Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Nienawidził Kościoła, ale stanął w obronie Matki Bożej i zakonnic

Freiras Irmãzinhas da Assunção na Bolívia
Irmãzinhas da Assunção
Udostępnij

Niezwykłe świadectwo samego papieża Franciszka o koledze jego ojca, który pewnego dnia poznał „matczyną twarz Kościoła”.

Poniżej przedstawiamy wymowne świadectwo papieża Franciszka na temat wartości świadectwa prawdziwego chrześcijańskiego miłosierdzia jako najlepszego i niezaprzeczalnego „argumentu” wobec kogoś, kto nie wierzy w Kościół:

„Mój tato miał w pracy wielu kolegów antyklerykałów, którzy przyjechali do Argentyny po hiszpańskiej wojnie domowej. Jeden z nich zachorował, miał koszmarną infekcję. Całe jego ciało pokryło się ranami, więc mężczyzna cierpiał okropnie. Miał troje dzieci. Jego żona również musiała pracować, więc przez wiele godzin dziennie pozostawała poza domem. Gdy o całej sprawie dowiedziały się siostry asumpcjonistki, wysłały jedną z nich do domu chorego.

Czytaj także: Jak wygląda dzień siostry zakonnej? Opowiada s. Maria Vianneya

Ponieważ był to trudny przypadek, misji tej podjęła się siostra przełożona – wszyscy wiedzieli, że kolega mojego taty był zaciekłym antyklerykałem i na sam widok sutanny robił się agresywny. Siostra przełożona zadecydowała: Idę ja! Pozostawiam waszej wyobraźni to, jak zakonnica została powitana przez złożonego chorobą ojca rodziny – usłyszała najgorsze przekleństwa i inwektywy. Jednak zachowywała spokój, wykonywała swoją pracę, przemywała rany, prowadziła dzieci do szkoły, gotowała obiady i sprzątała dom.

Po kilku miesiącach mężczyzna wyzdrowiał – mógł wrócić do normalnego trybu życia i do swej pracy. Pewnego dnia, gdy był z kilkoma kolegami o równie antyklerykalnych poglądach, spotkał na ulicy dwie siostry zakonne. Jeden z towarzyszących mu kompanów zaczepił kobiety niestosownymi słowami. Wówczas ów kolega taty najpierw klepnął kompana, a następnie oświadczył:

O księżach i o Bogu możesz mówić, co ci się podoba, jednak od Matki Bożej i sióstr – wara!

Trudno w to uwierzyć? To był ateista, antyklerykał, a jednak bronił sióstr. Dlaczego to robił? Po prostu dlatego, że poznał matczyną twarz Kościoła, zobaczył uśmiech Matki Bożej na twarzy tej siostry przełożonej, tej cierpliwej siostrzyczki, która przychodziła do jego domu, aby, pomimo jego bluźnierstw, o niego się troszczyć. Ta konsekrowana kobieta, która leczyła jego rany, wykonywała w jego domu wszelkie potrzebne prace, odprowadzała do szkoły dzieci, a następnie przyprowadzała je po lekcjach do domu”.

Papież Franciszek we fragmencie wstępu do książki „Il Vangelo guancia a guancia” („Ewangelia twarzą w twarz”), która opowiada historię ojca Estêvão Perneta, członka zakonu Augustynianów od Wniebowzięcia i założyciela zgromadzenia Sióstr Asumpcjonistek.

Czytaj także: Co nam mówi pustelnica Miriam – zakonnica, która od 16 lat milczy!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail