Aleteia

Viola Brzezińska: Cierpienie przyprowadziło mnie do Boga

Udostępnij
Komentuj

Marzenia o błyszczącej karierze zamieniła na pragnienie tego, by na łożu śmierci móc powiedzieć sobie, że jest człowiekiem spełnionym.

Tym razem w „Poczekalni” spotkamy się z Violą Brzezińską, żoną i mamą, wokalistką, która śpiewa o życiu, o pięknie, o miłości, współpracuje także z zespołami chrześcijańskimi. Viola Brzezińska ma na swoim koncie współpracę z takimi uznanymi twórcami, jak Chris de Burgh, Jacek Cygan czy Mietek Szcześniak.

Już jako trzyletnia dziewczynka dawała pierwsze koncerty wykonując piosenki ulubionych artystów. Śpiewała na podwórkowej huśtawce, szkolnych akademiach, lekcjach, chorym w pobliskim szpitalu, w kościele. Szerszej publiczności po raz pierwszy zaprezentowała się w telewizyjnym programie „Szansa na sukces”.

Następnie dołączyła do grona artystów występujących w słynnym musicalu „Metro”, gdzie grała jedną z głównych ról. Gdy marzenia towarzyszące od dziecinnych lat skonfrontowały się z brutalną rzeczywistością, porzuciła myśli o wejściu w świat show-biznesu.

Na początku była przerażona ludzką zawiścią, zagubiona. Młoda dziewczyna skoncentrowana na karierze, dla której wiara była czymś „obciachowym”… Dziś przyznaje, że to doświadczenie cierpienia przyprowadziło ją do Pana Boga, a marzenia o błyszczącej karierze zamieniła na pragnienie tego, by na łożu śmierci móc powiedzieć sobie, że jest człowiekiem spełnionym.

Tags:
muzyka
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail