Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 02/12/2020 |
Bł. Rafała Chylińskiego
home iconKultura
line break icon

„Czuję duchową bliskość z Amy”. Kolejna rocznica śmierci Winehouse

AMY WINEHOUSE

Retna/Photoshot/REPORTER

Łukasz Kachnowicz - 23.07.18

Dziś miałaby prawie 36 lat. Była starsza ode mnie o dwa lata. Dożyła tylko dwudziestu siedmiu. 23 lipca 2011 roku znaleziono ją martwą w mieszkaniu w Londynie…

Sekcja zwłok Amy Winehouse wykazała śmiertelne przedawkowanie alkoholu. To był tragiczny koniec życia, które było naznaczone tragizmem przez wiele lat.

Tragiczne życie Amy Winehouse

Osobiście odkryłem Amy Winehouse tak naprawdę dopiero po obejrzeniu film dokumentalnego o niej – „Amy”. Trudno mi to wyjaśnić, ale momentalnie poczułem wobec niej ogromną empatię. Choć można by ocenić historię jej życia bardzo surowo, a nawet skwitować jej koniec: sama sobie jest winna. Ale trzeba by chyba było być kompletnie niewrażliwym moralistą, żeby wysnuć taki wniosek po zapoznaniu się z biografią Amy.

To nie jest prosta historia, którą można prosto ocenić. To ciekawe, ale w ogóle nie przyszło mi do głowy, żeby ją oceniać, choć można by pójść tym moralistycznym tropem: życie celebrytki, alkohol, narkotyki, seks. Naprawdę jest w tej historii wszystko, za co można rzucić ewangelicznym kamieniem. Jednak z każdą minutą poznawania jej coraz bardziej ją rozumiałem i coraz mniej miałem potrzebę ją oceniać. Z każdą minutą czułem, jak w moim sercu wzrasta współczucie wobec tej dziewczyny.

Miała w sobie niesamowitą wrażliwość, którą można wyczuć, słuchając jej piosenek. One zdobywają serce słuchacza, bo są napisane i wyśpiewane ogromnymi i prawdziwymi emocjami. To nie są kawałki pisane po to, żeby zdobyć listy przebojów, to są impresje jej życia, jej przeżyć, bardzo osobistych i często bardzo dramatycznych. Słuchając tych utworów, można poczuć zranienie, którego doznała kiedy rozstała się ze swoim ukochanym, z którym tworzyła toksyczny związek. Można poczuć jej wewnętrzne zagubienie i powracające stany depresyjne.

Amy po prostu chciała być szczęśliwa

Amy nie boi się śpiewać o tym, że bierze narkotyki i rzuca się w wir szaleństwa w nocnych klubach. Tak wyglądało jej życie. Właśnie dlatego jej muzyka tak bardzo mnie porusza, bo jest do bólu prawdziwa. Myślę, że wiele osób na świecie odnajduje się w tej prawdzie jej muzyki.

Po obejrzeniu jej biografii zrozumiałem, że Amy po prostu chciała być szczęśliwa. Jej wrażliwość, a wręcz nadwrażliwość popchnęła ją na szczyty artystycznej kariery, a jednocześnie zrujnowała jej życie. Wiele cierpiała wewnętrznie, z powodu depresji, z powodu krzywd doświadczonych przez innych. Nawet w tym rzucaniu się w ramiona narkotyków czy alkoholu można zobaczyć desperackie próby zagłuszenia w sobie smutku, wewnętrznego niepokoju, rozdarcia.

Nie radziła sobie z życiem. Niestety w jej otoczeniu nie znaleźli się ludzie, którym bardziej zależałoby na niej niż na pieniądzach, które można było na niej zarobić. Ona sama zresztą wypierała tę myśl, że potrzebuje pomocy. W jednej z piosenek śpiewa: „Chcą, żebym poszła na odwyk, ale ja mówię nie, nie, nie”. Miała w sobie jakiś niezrozumiały fatalizm, któremu nie potrafiła się przeciwstawić, a który niechybnie kierował ją ku tragedii. Była jak mała łódeczka miotana potężnymi falami na środku oceanu. Piękno i wrażliwość miesza się często z cierpieniem. Cierpieniem, z którym naprawdę można sobie nie poradzić.

Czuję duchową bliskość z Amy

Historia Amy Winehouse to kolejna historia, która mówi mi, jak ważne jest współczucie, które nie jest litością, ale próbą wejścia w czyjeś serce – współodczuwanie. Kiedy zaczynasz współodczuwać z kimś, to przestajesz go oceniać. Zaczynasz rozumieć, a przynajmniej starasz się zrozumieć, mając świadomość, że przecież to, co widzisz, to tylko fragmenty czyjegoś życia. Drugi niesie w sobie często nieznaną nam historię, nie wiemy tak naprawdę, co dzieje się w jego sercu, w głowie. Więc, zamiast wydać prostą, a wówczas najczęściej krzywdzącą ocenę, lepiej postarać się zrozumieć, zdobyć się na trochę empatii.

Moja empatia do Amy sprawiła, że poczułem z nią jakąś duchową bliskość. To dziwne, ale znalazłem i siebie w tym filmie, w niej. Może dlatego, że sam przeżywam wiele upadków, kryzysów, momentów depresyjnych i zdarza się, że czuję się zagubiony w swoim życiu, z którym nie bardzo potrafię sobie poradzić. Patrząc na historię Amy przychodzą mi do głowy fragmenty „Posłania do nadwrażliwych” Kazimierza Dąbrowskiego:

Bądźcie pozdrowieni nadwrażliwiza waszą czułość w nieczułości świataza niepewność wśród jego pewności(…) Bądźcie pozdrowieniza waszą niezaradność praktyczną w zwykłym(…) Bądźcie pozdrowieniza waszą twórczość i ekstazę


DEPRESSION

Czytaj także:
Radosne zdjęcia, za którymi kryją się myśli samobójcze. Nie spodziewalibyście się!


Matka z depresją poporodową patrzy na swoje dziecko

Czytaj także:
7 oznak „depresji ukrytej” – sprawdź, czy ktoś z twoich bliskich potrzebuje pomocy




Czytaj także:
8 fizycznych symptomów depresji – obserwuj uważnie siebie i swoich najbliższych

Tags:
muzyka
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież mianował nowych kardynałów. Wspólnie o...
PIOTR PAWLUKIEWICZ
Salve NET
Ks. Pawlukiewicz: w Adwencie musimy się oducz...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [30 listopa...
Redakcja
12 cudów mocy mszy świętej
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 listopa...
GABRYSIA, KLARA, ROBERT
Dominika Cicha
Przynoszę chorej żonie Pana Jezusa w komunii....
Otwarte Pismo Święte na deskach
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [1 grudnia]
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail