Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/10/2020 |
Św. Felicjana
home iconStyl życia
line break icon

Jak skutecznie wymagać od dziecka? Porady od prowadzących szkolenia dla małżeństw

DZIEWCZYNKA SIĘ UCZY

Shutterstock

Jola Szymańska - publikacja 02.07.18

„Podstawą jest budowanie więzi z dzieckiem. Jakiekolwiek wymagania pozbawione więzi mijają się z celem” - z Magdaleną i Wiesławem Grabowskimi, autorami szkoleń i wykładów dla małżeństw i narzeczonych, rozmawia Jola Szymańska.

Jola Szymańska: Jakiego rodzicielstwa uczy Biblia?

Magdalena Grabowska*: Takiego, które uwzględnia specyfikę ludzkiej natury. Dlatego w naszych spotkaniach z rodzicami staramy się zacząć od tego, kim jest i skąd pochodzi człowiek. Wierzymy, że stworzył nas Bóg i że On najlepiej zna zasady działania ludzkiej natury. Od Niego więc chcemy dowiadywać się, jak postępować z dzieckiem.

Dlatego pytamy o Ojcostwo Boga. Boga bardzo bliskiego, który daje się poznać, chce być poznany, kocha swoje dzieci wielką miłością agape. Ale który jest też Bogiem konsekwentnym i wymagającym.

Wiesław Grabowski*: Nie jesteśmy zwolennikami tylko tej twardej strony, ale dziś niemal całkowicie się ją neguje. Biblia mówi, że człowiek jest stworzony na podobieństwo Boga, jest obdarzony Jego chwałą, ale też został zepsuty przez grzech pierworodny. Pytanie, jak to naprawić.

Taka perspektywa wydaje się dobra, ale uchyla drzwi nadużyciom. Wielu rodziców w imię dyscypliny zabija poczucie wartości i inność swoich dzieci.

MG: Kładziemy wielki nacisk na bliskość, ogrom miłości. Twardsza strona wychowania choć powinna istnieć, nie może nigdy oznaczać wrogości wobec dziecka.

Pismo Święte mówi, że rodzice nie mogą być przykrymi dla swoich dzieci, żeby nie łamać ich ducha [Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha – Kol 3,21, przyp.red.]. Wszystko musi odbywać się w postawie szacunku, poszanowania godności dziecka.


DZIECKO W LESIE

Czytaj także:
Synu, spadaj na drzewo! Czyli dlaczego warto zabrać dziecko do lasu

Trzy kategorie zachowań

Jak wymagać, szanując dziecko i jego godność?

MG: Wiele zależy od temperamentu konkretnego dziecka. Kiedy mówimy o naturze ludzkiej, mamy bowiem do czynienia z trzema kategoriami. Pierwsza z nich, to cechy wynikające z niedojrzałości. Na przykład, kiedy dziecko pyta głośno: „Dlaczego ta pani jest taka gruba?” albo „Babciu kiedy umrzesz, bo już jesteś taka stara?”. Taką nieopanowaną szczerość czy naiwność trzeba doprowadzać do dojrzałości.

Druga kategoria to cechy wynikające z ludzkiej natury. Zmaga się z nimi każdy z nas, niezależnie od wieku. To zachowania egoistyczne, hedonistyczne, uleganie zachciankom, którym stawiamy czoła przez całe życie.

A trzecia?

MG: To cechy wynikające z niepowtarzalności danego człowieka – z jego temperamentu, konstrukcji psychicznej, z uzdolnień. To zachowania związane z jego osobowością.

WG: Dlatego przydatne jest rozpoznanie temperamentu i typu osobowości dziecka. Dzięki temu wiem, czy mam do czynienia z niedojrzałością, naturą ludzką czy niepowtarzalnością. Wiem też, jak motywować dziecko, jak je zachęcać, a w jaki sposób powstrzymywać. Jak wymagać, a jak okazać szacunek i miłość.

Żeby je rozpoznać, obie strony – rodzice i dzieci – muszą stać się w jakiś sposób partnerami?

MG: Muszą budować więź. Pracując z dziećmi nie możemy być ich partnerami. Jesteśmy przewodnikami, autorytetami, nadajemy kierunek i dopiero, kiedy dziecko staje się dorosłym człowiekiem, stajemy się jego partnerem. Pokazujemy rodzicom sześcioletnie etapy, przez które przechodzimy razem z dziećmi w ich rozwoju i każda z tych faz ma swoje wyzwania. W zależności od etapu jesteśmy w innej relacji z dzieckiem.

WG: Oczywiście, każde dziecko wymaga szacunku. Ale partnerstwo to cel, nie początek.

MG: Św. Jan w swoim pierwszym Liście pokazuje, że w relacji z Bogiem także jest się dzieckiem, potem młodzieńcem, a w końcu człowiekiem dojrzałym. Bóg ma cele, do których nas prowadzi i metody, które stosuje. Metody troski, opiekuńczości, czułości. Dba o nas, ale też wymaga, karci, dyscyplinuje.

Znowu!

WG: (uśmiech) Kiedy Izraelici weszli do Ziemi Obiecanej po przejściu przez Jordan, stanęli między dwoma górami Gerazim i Ebal.  Z jednej strony wygłaszali zachęty, z drugiej „zniechęty”. Czyli to, co spotka ich, jeśli nie będą Bogu posłuszni. A my chcielibyśmy wychowywać ludzi, stosując tylko zachęty, rzeczy miłe i grzeczne…

MG: To ważne, żeby uczyć dzieci zasady przyczyny i skutku. Jako ludzie dorośli nieustannie funkcjonujemy w taki sposób. Jeżeli nie zapłacisz rachunków, zapłacisz procenty albo wyłączą ci prąd, jeśli zaparkujesz w niewłaściwym miejscu, zapłacisz mandat – to trudne konsekwencje, które warto uświadamiać dzieciom. Tylko wtedy będą odpowiedzialne i przygotowane do dorosłego życia.


KOBIETA NA ŁAWCE

Czytaj także:
Jak skutecznie zniechęcić dziecko do wiary? Błędy wierzących rodziców

Autorytet kontra autorytaryzm

Czym w takim razie różni się dobre i mądre budowanie autorytetu od egoistycznego autorytaryzmu, kontroli nad jego zachowaniem, oczekiwaniami?

WG: Podstawą jest budowanie więzi z dzieckiem. Jakiekolwiek wymagania pozbawione więzi mijają się z celem. Ciągle trzeba mieć ją na uwadze.

Czyli musimy mieć czas.

MG: Uczymy rodziców, że są dwa rodzaje czasu. Jest czas poświęcony dziecku, ale też czas „towarzyszenia” – taki, w którym dziecko nam towarzyszy podczas pracy w kuchni, ogrodzie czy na zakupach. Mówi się, że jakość czasu w weekend zastąpi brak czasu w tygodniu. To niezupełnie nieprawda. Dziecko cały czas musi mieć kontakt z rodzicami. To dziś niełatwe, ale konieczne.

Zbudowanie więzi nie jest więc możliwe bez wspólnego czasu, ale też bez zaufania, otwartości, szczerości, nieustannej komunikacji, okazywania miłości różnymi jej językami. To atmosfera, w jakiej wychowuje się dziecko jest kluczem. Bez niej nawet najlepsza teoria wychowania nie spełni swojej roli.

Atmosfera miłości?

MG: Tak, miłości między małżonkami i miłości do dziecka. Dziecko, które wzrasta w miłości między tatą i mamą, nasiąka nią. Nie potrzeba wtedy wielkich teorii. Dlatego tak ważne jest stworzenie rodziny, w której będzie się czuło bezpiecznie. W której będzie chciało być.


DOROSŁA MATKA Z CÓRKĄ

Czytaj także:
List otwarty do Rodziców pełnoletnich dzieci

Mama i tata – zadania rodziców

Jakie jeszcze zadania daje rodzicom Biblia?

WG: Mówimy, że celem wychowania jest przeprowadzenie dziecka od dziecięctwa do dorosłości tak, żeby stało się człowiekiem odpowiedzialnym. Odkrycie jego naturalnych talentów, możliwości, pomoc w rozwinięciu ich i nauczeniu się życia tak, żeby były miłe ludziom i Bogu.

MG: W tym procesie matka to lider emocjonalny. Wprowadza dziecko w świat uczuć, relacji. Ojciec jest przewodnikiem po świecie. Są komplementarni, nie są zamienni.

Czy to nie sztywny podział? W każdej rodzinie role wyglądają inaczej.

MG: I tak, i nie. Oczywiście, wiele zależy od osobowości każdego z rodziców. Właśnie dlatego potrzebują siebie, uzupełniają siebie. Czasem mama jest twardsza, tata bardziej uczuciowy. Ale zasadnicza linia jest ta sama. Lubię mówić, że matka jest jak powietrze – jest niezbędna do życia, ale zwykle niezauważalna. Ona po prostu jest. Natomiast ojciec, nawet jeśli prezentuje tę miękką stronę, jest kimś szczególnym. To zupełnie co innego, kiedy matka idzie na wywiadówkę, a kiedy idzie ojciec. Kiedy na jasełka czy na mecz idzie matka, a kiedy ojciec.

Ojciec jest tym, na którego dzieci będą patrzyły, żeby uzyskać poczucie wartości, przynależności, kierunku życiowego.


RODZICE Z DZIEĆMI

Czytaj także:
6 typów odchodzenia dorosłych dzieci od rodziców i budowania nowej więzi

Jak przekazać dziecku wiarę?

Wychowanie „po katolicku” to kolejny cel?

WG: Celem wychowania jest to, żeby dziecko mogło żyć w przyjaźni z Bogiem. Oczywiście, pobożni rodzice są w tym pomocni, ale nie są gwarancją wiary dziecka. Każde dziecko, każdy człowiek musi sam zdecydować, czy tego chce.

MG: Jako rodzice możemy doprowadzić dziecko do momentu, w którym samo będzie mogło wybrać Jezusa. To jeden z największych przywilejów rodzica. Dlatego tak ważne jest nasze życie z Bogiem, żywa relacja, którą widzi dziecko, czytanie Pisma Świętego, zaangażowanie we wspólnotę. Możemy też założyć dziecku zeszyt, w którym zapiszemy jego prośby do Boga.

W którym momencie zacząć takie rozmowy?

MG: Z naszej praktyki wynika, że dzieci wcale nie trzeba informować o istnieniu Boga. One mają świadomość Jego istnienia.  Możemy pomagać dziecku poznawać Go i kształtować Jego obraz. Czasem niestety go deformujemy. Dlatego warto czytać dzieciom Biblię. Nie tylko przed snem. Przy tej okazji wywiązuje się wiele ciekawych pytań i odpowiedzi.

To, że Jezus za nas umarł, że możemy świadomie przyjąć go jako Pana i Zbawiciela, że jest drogą, prawdą i życiem – możemy powiedzieć bardzo wcześnie. Dzieci to rozumieją. Nie musimy stosować dziecięcego języka.

WG: Nie używamy słowa „Bozia”! (uśmiech)

MG: Mamy wychować człowieka dojrzałego. Jeżeli cokolwiek infantylizujemy, w końcu będziemy musieli wyprowadzić dziecko z infantylizmu. A po co? Infantylizm w żadnej dziedzinie nie pomaga wzrastać. To niepotrzebne.

*Magdalena i Wiesław Grabowscy – twórcy inicjatywy Służba Rodzinie (sluzbarodzinie.pl), realizującej konferencje małżeńskie, wczasy z Biblią oraz dyskusyjne grupy dla chrześcijańskich małżeństw. Absolwenci Studium Życia Rodzinnego, doradcy małżeńscy, autorzy książek i podręczników. Małżonkowie od 1979 roku. Rodzice trzech dorosłych synów. Mieszkają w Warszawie.


SŁAWNI LUDZIE Z DUŻYCH RODZIN

Czytaj także:
Oni postawili na dużą rodzinę (galeria)


UŚMIECH DZIECKA

Czytaj także:
Dziecko nie jest wizytówką rodziców


CHŁOPIEC W OKNIE

Czytaj także:
Jeden z największych błędów popełnianych przez rodziców. Jak go uniknąć?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
bibliamałżeństwowychowanie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail