Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Prosimy, pomóż nam ocalić w naszych braciach nadzieję. Złóż deklarację
Aleteia

Mało znany sposób na to, jak zobaczyć rzymskie bazyliki jadąc do Holandii

fot. Tomek Chojnacki
Udostępnij

Poznaj sposób pewnego holenderskiego księdza na tanie podróżowanie do Rzymu!

Marzy Ci się pielgrzymka do grobu św. Piotra, a nie masz czasu na wyjazd do Włoch? A może chciałbyś zrobić sobie selfie na tle Bazyliki Laterańskiej, tylko nie możesz podróżować, bo podrożała benzyna? Już dzisiaj poznaj sposób pewnego holenderskiego księdza na tanie podróżowanie do Rzymu!

 

Rzymskie bazyliki w brabanckim Oudenbosh

Jeśli pewnego dnia drogi poprowadzą Cię do Niderlandów, zastanów się czy nie warto odwiedzić małego brabanckiego miasteczka Oudenbosch. Mieści się w północnym regionie Holandii, zwanym Brabancją. Mieszka w nim ok. 13 tys. Holendrów, którzy głównie zajmują się, jak to drobnomieszczanie, małym handlem, drobnym przemysłem czy innymi usługami. A ich chlubę stanowi niezwykły kościół parafialny, który jest… pomniejszoną kopią rzymskich bazylik św. Piotra na Watykanie i św. Jana na Lateranie.

Za powstanie tej oryginalnej świątyni odpowiedzialny jest ks. Willem Hellemons. Jako młody chłopak wstąpił do cystersów w Hemiksem w pobliżu Antwerpii. Wkrótce, na wskutek polityki francuskiej, klasztor został rozwiązany, a zakonnicy rozeszli się po całych Niderlandach. Osiemnastoletni Willem udał się w 1829 r. na studia teologiczne do Rzymu, gdzie poznał kamedułę kard. Bartolomeo Alberto Cappelariego (późniejszego papieża Grzegorza XVI), który wyświęcił go na kapłana. Pobyt w Wiecznym Mieście i na papieskim dworze utrwalił w Hellemonsie szczególną więź z biskupem Rzymu, która potem cechowała całą jego pracę duszpasterską.

Dla samego Kościoła XIX w. to czas pełen napięć. Na Półwyspie Apenińskim zaczął się proces zjednoczenia Włoch, a wraz z nim powolny upadek istniejącego od VIII w. Państwa Kościelnego. W lokalnych episkopatach coraz głośniej mówiło się o potrzebie uniezależnienia od papieża. Nie był to temat nowy, bo od kilku wieków we Francji rozwijał się gallikanizm, w Niemczech febronianizm, a w Austrii józefinizm. Przeciwników zmian, a więc zwolenników pozostania przy tradycyjnym modelu roli papieża nazywano „ultramontanistami” z łac. ultra montanus – za górami (alpejskimi).

Wracający do Niderlandów, ks. Hellemons widząc ruchy uderzające w pozycję papieża, zaczął poświęcać w swoim kaznodziejstwie wiele miejsca roli biskupa Rzymu w życiu Kościoła. W 1842 r. został proboszczem miasteczka Oudenbosch. Z biegiem czasu lokalny kościółek był za mały dla wszystkich mieszkańców, stąd (jak zwykle w takich przypadkach) powstała potrzeba zbudowania nowego. Rozmiłowany w Wiecznym Mieście ks. Hellemons chciał, by kościół, który zbuduje był hołdem dla papiestwa… a zarazem kopią rzymskich bazylik.

 

Jak skopiować bazyliki

Prace nad ambitnym projektem ruszyły już w 1864 r. Architektem tego dzieła był Pierre Cuypers, twórca m.in. Rijksmuseum i Centraal Station w Amsterdamie. Przed lubującym się w gotyku i neogotyku inżynierem stało nie lada wyzwanie, ponieważ musiał on stworzyć budynek w stylu klasycystycznym. Do tej pory wielu historyków sztuki podważa udział Cuypersa w budowie bazyliki Oudenbosch. Według planu kościół jest szesnaście razy mniejszą wersją bazyliki św. Piotra na Watykanie. Ma wymiary: długość 81m, szerokość 55m, najwyższy punkt kopuły 63 m.

Front świątyni, zbudowany na zakończenie budowy w 1892 r., wzorowany jest na bazylice laterańskiej. Jej autorem był Gerardus Jacobus van Swaaij. Zaprojektował on także neobarokową kaplicę przy bazylice przeznaczoną dla powołanego przez ks. Willemema Hellemonsa zgromadzenia Braci św. Aloizego Gonzagi. Bracia byli pierwszymi misjonarzami, którzy dotarli do dzisiejszej Indonezji. Niestety, w 2011 r. zgromadzenie uległo kasacie.

Podobnie jak w bazylice św. Piotra, w holenderskiej świątyni nad głównym ołtarzem znajduje się baldachim będący dokładną kopią tego, autorstwa Gianlorenzo Berniniego. Nad nim roztacza się ogromna kopuła z tym samym napisem, co w Rzymie: „Ty jesteś Piotr…” (Mt 16, 18-19). A za baldachimem znajduje się ołtarz z tabernakulum, wzorowany na watykańskim Cathedra Petri. Podobne jak domniemane relikwie tronu księcia apostołów są otoczone przez czterech Ojców Kościoła. Grzegorz Wielki, Bazyli, Grzegorz z Nazjanzu i Hieronim, ci sami co w Rzymie, otaczają miejsce przechowywania Najświętszego Sakramentu. Nad ołtarzem, w słoneczne dni spogląda z witraża Duch Święty, prawie ten sam, co na Watykanie. Czym byłaby kopia bazyliki św. Piotra, bez piety? Kopia jednego z najbardziej rozpoznawalnych dzieł Michała Anioła znajduje się w nawie głównej bazyliki z Oudenbosch.

Każdy odwiedzający kraj wiatraków i tulipanów powinien na chwilę zajrzeć do tej niezwykłej świątyni, która jest świadectwem trwania przy Piotrze naszych czasów, będącym opoką Kościoła.

Serdecznie podziękowania dla Tomka Chojnackiego za tłumaczenie tekstów i udostępnienie zdjęć!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail

Miliony czytelników z całego świata – a wiele tysięcy z nich to chrześcijanie z Bliskiego Wschodu – szukają na Aletei inspiracji, informacji i nadziei. Prosimy, wesprzyj nawet niewielką kwotą arabską edycję naszego portalu.