Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 24/07/2021 |
Św. Kingi
home iconDuchowość
line break icon

Dać siebie. Tym jest miłość [komentarz do Ewangelii]

HEART

Tyler Nix - Unsplash

Łukasz Kachnowicz - 03.02.19

Odpowiedź nie jest w kolejnej zdobytej fali, w kolejnym wyczynie. Odpowiedź jest w powrocie tam, skąd uciekasz, do zwykłej rzeczywistości, żeby zacząć tam kochać. Nie tylko siebie, ale też innych.

Obejrzałem ostatnio film pt. „Solo”. Historia pewnego surfera, który ulega wypadkowi. Główna akcja to dramatyczna walka o życie. Jak się jednak okazuje, nie tylko walczy ze swoim połamanym ciałem, z falami oceanu, z pragnieniem czy czekającymi na jego śmierć mewami. Tak naprawdę walczy ze sobą.

Kiedy w krytycznym momencie poddaje się i zaczyna tonąć, ogarnia go smutek i lęk przed samotnością. Jak potem wyznaje: zawsze się tego bał. To jest moment nie tylko odbicia od dna, ale także przewartościowania swojego życia.

Ten obraz jest bardzo symboliczny. Nie chodzi tylko o to, żeby przetrwać, o życie dla życia. To jest walka o to, żeby nie być samemu i tylko dla siebie, czyli po hiszpańsku „solo”. Życie „na fali”, adrenalina, emocje – to wszystko może być formą ucieczki od tej prawdziwej tęsknoty, która trawi serce. Można wznosić się na wielkiej fali i czuć, że się żyje pełnią, ale tak naprawdę mieć w sercu dziurę.

I nagle możesz odkryć, że nie masz relacji z rodzicami i nie mówiłeś im od lat, że ich kochasz. Możesz odkryć, że w przyjaźniach, które masz, myślisz przede wszystkim o sobie. Możesz zrozumieć, że nawet swoje miłości przeżywasz bardzo egoistycznie i szukasz tam siebie. I właśnie dlatego ciągle czujesz się źle, bo twoje życie skierowane jest ciągle do ciebie samego, to sprawia, że jesteś samotny.

Odpowiedź nie jest w kolejnej zdobytej fali, w kolejnym wyczynie. Odpowiedź jest w powrocie tam, skąd uciekasz, do zwykłej rzeczywistości, żeby zacząć tam kochać. Nie tylko siebie, ale też innych.

Jezus właśnie wygłosił swoją programową mowę w synagodze w Nazarecie. Ogłosił, że to On jest tym, który przyszedł ubogim nieść dobrą nowinę, więźniom wolność, niewidomym przejrzenie. Oni patrzą na Niego i widzą zwykłego Jezusa, syna cieśli. Widzą kogoś, kogo dobrze znali. Był taki zwyczajny. Był ich sąsiadem.

Czy to możliwe, żeby Mesjasz był ich sąsiadem przez trzydzieści lat, a oni nic o tym nie wiedzieli? Czy Mesjasz nie przyjedzie spektakularnie? Wydawał się zbyt prosty, zbyt normalny, zbyt im znany. No ok, jak zrobi jakiś cud, to może uwierzą. Tak, cuda robią wrażenie. Faktycznie mógł kogoś uzdrowić. Przecież w Nazarecie byli jacyś chorzy. Mógł znowu przemienić wodę w wino, jak w Kanie Galilejskiej. Cokolwiek.

Jednak Jezus nie chce popisać się przed nimi. Wcale nie przyszedł, żeby pokazać się jako cudotwórca, żeby zdobyć sobie popularność. Jeśli Jezus robi jakiś cud, to wynika on z miłości do człowieka. Bo On przyszedł kochać i objawić, że miłość zbawia. Miłość, która jak zauważy św. Paweł – nie szuka poklasku i nie szuka swego. Miłość, którą trzeba odkryć w rutynie codzienności, w tym, co jest znane, na wyciągnięcie ręki.

Być może wiedział, że cud będzie formą ucieczki od tego, co chce tak naprawdę objawić. Będzie sensacją, wywoła emocje, a On przyszedł, żeby kochać. Wcale nie po to, żeby porwać za sobą tłumy. Wówczas byłby skupiony na sobie. On przyszedł, żeby dać siebie. Tym jest miłość.

I czytanie: Jr 1, 4-5. 17-19
II czytanie: 1 Kor 12, 31 – 13, 13
Ewangelia: Łk 4, 21-30


SIOSTRA TYMOTEUSZA AGNIESZKA GIL

Czytaj także:
Siostry z Broniszewic: Czujemy się przytulone przez Boga


KOMUNIA DUCHOWA

Czytaj także:
Komunia duchowa. Święci zalecali ją jako najpożyteczniejszą z duchowych praktyk


CZUŁE ROZMOWY

Czytaj także:
Mów do mnie czule… O małżeńskim rozmawianiu, które buduje, a nie rujnuje

Tags:
komentarz do Ewangelii
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POPE FRANCIS - PENTECOST MASS - SUNDAY
Redakcja
Jak długo, jakimi słowami i za kogo powinniśmy się modlić po Komu...
2
Katarzyna Szkarpetowska
Łza w oku ks. Jana Kaczkowskiego. „Ta łza była największym komple...
3
BISKUP GALBAS
Katolicka Agencja Informacyjna
Bp Galbas: Nie wiem, po co są ci wszyscy księ...
4
Przemysław Radzyński
Pobudka o piątej i zawsze zimny prysznic. Jak wyglądał dzień św. ...
5
OBÓZ KONCENTRACYJNY MAJDANEK
Ewa Rejman
Cztery kostki cukru. Na Majdanku spotkała „Niemca, który nie był ...
6
BRATANEK JERZEGO POPIEŁUSZKI
Iwona Flisikowska
Wujek Jurek z rodziną, męczeńska śmierć i świadectwa jego świętoś...
7
KOSZMARY NOCNE
Sebastian Duda
„Diabelska godzina”. Czas kuszenia, który szatan upodobał sobie n...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail