Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

To Polak jest autorem największej na świecie mozaiki na sklepieniu katedry w St. Louis

CATHEDRAL,BASILICA,ST LOUIS
Udostępnij

Był jednym z kilku artystów, którzy pracowali przy mozaikach w katedrze św. Ludwika, ale uważa się, że jego część dzieła – o powierzchni ponad 1300 m² – to największa mozaika na świecie.

W bazylice katedralnej, znanej także jako katedra św. Ludwika, w amerykańskim mieście Saint Louis znajduje się największa na świecie mozaika na sklepieniu. Jest to dzieło polskiego imigranta Jana Henryka Rosena.

Kliknij w poniższą galerię, żeby zobaczyć niesamowite zdjęcia tej mozaiki:

Mija 30. rocznica ukończenia mozaik w tej katedrze, ale prace nad nimi rozpoczęły się w roku 1912. Kiedy dowiadujemy się o ich wielkości, nietrudno zrozumieć, dlaczego powstawały tak długo: wszystkie mozaiki łącznie pokrywają ponad 7700 m² powierzchni i składają się z 41,5 miliona szklanych kostek w ponad 7000 kolorach.

 

Historia Jana Henryka Rosena

Życie Rosena także robi wrażenie bogactwem doświadczeń i przeżyć. Kiedy urodził się w 1891 roku, jego rodzinne miasto, Warszawa, było częścią Imperium Rosyjskiego. Jego ojciec, Jan Rosen, był nadwornym malarzem cara Aleksandra III i cara Mikołaja II. Oboje rodzice pochodzili z rodzin żydowskich, które w XIX w. przeszły na kalwinizm. Jan Henryk przeszedł na katolicyzm w późniejszym okresie życia.

Dorastając w Paryżu, zaciągnął się podczas I wojny światowej do armii francuskiej, ale później wstąpił do armii brytyjskiej. Po utworzeniu armii polskiej, dołączył do niej. Gdy wojna się skończyła, a Polska odzyskała niepodległość, został dyplomatą i służył jako tłumacz podczas negocjacji pokojowych w Wersalu.

W wieku 33 lat zaczął malować, a jego prace zwróciły uwagę ormiańskiego arcybiskupa Lwowa – miasta należącego wtedy do Polski. Arcybiskup zlecił artyście stworzenie malowideł ściennych w katedrze ormiańskiej. Ukończył je w 1929 roku.

Później papież Pius XI zamówił u niego namalowanie czterech fresków w prywatnej kaplicy papieskiej w swojej letniej rezydencji w Castel Gandolfo.

 

Polski imigrant w USA

Rosen przybył do Stanów Zjednoczonych pod koniec lat trzydziestych na prośbę polskiego ambasadora, aby stworzyć w jego siedzibie w Waszyngtonie malowidła ścienne przedstawiające króla Jana III Sobieskiego pod Wiedniem. Wykonał także dekoracje do pawilonu polskiego na Światowej Wystawie w Nowym Jorku.

Wybuch II wojny światowej, a następnie niemiecka i sowiecka okupacja Polski, skłoniły Rosena do pozostania w Stanach Zjednoczonych. Później został profesorem sztuki sakralnej na Katolickim Uniwersytecie Ameryki.

W 1959 roku, w pobliskim Narodowym Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia, ukończył największą wówczas mozaikę Chrystusa. Był to „Chrystus Pantokrator” albo Chrystus Wszechwładca w tradycyjnym stylu bizantyjskim, choć niektórzy komentatorzy sugerują figlarnie, że „surowy” wyraz oblicza Chrystusa na mozaice o powierzchni 335 m² ma na celu wzbudzenie strachu u waszyngtońskich polityków.

Może zatem dobrze się stało, że zaprojektował w katedrze w St. Louis sklepienie łukowe wraz z kopułą centralną, przedstawiające Sąd Ostateczny. Był jednym z kilku artystów, którzy pracowali przy mozaikach w katedrze św. Ludwika, ale uważa się, że jego część dzieła to największa mozaika na świecie, o powierzchni ponad 1300 m².

Kiedy Rosen zmarł w 1982 roku, należał do parafii katedralnej św. Tomasza Morusa w Arlington, w stanie Wirginia. Siedemnaście lat później inny Polak, papież Jan Paweł II, odwiedził katedrę św. Ludwika i stanął pod wielką kopułą Rosena.

Kilka miesięcy temu pielgrzymka z St. Louis przybyła do Rzymu – powiedział tam Ojciec Święty. – Spotkaliśmy się na schodach bazyliki Świętego Piotra, gdzie zaśpiewali mi: „Spotkajmy się w St. Louis… przy kopule!”. Z Bożą pomocą, dokonaliśmy tego. Zawsze będę pamiętać St. Louis. Będę pamiętać was wszystkich.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail