Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Duchowość

Świat się wali? Nie mam nic innego, czego mógłbym się chwycić. Tylko TO. Komentarz do Ewangelii

pixabay.com

Łukasz Kachnowicz - publikacja 18.11.18

Ileż to już razy rozsypywała się moja rzeczywistość i ja sam rozpadałem się na kawałeczki.

W swoim wcale niedługim, bo zaledwie trzydziestotrzyletnim życiu, przeżyłem już kilka końców świata. Jeden pamiętam szczególnie, bo byłem jeszcze dzieckiem. Byłem na koloniach letnich w Bieszczadach. Właśnie wtedy wskazywano datę, która miała być końcem świata. Nie zważając na to, właśnie tego dnia poszliśmy w góry.

Trzeba przyznać, że to dosyć ciekawy sposób na spędzenie końca świata. W czasie naszej wycieczki nastąpiło gwałtowne załamanie pogody. Złapała nas burza i grad. Możecie mi wierzyć lub nie, ale naprawdę byłem w tym momencie przekonany, że z tym końcem świata to prawda i właśnie jestem jego uczestnikiem. Wróciliśmy jednak do ośrodka, gdzie bezpiecznie przeczekaliśmy ów armagedon.


WYBIERZ PROGRAM EWANGELII

Czytaj także:
Na listach Jezusa są ciągle wolne „jedynki” [komentarz do Ewangelii]

Drugiego dnia obudziliśmy się jakby nigdy nic, a świat dalej istniał. I istnieje po dzień dzisiejszy, choć przeżywał od tamtej pory już kilka kolejnych swoich końców. Widocznie świat ma mocną wolę istnienia.

Koniec listopada to czas, w którym w Liturgii Słowa pojawia się motyw Sądu Ostatecznego, powtórnego przyjścia Jezusa. Najczęściej kojarzymy to właśnie z końcem świata. Ale Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii: „Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie”. Od czasów Jezusa minęło wiele pokoleń. Więc może świat wcale nie musi się kończyć, tak jak sobie to wyobrażamy.

Tak naprawdę mój świat kończył się więcej razy niż miał to zrobić świat, który mnie otacza. Ileż to już razy rozsypywała się moja rzeczywistość i ja sam rozpadałem się na kawałeczki. Ile razy zaćmiło się słońce, tak że byłem w ciemności i nie tylko niebo trzęsło się nad moją głową. Jedne końce mojego świata były krótsze, a inne dłuższe.

Aktualnie mój świat również się kończy, wszystko się trzęsie, rozpada i zaćmiewa. Ale za każdym razem naprawdę następowało powtórne przyjście Jezusa. Ilekroć kończył się mój świat, On przychodził, na bardzo różne sposoby i pokazywał mi, że jest i mnie kocha. Choć nie rozumiem tej miłości.

Czy mój świat wówczas przestawał się sypać? Niekoniecznie. W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi: „Tak i wy, gdy ujrzycie te wydarzenia, wiedzcie, że to blisko jest, u drzwi”. On jest blisko. Choć my ciągle mamy pokusę skupiać się na tych wszystkich zjawiskach, wstrząsach, zaćmieniach, rozpadaniu, na tym, że kończy się świat, a nie na Nim.

A On jest blisko, u drzwi. Nie, wcale nie jest łatwo przeżywać czas, w którym coś się rozpada, trzęsie, kończy. Ale nie mam nic innego, naprawdę nic, czego mógłbym się wówczas chwycić, jak tylko Jego miłości i tego, że On jest.

I czytanie: Dn 12, 1-3

II czytanie: Hbr 10, 11-14. 18

Ewangelia: Mk 13, 24-32


WEALTH,CHRISTIAN

Czytaj także:
Kto jest „prawdziwym” katolikiem? Wiecie, jak nabywa się „prawa” do Jezusa? [komentarz do Ewangelii]

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
komentarz do Ewangelii
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail