Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Duchowość

Zapomniana siostra dwóch cnót boskich

KOBIECE OCZY

Pexels | CC0

Joanna Operacz - publikacja 23.11.17

Gdyby trzy cnoty boskie: wiara, nadzieja i miłość były siostrami, która z nich mogłaby się skarżyć na to, że najmniej się o niej mówi i najmniej się ją zauważa?

Środkowe dzieci często są uważane przez rodziców za bezproblemowe: najbardziej posłuszne, zaradne, zawsze zadowolone. Ale te same dzieci nieraz po latach skarżą się, że w tę rolę wepchnęło je to, że doświadczyły trochę mniej zainteresowania ze strony rodziców niż ich starsze i młodsze rodzeństwo. Czy nie podobnie jest z nadzieją – drugą z trzech cnót teologalnych, czyli wiary, nadziei i miłości?




Czytaj także:
Znacie historię trzech sióstr zamęczonych na oczach matki? Ich imiona to skarb chrześcijan

Miłość – wiadomo – to temat numer jeden. Nie tylko miłość ludzka, między mężczyzną i kobietą. Chrześcijaństwo to rzecz o miłości. O wierze i wątpliwościach z nią związanych napisano więcej, niż statystyczny teolog może przeczytać przez całe życie. O nadziei niby wszystko wiemy, uważamy, że nie musimy się o nią specjalnie martwić. A może tak naprawdę mamy z nią większy problem, niż się nam wydaje?

Nadzieja to nie to samo co optymizm

Chrześcijańska nadzieja ma wiele wspólnego z optymizmem. I optymista, i człowiek pełen nadziei zakłada, że jutro może być lepsze niż dzisiaj, i że zmiana jest w jego zasięgu – nawet jeśli wiąże się z wysiłkiem albo koniecznością przetrwania trudności.

Oba podejścia są raczej kwestią wyboru niż charakteru. Można być wesołkiem, który pesymistycznie widzi przyszłość, i można mieć naturalne skłonności do ponuractwa, ale świadomie wybierać pozytywne warianty rozwoju sytuacji. Oczywiście, cnota nadziei również nie ma nic wspólnego z naturalnymi uwarunkowaniami.

I optymizm, i nadzieja to cechy pociągające dla innych ludzi. Instynktownie lgniemy do osób, które je mają, a unikamy tych, które je w nas zabijają.

Różnica jest taka, że optymizm dotyczy spraw doczesnych, a chrześcijańska nadzieja – spraw duchowych. Kiedy decydujemy się żyć z Bogiem, to bierzemy pod uwagę, że spotkają nas trudności. Ale powtarzamy za św. Pawłem: „Sądzę bowiem, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić”. Bóg chce z nami spędzić całą wieczność! W niebie nie będzie smutku, zmęczenia ani bólu. Nadzieja patrzy nie tylko w niebo. Ufamy, że już teraz możemy kochać i poznawać Boga, i stawać się lepsi.

Nadzieja to nie sytość

„Nadzieja zaś, której [spełnienie już się] ogląda, nie jest nadzieją, bo jak można się jeszcze spodziewać tego, co się już ogląda?” – zauważył przytomnie św. Paweł. Papież Franciszek, który poświęcił nadziei kilka ostatnich katechez podczas środowych audiencji generalnych, powiedział, że nadzieja nie jest cnotą ludzi sytych.

Kiedy niczego nam nie brakuje, nie potrzebujemy również nadziei. Warto to sobie powtarzać, kiedy życie daje nam w kość.




Czytaj także:
Franciszek: Nasza nadzieja nie jest uczuciem. Jest Osobą!

Nadzieja to nie zuchwałość

Katechizm Kościoła katolickiego wymienia dwa grzechy przeciw nadziei: rozpacz i zuchwałą ufność. Kiedy popadamy w rozpacz, przestajemy oczekiwać od Boga zbawienia, pomocy albo przebaczenia grzechów. Sprzeciwiamy się wtedy prawdzie o Jego nieograniczonej dobroci, sprawiedliwości albo miłosierdziu.

Natomiast zuchwała ufność może mieć dwie, zupełnie różne twarze. Pierwsza to przekonanie, że możemy się zbawić dzięki własnym zasługom, bez pomocy łaski Bożej. Druga to założenie, żeBóg zbawi nas hurtowo, bez żadnego wysiłku z naszej strony.

Nadzieja to nie tumiwisizm

Ludzie, którzy idą przez życie zakładając, że jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było, mogą mieć dużo uroku, ale w nadziei „po katolicku” chodzi zupełnie o coś innego. Dostrzegamy problemy, czasem cierpimy, ale nie załamujemy się z jednego tylko powodu – bo Pan jest z nami.

O nadzieję niekiedy trzeba walczyć, tak samo, jak o inne dobra duchowe. Jednym z etapów procesu beatyfikacyjnego jest badanie heroiczności cnót kandydata. Tak, nadzieję również można praktykować w sposób heroiczny.

Kiedy pojawiają się poważne trudności, gdy życie nas przytłacza albo kiedy zaczynamy mieć dosyć samych siebie (np. gdy ciągle popadamy w ten sam grzech), pojawia się pokusa, żeby powiedzieć: to beznadziejne. Wtedy trzeba złapać się kurczowo Jezusa. Mamy obiecane, że nadzieja zawieść nie może.




Czytaj także:
Franciszek: Nadzieja jest jak hełm chrześcijanina, który trzeba nosić w najtrudniejszych doświadczeniach

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
nadzieja
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail