Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Aktualności

Ksiądz opowiada o ostatnich chwilach życia żandarma bohatera. Poruszające świadectwo 

ARNAUD BELTRAME

AFP PHOTO / GENDARMERIE NATIONALE

Redakcja - publikacja 26.03.18

„Nie mogłem udzielić mu ślubu, jak niezręcznie napisano w pewnym artykule, bo Arnaud był nieprzytomny” – ks. Jean-Baptiste zdementował doniesienia o przyjęciu przez Arnauda Beltrama sakramentu małżeństwa na łożu śmierci. Podzielił się także poruszającym świadectwem ich znajomości oraz ostatnich chwil życia.

Urodzony w rzadko praktykującej rodzinie podpułkownik żandarmerii Arnaud Beltrame, bohater z Trèbes, dziesięć lat temu przeżył autentyczne nawrócenie. Ksiądz, który przygotowywał go do ślubu kościelnego i udzielił mu sakramentu chorych tuż przed śmiercią, opowiedział o swej znajomości ze zmarłym oraz o jego ostatnich chwilach życia.


ARNAUD BELTRAME

Czytaj także:
Francja: Nie żyje policjant, który zamienił się z zakładniczką. „Zasługuje na szacunek i podziw całego narodu”

Świadectwo księdza

Podpułkownik Arnaud Beltrame był katolikiem. Zmarł w sobotę (24 marca) rano w wyniku ran odniesionych w zamachu dżihadystów w Trèbes, gdy zaofiarował swoje życie za życie młodej zakładniczki.

Od prawie dwóch lat przygotowywał się do sakramentu małżeństwa z Marielle, a ślubu miał im udzielić ksiądz Jean-Baptiste, jeden z kanoników z parafii w Lagrasse. Ksiądz czuwał przy szpitalnym łóżku Arnauda Beltrama od piątku wieczorem, przez kilka godzin aż do jego śmierci. Udzielił mu sakramentu chorych.

Napisał też tekst, poruszające świadectwo o ostatnich chwilach życia podpułkownika. Oddał w ten sposób hołd człowiekowi, którego dziś Francuzi podziwiają za to, że jako oficer był do końca wierny swojemu powołaniu – aż do złożenia ofiary ze swego życia. Poniżej publikujemy to świadectwo:

Arnaud Beltrame, chrześcijański bohaterski oficer, który oddał życie, by ratować innych


Spotkałem go przypadkiem, gdy przyjechał do naszego opactwa ze swoją narzeczoną, Marielle, z którą wziął już cywilny ślub 27 sierpnia 2016 roku. Szybko się polubiliśmy. Poprosili mnie, bym przygotował ich do ślubu kościelnego, który miał się odbyć 9 czerwca.
W ciągu prawie dwóch lat spędziliśmy więc wiele godzin, by przepracować fundamenty małżeńskiego życia. Pobłogosławiłem ich dom 16 grudnia i kończyliśmy już ich przygotowania kanoniczne do ślubu. Cztery dni przed bohaterską śmiercią Arnaud przysłał mi piękną deklarację wejścia w związek małżeński. Młode małżeństwo regularnie przyjeżdżało do opactwa, by uczestniczyć w mszach świętych, nabożeństwach i naukach prowadzonych w specjalnej grupie. Byli członkami wspólnoty z Narbonne. Przyjechali do nas także też w ostatnią niedzielę. Arnaud był inteligentny, wysportowany, rozmowny, chętnie opowiadał o swoim nawróceniu. Urodził się w rodzinie mało praktykującej, ale w 2008 roku, gdy miał 33 lata przeszedł autentyczne nawrócenie. W 2010 roku przystąpił do Pierwszej Komunii – po 2 latach katechumenatu.
Po pielgrzymce do sanktuarium w Sainte-Anne-d’Auray w 2015 roku, gdzie modlił się do Matki Bożej w intencji spotkania kobiety swojego życia, związał się z Marielle, która jest osobą głęboko wierzącą. Zaręczyny celebrowali w Wielkanoc 2016 roku w opactwie bretońskim w Timadeuc. Praca w żandarmerii była jego pasją. Był wielkim patriotą, kochał Francję, jej wielkość, historię, chrześcijańskie korzenie, które odkrył wraz z nawróceniem. Dołączając do zakładników, prawdopodobnie kierował się bohaterskim rozumieniem funkcji oficera. Dla niego bycie żandarmem oznaczało, że ma chronić innych. Ale zdawał sobie sprawę, jakie ryzyko podejmuje. Pamiętał także o obietnicy ślubu kościelnego złożonej Marielle, która już była jego żoną według prawa cywilnego. Bardzo ją kochał – o tym mogę zaświadczyć. A więc? Czy miał prawo podjąć takie ryzyko? Wydaje mi się, że tylko wiara może wytłumaczyć to jego szalone poświęcenie, które dziś wszyscy podziwiamy.
On wiedział, że jak nam powiedział Jezus: „Nie ma większej miłości, gdy ktoś życie oddaje za przyjaciół” (J 15,13). Wiedział, że jego życie zaczęło należeć do Marielle, ale też należało do Boga, do Francji, braci zagrożonych śmiercią. Myślę, że tylko wiara ożywiona miłosierdziem mogła go skłonić do nadludzkiego poświęcenia. Pojechałem do niego do szpitala w Carcassonne około godziny 21. Żandarmi, lekarze i pielęgniarki przyjęli mnie z niezwykłą delikatnością. Arnaud żył, ale był nieprzytomny. Udzieliłem mu sakramentu chorych i apostolskiego błogosławieństwa na wypadek śmierci. Marielle była przy tych pięknych formułach liturgicznych.
Był piątek, dzień Męki, dokładnie przed rozpoczęciem Wielkiego Tygodnia. Poprosiłem o odprawienie drogi krzyżowej w jego intencji. Zapytałem też personel medyczny, czy Arnaud może otrzymać medalik maryjny, ten z ulicy du Bac w Paryżu, gdzie mieszkał. Pielęgniarka, pełna zrozumienia i bardzo profesjonalna, przypięła medalik do jego ramienia. Nie mogłem udzielić mu ślubu, jak niezręcznie napisano w pewnym artykule, bo Arnaud był nieprzytomny. Nie miał dzieci, ale jego porywające bohaterstwo, tak sądzę, przysporzy mu wielu naśladowców – gotowych, by złożyć ofiarę z siebie dla Francji i chrześcijaństwa.

Artykuł pochodzi z francuskiej edycji portalu Aleteia


ADAM BARTKOWICZ

Czytaj także:
Pamiętamy: Polski misjonarz utonął w Tanzanii, ratując życie innego księdza

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
Francjanawrócenieśmierć
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail