Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

To ona zdobyła pierwsze złoto olimpijskie dla Polski! Poznajcie Halinę Konopacką

HALINA KONOPACKA
fot. ze zbiorów Narodowego Archiwum Centralnego
Udostępnij

Podczas olimpiady w Amsterdamie do spektakularnego zwycięstwa sprowokował Konopacką widok biało-czerwonych chorągiewek.

90 lat temu, 31 lipca 1928 r., na olimpiadzie w Amsterdamie Halina Konopacka – jedna z najbardziej znanych Polek okresu międzywojennego – zdobyła medal w rzucie dyskiem. To, co o niej napiszemy, udowodni, że była naprawdę niezwykłą kobietą. Oto 5 świadczących o tym faktów z jej życia:

 

1. Pierwszy medal olimpijski dla Polski

Medal zdobyty w Amsterdamie był pierwszym złotym medalem olimpijskim zdobytym dla Polski. W trakcie zawodów padał deszcz, a Halina czuła wielką chęć zwycięstwa. Już pierwszy rzut przekonał ją, że „chcieć to móc” wygrać, bo rzuciła najdalej. A do ostatecznego sukcesu przyczynił się widok biało-czerwonych chorągiewek, trzymanych przez ok. 30-osobową grupę polskich kibiców, który sprowokował ją do następującej myśli: „moja mała, biało-czerwona chorągiewka z boiska musi wyrosnąć w wielki sztandar i zawisnąć na najwyższym maszcie”. I tak się rzeczywiście stało!

 

2. Rekord świata w rzucie dyskiem

Konopacka zdobyła jeszcze 2 złote medale olimpijskie w rzucie dyskiem. Było to na Światowych Igrzyskach Kobiet w Goeteborgu (1926) i Pradze (1930). Dodajmy, że w Goeteborgu nasza bohaterka zajęła też 3 miejsce w pchnięciu kulą oburącz. Wtedy również Halina – jako pierwszy polski sportowiec – oficjalnie pobiła rekord świata w rzucie dyskiem. W obu wspomnianych dyscyplinach była też wiele razy mistrzem Polski.

 

3. Konopacka: sportsmenka w każdym calu

Aktywność polskiej sportsmenki nie ograniczała się do rzutu dyskiem i pchnięcia kulą. Jeździła też na nartach. Aby robić to lepiej, w 1924 r. zapisała się do Akademickiego Klubu Sportowego. Podczas klubowych zajęć ktoś podał jej… dysk. Rzuciła nim tylko kilka razy i okazało się, że pobiła rekord Polski! Dzięki wysokiemu wzrostowi (181 cm) z powodzeniem grała również w koszykówkę.

Poza tym była wielokrotną mistrzynią Polski w rzucie oszczepem, skokach wzwyż, trójboju, pięcioboju i sztafetach. Uprawiała też skok w dal, a od dzieciństwa pływała, jeździła konno oraz grała w tenisa. I właśnie ostatnią ze wspomnianych dyscyplin Konopacka zajęła się po zakończeniu kariery lekkoatletycznej. Grała więc albo solo (zajęła miejsce w pierwszej dziesiątce), albo w mikście.

 

4. Wywózka polskiego złota w 1939 r.

Nasza bohaterka umiała też świetnie jeździć samochodem. Nauczyła się tego podczas treningów na Olimpiadę w Amsterdamie. Uczestniczyła nawet w rajdach samochodowych. Była zresztą jedną z pierwszych Polek prowadzących samodzielnie. Te mistrzowskie umiejętności przydały się jej we wrześniu 1939 r.

Wtedy bowiem kierowała jednym z 40 żółto-czerwonych warszawskich piętrowych autobusów, którymi wywożono 80 ton polskiego złota, akcje, dużą ilość złotówek i matryce do ich drukowania. Akcją ewakuacyjną kierowali: mjr Henryk Floyar-Rajchman oraz płk Ignacy Matuszewski – mąż Haliny!

Prowadziła ona ostatni (najbardziej więc zagrożony) pojazd konwoju. Przejeżdżał on przez Polskę – zawsze wyprzedzając Niemców o jedno miasto, oraz przez Rumunię. W rumuńskim porcie Konstanca Konopacka razem z innymi załadowywała na statek półmetrowe, drewniane skrzynki ze złotem. I wraz z nimi popłynęła do Konstantynopola, a stamtąd pociągiem do Bejrutu. Tak samo, jak złoto, Halina trafiła wreszcie do Francji, z niej zaś do Hiszpanii i Portugalii. Ostatecznie, wspólnie z mężem, dostała się do USA. Tam zmarła 28.01.1989 r, w wieku 88 lat.

 

5. Konopacka – Czerbieta

Właśnie w Stanach Zjednoczonych ujawnił się kolejny talent polskiej olimpijki: zaczęła… malować! Tematem były kwiaty i krajobrazy, a tworzyła je pod pseudonimem „Helen George”. Obrazy nie były jednak jedynymi jej dziełami. W młodości pisała bowiem wiersze. Pojawiały się one na łamach pism „Skamander”, „Wiadomości Literackie” i „Świat”, by wreszcie ukazać się w tomiku pt. „Któregoś dnia” (1929 r.).

Na koniec wspomnijmy jeszcze o zamiłowaniu Haliny do robienia na drutach nakryć głowy. Nasza bohaterka sama dziergała czerwone bereciki, w których zwykle startowała na zawodach sportowych. To dlatego komentatorzy sportowi nazwali ją „Czerbietą”, co stanowi skrót od słów „Czerwona kobieta”. Jak Konopacka wyglądała z czerwonym beretem na głowie, można zobaczyć na licznych zdjęciach, choć są one niestety czarno-białe.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail