Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Jak zażegnać problemy małżeńskie? 5 sprawdzonych sposobów

POCZĄTEK WIECZNOŚCI
Udostępnij

Jeżeli przeżywamy małżeńskie kłopoty, jest to znak, że najwyższy czas wzmocnić, co prawda osłabioną, ale nadal łączącą nas więź. Jak? Tych 5 skutecznych metod pomaga gasić nawet największe małżeńskie pożary.

Powrót do źródła

W dniu naszego ślubu złożyliśmy przysięgę, by wiernie stać, policzek przy policzku, wspólnie mierząc się ze wszystkim, co przyniesie życie. Ideał. Z biegiem czasu na każdym małżeństwie odbijają się różnego rodzaju konflikty i nieporozumienia. Kiedy się nawarstwiają, wtedy bardzo łatwo przestać angażować się w małżeństwo z taką intensywnością, jak to miało miejsce w dniu ślubu.

Tymczasem nie ma skuteczniejszego sposobu, by z powrotem napełnić się miłością małżeńską, od „powrotu do źródła”. Pamiętam doskonale pewną spowiedź, już będąc mężem, kiedy z ust kapłana usłyszałem słowa, które bardzo mocno wpłynęły i stale wpływają na moje męskie starania o szczęście żony. Ten leciwy zakonnik powiedział do mnie: „Przypomnij sobie Twoją pierwszą modlitwę małżeńską”.

 

Aż do śmierci

Dziś, jeśli się coś zepsuje, to się tego nie naprawia, tylko wymienia na nowe, bo się tego „nie opłaca” naprawiać. Bazując na tej  „ekonomii” miłości, wielu ludzi podchodzi dziś sceptycznie do idei nierozerwalności małżeństwa, bojąc się inwestycji z niepewną stopą zwrotu.

Pamiętam nasze pierwsze, dość zaskakujące zresztą („Jak to?! Już?!”), małżeńskie kłótnie. Mimo że „technicznie” nie różniły się od tych z okresu narzeczeństwa, dzięki wzajemnemu zobowiązaniu i obrączkom na palcach, mieliśmy pewność, że żadne z nas nie zrezygnuje.

Bo – wbrew temu, co mówi świat – wzajemne zobowiązanie jest naszym sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. To nie kula u nogi, ale kotwica, która zapewnia naszej małżeńskiej relacji stabilność.

 

5 sprawdzonych sposobów, by zażegnać problemy małżeńskie

Jeżeli przeżywasz kłopoty małżeńskie, jest to znak, że najwyższy czas wzmocnić, co prawda osłabioną, ale nadal łączącą was więź. Jak? 5 skutecznych metod pomaga gasić nawet największe małżeńskie pożary.

1. Zmień sposób myślenia

„Małżeństwo to związek na całe życie”. Czy te słowa brzmią jak wyrok, czy dają Ci poczucie bezpieczeństwa? Czy w obliczu trudności świta w głowie myśl o rozstaniu? Aby pogłębić zaangażowanie w związek małżeński, musisz traktować go jako coś nierozerwalnego!

2. Spójrz z miłością na swoją przeszłość

Twój pogląd na trwałość małżeństwa mógł zostać ukształtowany przez to, co wcześniej obserwowałeś w domu rodzinnym. Pamiętaj, że możesz ułożyć swoje życie według innego scenariusza. Nie jesteś skazany na powielanie błędów rodziców!

3. Zważaj na to, co mówisz

W ogniu kłótni powstrzymaj się od używania słów, których możesz żałować. Wzajemne oskarżenia nie tylko niczego dobrego nie wnoszą, a prowadzą do coraz ostrzejszej wymiany zdań i… podziału.

 

4. Komunikuj, że cenisz waszą więź

Trzymaj na biurku w pracy zdjęcie męża. Codziennie pisz/dzwoń do żony, gdy bez niej wyjeżdżasz. Często wypowiadaj się w liczbie mnogiej: „my”, „z żoną, z mężem”. Nie chodzi o to, by robić coś „na siłę”, wystarczy jednak przypomnieć sobie czas Waszego pierwszego zakochania, by zrozumieć w czym rzecz!

5. Poszukuj zdrowych wzorców

Przyglądaj się dojrzałym małżeństwom, które dobrze sobie radzą z problemami. Czasem warto po prostu zapytać wprost: „Jak Wy to robicie?”. Jednocześnie nie lekceważ rad udzielanych przez pary, którym udało się stworzyć piękną relację.

 

Bóg jest wszechmogący

Gdy wyobrażam sobie przyszłość za kilka lub kilkadziesiąt lat, widzę nas razem. Po prostu. To nie pycha, to pragmatyzm: lepiej nie martwić się, że nasze małżeństwo się rozleci, tylko skupić się na naprawianiu wzajemnych stosunków w tym konkretnym, trudnym momencie.

Bóg ma plan. Naszym życiowym zadaniem jest praca nad relacją i ufność, że wszystko wróci do „normy” – choć w danej chwili nie wiemy, jak i kiedy do tego dojdzie.

Przekonanie, że trwałości małżeństwa ostatecznie nic nie grozi, nawet gdy aktualnie przeżywamy kryzys, w naturalny sposób przyczynia się do rozwiązywania wszelkiego rodzaju problemów. Może właśnie dlatego słowa wspomnianego spowiednika ukazują wielka mądrość Kościoła, który sakramentalnym małżonkom już w tekście ich przysięgi daje potężną modlitwę zawierzenia: „Tak mi dopomóż Panie, Boże wszechmogący, w Trójcy jedyny i wszyscy święci”. Kiedy wszystkie „sprawdzone” sposoby zawiodły, może warto kolejny raz wrócić do źródła?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail