Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 21/04/2021 |
Św. Anzelma
home iconDuchowość
line break icon

To nasze serca są głuchonieme. Jezus przychodzi je uleczyć [komentarz do Ewangelii]

Shutterstock

Łukasz Kachnowicz - 09.09.18

W dzisiejszej Ewangelii chodzi o uzdrowienie serca. O to, żebyśmy zaczęli się słuchać, mówić do siebie, patrzeć na siebie, przytulać się, okazywać sobie czułość i wchodzić w relacje.

W dzisiejszej Ewangelii przed Jezusem staje głuchoniemy. Próbuję sobie wyobrazić świat ludzi głuchoniemych. To niby ten sam świat, co ludzi słyszących i mówiących, a jednak inny.

Iwona Cichosz, Polka, która została Miss Świata Głuchych opowiada o swoim doświadczeniu z przedszkola, z którego ciągle wracała zapłakana. Inne dzieci nie mogąc z nią porozmawiać, odrzucały ją. Jak mówi, nauczycielki także. Jej marzeniem była gra w teatrze, zajmowała się pantomimą i chodzeniem na szczudłach. Kiedyś dostała propozycję pracy w jednym z teatrów, ale po czasie zrezygnowała, bo, jak wspomina, czuła, że to nie jest jej świat i nie czuła się pewnie wśród słyszących.




Czytaj także:
My, katolicy, znamy sposób na nieśmiertelność. Komentarz do Ewangelii

Wiecie, że ponad połowa głuchych w Polsce nie ma pracy? Pracodawcy nie chcą ich zatrudniać, myśląc, że ich niepełnosprawność będzie przeszkadzać w byciu efektywnym. Nawet sobie nie uświadamiałem dotąd, jak bardzo wyobcowani muszą się czuć ludzie, którzy nie mogą porozumieć się z większością społeczeństwa wokół siebie. Dziś głuchoniemi mają już swój język, dzięki któremu mogą „usłyszeć” innych i mówić.

Za czasów Jezusa głuchoniemy był skazany na całkowite niezrozumienie, co zapewne rodziło w nim ogromne poczucie samotności.

Myślę o nas, ludziach XXI wieku, o tym, jak bardzo jesteśmy społeczeństwem głuchoniemych. Chociaż mamy wykształcone aparaty mowy i słuchu. Chociaż docierają do nas dźwięki i potrafimy artykułować słowa. A jednak wiele badań pokazuje, że jesteśmy niesamowicie samotni i wyobcowani.

Możemy komunikować się błyskawicznie z ludźmi w każdej części świata, a jednocześnie jesteśmy społeczeństwem mającym ogromne problemy z nawiązywaniem relacji.

Głuchoniemy z dzisiejszej Ewangelii, to człowiek zamknięty w sobie: niezdolny podzielić się z innymi tym, co było w nim i niezdolny przyjąć tego, co oni chcieli mu przekazać. Żyjemy w czasach milionów słów, które nas otaczają, a jednak tak trudno siąść i usłyszeć drugiego człowieka, wsłuchać się w niego. Gadamy o wielu rzeczach, a jednak nie potrafimy mówić o tym, co naprawdę mamy w sercu. Głuchoniemi zamknięci w swojej samotności.

Iwona Cichosz w wywiadzie dla Aletei powiedziała, że współczuje słyszącym. Czego?

Trochę wam współczuję, kiedy nie patrzycie na siebie, rozmawiając. Kiedy zmuszam ludzi do kontaktu wzrokowego, są zawstydzeni, onieśmieleni, nie wiedzą, co mają zrobić, odwracają wzrok. A przecież to podstawowa zasada komunikacji z drugim człowiekiem i wyraz szacunku.

W innym z wywiadów tak przedstawiła różnice między ludźmi słyszącymi i niesłyszącymi:

Inaczej patrzymy na świat, mamy swoje zwyczaje – na przykład pukamy w stół, kiedy mówimy „smacznego”. Nie stosujemy wobec siebie zwrotów „pani”, „pan”, od razu przechodzimy na „ty”. Nie mamy tematów tabu, rozmawiamy szczerze i to, co mamy do powiedzenia, mówimy wprost. Dotyk jest dla nas czymś naturalnym.

Czytając to uświadamiam sobie, że to my, mówiący i słyszący, jesteśmy prawdziwymi niepełnosprawnymi. Wierzę, że Jezus może nas naprawdę uzdrawiać. Uzdrawiając głuchoniemego dotknął jego uszu i języka. W naszym przypadku raczej potrzebuje dotknąć serca i powiedzieć: „Effatha” – otwórz się!

Wiecie, jak rozwija się mowa u człowieka? Już po porodzie dziecko wydaje swój pierwszy krzyk i wybucha płaczem. To znaczy, że wykształcił się narząd mowy. Po pewnym czasie niemowlak zaczyna powtarzać gardłowe głoski typu: gli, ghy, tli, bli, abw… To potrafią robić wszystkie dzieci.

Jednak, kolejny etap, czyli gaworzenie, pojawia się już tylko u dzieci słyszących. Bez słuchu dziecko nie jest w stanie nauczyć się mówić. Na jednym z portali rodzicielskich znalazłem ciekawe spostrzeżenie: „Ale słuch to nie jedyny warunek. Trzeba jeszcze do malca mówić, rozmawiać z nim, zachęcać do interakcji, przytulać”.

Tak, w dzisiejszej Ewangelii chodzi o uzdrowienie serca. O to, żebyśmy zaczęli się słuchać, mówić do siebie, patrzeć na siebie, przytulać się, okazywać sobie czułość i wchodzić w relacje.

Kiedy Bóg stworzył człowieka, powiedział, że nie jest dobrze, żeby był sam. Nasze zranione serca sprawiają, że stajemy się samotni. Dlatego Jezus przychodzi leczyć nie uszy i język, ale naszej głuchonieme serca.

I czytanie: Iz 35, 4-7a
II czytanie: Jk 2, 1-5
Ewangelia: Mk 7, 31-37


LUDZIE NA PLAŻY

Czytaj także:
Jesteśmy po to, żeby przebaczać, kochać, służyć. Komentarz do Ewangelii

Tags:
Jezuskomentarz do Ewangelii
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Ciało św. Bernadetty
Aleteia
Nietknięte ciało św. Bernadety. Niesamowite raporty lekarzy po ek...
2
ŚMIERĆ KLINICZNA
Katarzyna Szkarpetowska
Świadectwa ludzi, którzy umierali, ale wrócili. Ks. Wiktor opowia...
3
ALICJA BATTENBERG, MATKA KSIĘCIA FILIPA
Łukasz Kobeszko
Arystokratka, żona, matka i mniszka. Niesamowite życie księżnej A...
4
VIRGIN
Redakcja
Najpiękniejsze modlitwy do Maryi: do odmawiania w różnych okolicz...
5
JÓZEF MONTWIŁŁ, TITANIC
Anna Gębalska-Berekets
Ksiądz z Suwalszczyzny, który pozostał na Titanicu. Oddał miejsce...
6
KSIĄDZ W KONFESJONALE
Ks. Mateusz Szerszeń CSMA
„Nigdy więcej!”. Ksiądz mówi, czego nie lubi w konfesjonale, gdy ...
7
ŚWIĘTY JÓZEF
Michał Lubowicki
Objawienia św. Józefa. Oto tajemniczy i milczący „ratownik”, któr...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail