Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Duchowość

"Wrócili do Galilei, do swego miasta". I co działo się dalej? Komentarz do Ewangelii

RODZINA

Shutterstock

Łukasz Kachnowicz - publikacja 31.12.17

Święta Rodzina żyłaby pewnie dzisiaj tak, jak każda inna rodzina. W ciągu tych trzydziestu lat rodzinnego życia nie ma nic wyjątkowego, o czym chciałyby wspominać Ewangelie. Ale przecież to nie była pauza w historii zbawienia. Ten czas był także ważny.

Ewangelie nic nam o tym nie mówią, ale możemy sobie przecież to wyobrazić. Miriam karmiąca piersią. Babcie, pytające czy aby na pewno może już to jeść i czy to nie zaszkodzi dziecku. Może lepiej przejść na jedzenie bezglutenowe. Józef, noszący Jezusa na rękach, kiedy ten ma kolki i śpiewający Mu kawałki Eda Sheerana. Zarwane noce, niedospanie, a rano trzeba wstać do pracy i kolejny dzień w korpo.

Miriam krzątająca się po domu, trochę przy kuchni, spoglądająca raz na Jezusa, czy grzecznie się bawi, raz na powtórkę „M jak miłość”. Przy ładnej pogodzie brała spacerówkę i szła z Jezusem do parku albo galerii handlowej. Wieczorem siadali razem do kolacji, rozmawiali. Chwila dla siebie. Kiedy położyli spać Jezusa, Józef sprawdzał coś jeszcze na laptopie, Miriam w tym czasie siadała w fotelu z czytnikiem ebooków w ręku. Innym razem siadali przed telewizorem, oglądali film. Od czasu do czasu wpadli przyjaciele, albo ktoś z rodziny.

W końcu przyszedł pierwszy kroczek Jezusa, pierwsze wypowiedziane słowo. Życie w domu nabrało tempa, Miriam musiała nieraz biegać za Jezusem. Czasem brakowało już jej siły i siadała zmęczona w fotelu, a oczy jej się same zamykały. Jezus dorastał. W domu zaczęli pojawiać się Jego przyjaciele z sąsiedztwa, ze szkoły. Grali w planszówki albo na Playstation.

W końcu Jezus stał się nastolatkiem, zaczął przechodzić okres dojrzewania. Kiedy wychodził z kolegami i nie zdążył wrócić na czas wysyłał sms-a: „Jestem u Jaśka, spóźnię się”. Szkoła. Józef pomagał robić Jezusowi prace na technikę. Miriam odpytywała Go przed sprawdzianem i sprawdzała, czy odrobił lekcje. Najczęściej to Ona chodziła na wywiadówki. Nie myślcie, że na karteczce z ocenami przynosiła do domu same szóstki. Z matmy wpadła kiedyś jakaś dwója, z biologii nieprzygotowanie, bo Jezus zapomniał odrobić pracy domowej.




Czytaj także:
Idealnie nieidealna rodzina

Kolejne etapy edukacji, aż w końcu przyszła matura i wymarzone studia na SGH. Jezus dołączył do warszawskich „słoików”. Co jakiś czas zjeżdżał do domu, a w niedzielę wieczorem wsiadał w pociąg i wracał na stancję obładowany słoikami pełnymi gołąbków i bigosu. Dorabiał sobie w McDonaldzie, żeby odciążyć Rodziców w utrzymaniu się na studiach. Po nich udało się złapać jakaś pracę w call center, aż w końcu dostał dobrą ofertę w oddziale jednego z banków. I tak nastał 30 rok życia.

Tak ta historia mogłaby wyglądać dzisiaj. Święta Rodzina żyłaby pewnie dzisiaj tak, jak każda inna rodzina. W ciągu tych trzydziestu lat rodzinnego życia nie ma nic wyjątkowego, o czym chciałyby wspominać Ewangelie. Ale przecież to nie była pauza w historii zbawienia.

Ten czas był także ważny. Historia zbawienia działa się w codziennym życiu Rodziny z Nazaretu. Większość swojego życia Jezus spędził nie na nauczaniu, nie na czynieniu cudów, ale na zwykłym życiu rodzinnym. Ta proporcja pokazuje, że codzienność jest świętą przestrzenią.

Nad domem Józefa i Miriam nie było wywieszonego szyldu: „Tu mieszka Bóg”. Dla sąsiadów byli jedną z wielu nazaretańskich rodzin, a jednak właśnie tu zamieszkał Bóg, który upodobał sobie w tym zwykłym życiu, rozgościł się. Historia, którą opowiedziałem tak naprawdę nie jest historią alternatywną. To jest historia Świętej Rodziny, która dzieje się dziś, w wielu zwykłych rodzinach, w których pośród codzienności ukrył się Bóg.


JEZUS W ŻŁÓBKU

Czytaj także:
Święta, święta i po świętach? Nieprawda! Jesteśmy w oktawie Bożego Narodzenia

I czytanie: Rdz 15, 1-6; 21, 1-3
II czytanie: Hbr 11, 8. 11-12. 17-19
Ewangelia: Łk 2, 22-40

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
Jezuskomentarz do Ewangeliirodzina
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail