Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Prosimy, pomóż nam ocalić w naszych braciach nadzieję. Złóż deklarację
Aleteia

Czeska lekcja ks. Czendlika, czyli po co nam łóżko, knajpa i Kościół

ZBIGNIEW CZENDLIK
fot. Jola Szymańska
Udostępnij

„Powinniśmy budować nie kościoły, ale świat wokół nas” - mówi ks. Zbigniew Czendlik. Wydawnictwo Dowody na Istnienie wydało książkę, którą powinniśmy jeść, pić i przeżuwać na wszelkie możliwe sposoby. Byle świadomie.

Na Targach Książki w Białymstoku sprzedało się ponoć tylko 16 egzemplarzy. „Wierzący mówili, że nie podoba im się okładka” – relacjonuje na Instagramie Mariusz Szczygieł.

Całowanie się w kościele i ksiądz, który nie zachowuje się jak ksiądz – to jej najcięższe grzechy. Chociaż mnie i zdjęcie, i okładka, łącznie z tytułem, rozkochały w sobie od pierwszego wejrzenia.

Może właśnie dlatego, że nie wpisały się w kanon książek pisanych przez księży?

Okładka „Bóg nie jest automatem do kawy” już wydrukowana; przedsprzedaż na wrzenie.pl hula. A najpopularniejszy ksiądz w Czechach – Polak, Zbigniew Czendlik spotka się z Czytelnikami w @faktycznydomkultury 11 maja wieczorem. Lubi szczerość i nieudawanie. A nie przepada za tymi, którzy dążą do świętości. („Zbytnia świętość przeszkadza w rozwoju”). Żartuje, że ten biedny Pan Bóg już nie wie, gdzie się schować przed kimś obsesyjnie dążącym do świętości. Jego celem jako proboszcza nie jest pełny kościół. („Nie jestem menagerem gwiazdy rocka, żebym napełniał stadiony”). Stawia na jakość relacji z tą nieliczną garstką, która z przekonaniem wierzy. ​W niszczejącej części plebani wybudował dom dla rodzin adopcyjnych, które nie miały szans na mieszkanie. Książkowa rozmowa z nim to będzie w Polsce bomba! ​#czechy @dowodynaistnienie #czechofil #praga #książki #lanskroun #ksiądz #kościół #praga #praha #bóg #modlitwa @wdrodze_miesiecznik #religijność #kościółkatolicki #zbigniewczendlik #sutanna #czytambolubie #czytaniejestsexy #czytaniejestfajne

A post shared by @ szczygiel_mariusz on

 

Proboszcz za Olzą

„Postel, hospoda, kostel” („Łóżko, knajpa, kościół”), a w polskim wydaniu „Bóg nie jest automatem do kawy” to książkowa rozmowa z ks. Zbigniewem Czendlikiem. Polakiem żyjącym w Czechach od 1992 roku. I najbardziej popularnym za Olzą katolickim księdzem.

Ks. Czendlik jest proboszczem w niewielkim Lanškroun. Na zmianę z protestanckim pastorem prowadzi talk-show „Uchem Jehly” w 2. programie czeskiej telewizji. Nie chodzi w sutannie ani nawet w koloratce. Jest kopalnią chrześcijańskich kawałów. I otwiera Czechom oczy na Boga, który wymyka się schematom.

ZBIGNIEW CZENDLIK
fot. Jola Szymańska

 

Szara katolicka rzeczywistość

Wpadłam na ten tytuł tuż po lekturze „Celibatu” Marcina Wójcika. Konfrontacja ze złem, a może zwyczajnie – z człowieczeństwem – w Kościele wywołuje różne emocje. U mnie wywołała bezradność. I wdzięczność. Wdzięczność, bo ktoś nazwał rzeczywistość, a to zawsze pomaga. Bezradość, bo co z takim nazwaniem zrobić?

Odejść? Udawać, że nic się nie dzieje? Wmawiać sobie, że to nie ma znaczenia?

Odpowiedź przyszła szybko, choć wcale nie łatwo. Brzmiała: czytać Czendlika. Rano, wieczór, we dnie, w nocy. I jak najszybciej pojechać do Czech.

 

Bóg nie jest narcyzem

„Bóg nie jest narcyzem łasym na nasze pochlebstwa” – mówi ks. Czendlik. Tłumaczy, że najlepszą modlitwą jest działanie. Że wiara polega nie na „nieczynieniu zła”, ale na czynieniu dobra. Że właśnie ono jest najlepszą formą adoracji Chrystusa.

Irytują go ludzie dumni z „niegrzeszenia” i z własnej świętości, bo ciężko z nimi wytrzymać. Nie cierpi sztywniactwa i zamykania się w kościółkowym światku.

Mówi, że zadaniem Kościoła nie jest budowanie kościołów, ale świata wokół nas.

 

Nie jestem intelektualistą, ale…

Nie robi z siebie intelektualisty. Nie chce być porównywany do ks. Tomáša Halíka, nie strzela z rękawa biblijnymi cytatami na każdą okazję. To pierwszy szok.

Drugim może (choć nie powinien) być jego horyzont patrzenia na drugiego człowieka. Ateiści i wyznawcy innych religii to dla niego szansa na poszukiwanie i pogłębienie własnej wiary. „Ateista może utwierdzić mnie w wierze, na przykład zmuszając do głębszych nad nią przemyśleń” – mówi.

Podkreśla przy tym, że chrześcijaństwo to towarzyszenie ludziom w drodze i inspirowanie ich do zadawania sobie pytań, a nie przekonywanie ich na siłę. To zadawanie sobie samemu pytań, a nie wiara we własną nieomylność. Że prawda to poszukiwanie.

ZBIGNIEW CZENDLIK
fot. Jola Szymańska

 

Zadziwienie normalnością

Powtarza też za papieżem Franciszkiem: nie nawracaj, szanuj wiarę innych. Żyj i pozwol żyć. Bądź otwarty i hojny. Bądź łaskawy i pokorny. Przestań być negatywny. A wspominając go dochodzi do pytania, które powinni sobie zadać nie tylko czescy katolicy:

Jak bardzo oderwany od rzeczywistości i zwykłego człowieka stał się nasz Kościół, skoro cały świat jest zadziwiony normalnością i naturalnym zachowaniem papieża?

 

Zimny kubeł możliwości

Ta książka nie jest duchowym przewodnikiem. Nie jest biblijnym rozważaniem. Nie jest zbiorem pobożnych recept. Jest kubłem zimnej wody, która budzi nas z letargu uniesień. Kubłem, który pokazuje, daje nadzieję, tłumaczy świat. Nie ucieka od tematów trudnych. Nie wymawia się frazesami.

Kubłem, który udowadnia, że mimo grzeszności Kościoła, można w nim żyć. Żyć owocnie, sensownie i odpowiedzialnie. I w łóżku, i w knajpie. I w telewizji.

Ja to kupuję.

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail

Miliony czytelników z całego świata – a wiele tysięcy z nich to chrześcijanie z Bliskiego Wschodu – szukają na Aletei inspiracji, informacji i nadziei. Prosimy, wesprzyj nawet niewielką kwotą arabską edycję naszego portalu.