chcecie, aby wasza siostra w Chrystusie była traktowana jak kawał mięsa? Ponieważ właśnie do tego dochodzi, kiedy konsumujecie pornografię. Przestajecie dostrzegać w kobiecie cokolwiek poza jej fizycznością i nie widzicie obrazu Boga, który nosi w sobie. Wręcz odwrotnie, ze wszystkimi zaczynacie fantazjować, jak gdyby każda z nich była jedynie dmuchaną lalką. Pornografia otwiera drzwi do takiego właśnie koszmaru.

  1. Z czasem jest coraz gorzej

Pornografia błyskawicznie uzależnia, na podobieństwo cracku czy metamfetaminy. I tak jak każde uzależnienie nasila się z czasem. Można oczywiście konsumować pornografię w małych ilościach, ale w pewnym momencie wasze potrzeby zwiększą się i zaczniecie sięgać po nią częściej. Będziecie się domagać coraz ostrzejszych scen, aby osiągnąć podniecenie. Być może nawet pewnego dnia obejrzycie coś, co wcześniej wydawało się wam odrażające. Wyobrażam sobie, że znany wam jest temat pedofilii. Nie mamy litości dla osób dopuszczających się podobnych aktów. Tymczasem okazuje się, że one tak nie zaczynały. Bardzo często za wszystkim stoi nieumiarkowane konsumowanie pornografii. Rzecz w tym, że nie były one w stanie usunąć jej ze swojego życia. To jest właśnie zadanie dla was.

  1. Porno odbiera Wam radość życia

Porno serwuje nam poczucie winy i totalnej nędzy. Nieważne jak bardzo byśmy próbowali oszukać samych siebie, w głębi duszy wiemy, że pornografia jest złem. Za każdym razem kiedy ją oglądamy, odczuwamy wyrzuty sumienia. Nawet jeżeli wyspowiadamy się z tego grzechu, nie uwalniamy się od niego całkowicie. Obawiamy się, że nie uda nam się wytrwać i ponownie sięgniemy po materiały pornograficzne. Prędzej czy później, szatan zaczyna nas kusić, abyśmy porzucili nasze starania o rozwój duchowy i podsuwać nam następujące myśli: „To z góry przegrana walka” czy „Odpuść sobie”. Bardzo szybko przestaniemy zauważać obecność Boga, tak jak zrobił to Adam w ogrodzie Eden. Nie takiego życia pragnie dla nas Jezus. On nas odkupił Swoją drogocenną krwią, aby przynieść nam pokój i radość życia w obfitości, a nie za zasłoną strachu i wstydu. Jeżeli pragniecie odkryć na nowo prawdziwe szczęście oparte na życiu duchowym, pozbądźcie się pornografii.

  1. Porno czyni z Was niewolników

Przed chrztem byliśmy niewolnikami Złego. Pochłonięci przez własne namiętności i pożądliwości, wszyscy byliśmy nędzarzami skazanymi na to, aby nas zwodził. Ale Chrystus nas odkupił i przez chrzest dosłownie wykupił nas z niewoli oraz przywrócił nam wolność przed obliczem Boga. Kiedy przyjmujesz chrzest, umierasz dla grzechu i żyjesz w Bożej obecności. Żyjesz w wolności, którą dał ci Chrystus, „gdyż nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem” (Gal 4, 7). Problem w tym, że bardzo szybko uzależniamy się od naszych grzechów i dobrowolnie zaczynamy służyć szatanowi. Przypominamy w tym syna królewskiego, który sam zaciąga się w szeregi niewolników. To kompletna paranoja. Przyjmijcie z radością waszą wolność jako dzieci Boże i zrzućcie jarzmo, jakim przygniata was diabeł. Wyrzućcie porno do śmieci.

Bądźcie bezkompromisowi

Jezus w niemal wszystkich sytuacjach odznaczał się nadzwyczajną łagodnością. Nie dotyczyło to jednak grzechu. Kiedy konfrontował się z grzechem, działał bez skrupułów. Jaką miał metodę? Usuwać grzech radykalnie, jednym ostrym cięciem. W Królestwie Niebieskim nie ma miejsca dla grzechu, Chrystus mówi, że „zdobywają je ludzie gwałtowni” (Mt 11,12). Gwałtowni, czyli zdolni do radykalnych rozwiązań w kwestii własnej grzeszności. Czy jesteście wystarczająco radykalni w stosunku do tego grzechu w waszej codzienności? Powinniście o to zawalczyć. Osoby cierpiące na raka, ebolę czy trąd wszelkimi sposobami chcą się pozbyć tych chorób ze swojego ciała. Skąd bierze się zatem nasza tolerancja dla zarazy grzechu? Panowie, jeżeli uzmysłowicie sobie, że macie problem z pornografią lub że jesteście od niej uzależnieni, nie próbujcie z nią negocjować. Z zimną krwią wyeliminujcie ją z waszego życia. Pokażcie jej, kto tu rządzi. Całym sercem zaangażujcie się w tę wojnę, jak gdyby od jej wyniku zależało wasze życie, gdyż pod wieloma względami tak właśnie jest.

Tekst pochodzi z hiszpańskiej edycji portalu Aleteia

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail