Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

AKTUALIZACJA. Strzelanina w trakcie mszy świętej. Nie żyją co najmniej cztery osoby

CAMPINAS
Arquidiocese de Campinas
Udostępnij

W katedrze w brazylijskim mieście Campinas (stan São Paulo) mężczyzna zastrzelił pięć osób, ranił trzy, a sam na końcu popełnił samobójstwo. Do ataku doszło w trakcie mszy świętej.

Po kilku godzinach od zdarzenia udało się ustalić tożsamość sprawcy. Jak podaje portal „Folha de Sao Paulo”, jest nim 49-letni Euler Fernando Grandolpho. Wszedł do kościoła, po czym usiadł między wiernymi, a pod koniec mszy otworzył ogień do modlących się ludzi.

Zgromadzeni w kościele zaczęli wybiegać. Po tym jak mężczyzna oddał jeszcze kilka strzałów, do katedry wbiegli oficerowi policji, którzy zdążyli otworzyć ogień w jego kierunku. Grandolpho został trafiony, po czym wykonał samobójczy strzał.

Rannych przetransportowano do szpitala. Nie ujawniono, w jakim dokładnie stanie się znajdują.

Archidiecezja Campinas za pośrednictwem Facebooka poinformowała, że motywy sprawcy jeszcze nie są znane, a katedra pozostanie zamknięta do czasu, gdy policja zakończy swoje śledztwo. Pod koniec oświadczenia, hierarchowie dodali, że liczą na modlitwę w tym czasie „głębokiego cierpienia”.

 

Informacje o strzelaninie w katedrze w Campinas będziemy aktualizować.

Źródło: Reuters, Folha de Saõ Paulo

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!