Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 23/10/2021 |
Św. Jana Kapistrana
Aleteia logo
home iconDuchowość
line break icon

Jezus na pustyni kuszony przez diabła: O co tak naprawdę była ta walka? [Komentarz do Ewangelii]

PUSTYNIA

Gavin Spear/Unsplash | CC0

Łukasz Kachnowicz - 10.03.19

Ta pierwsza niedziela Wielkiego Postu jest zaproszeniem, żeby zobaczyć, gdzie nas atakuje demon. Trzeba zlokalizować te miejsca i aplikować antidotum. Jezus ma antidotum na truciznę demona.

Kuszenie na pustyni jest ściśle związane z tym, co wydarzyło się tuż przed nim. „Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła”.

Nad Jordanem Chrystus usłyszał zapewnienie Ojca: „Ty jesteś Moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie”. To jest początek publicznej działalności Jezusa. U początków jest miłość. W sumie, później także nie chodzi o nic więcej.


POKUSA

Czytaj także:
„Nie wódź nas na pokuszenie”. Kto nas kusi – Bóg czy diabeł?

Chrystus jako człowiek przyjmuje miłość Ojca, żeby objawić ją ludziom. Jej szczytem będzie krzyż, „bo nie ma większej miłości niż ta, gdy ktoś życie daje za przyjaciół swoich”. Kuszenie Jezusa jest wymierzone dokładnie przeciwko doświadczeniu chrztu w Jordanie. Walka duchowa toczy się o wiarę w miłość Ojca. Diabeł dwukrotnie rozpoczyna swoje kuszenie od zdania: „Jeśli jesteś Synem Bożym…”. To przebiegły zabieg, który ma wzbudzić wątpliwość: jestem, a może nie jestem.

Tak naprawdę to jest najważniejsza bitwa, jaka toczy się od początku świata. Bitwa, od której zależy ostateczne zwycięstwo. Pokusa jest jedna: wyrwać człowiekowi z serca wiarę, że jest ukochanym dzieckiem Boga. Na tym polegał grzech pierworodny.

Zanim człowiek sięgnął po zakazany owoc, demon wzbudził w nim wątpliwość: czy Bóg aby na pewno chce dla was dobrze, czy On was na pewno kocha. To była trucizna, którą wpuścił w serce człowieka. Dlatego w tej scenie jest przedstawiony jako wąż. Wsączył swój jad niewiary w relację człowieka z Bogiem.

Można wierzyć w Boga, ale tak naprawdę nie wierzyć w Jego miłość. Człowiek w Raju wierzył w Boga, a nawet nie musiał w Niego wierzyć, bo przebywał w Jego obecności. Ale przestał wierzyć, że ten Bóg naprawdę go kocha. I tak właśnie został utracony Raj.

Jezus ma antidotum na truciznę demona i przychodzi zaaplikować ją w sercach ludzi: Bóg jest miłością. On jest głosem Ojca, który rozległ się nad Jordanem i który ma dotrzeć do każdego człowieka: jesteś moim umiłowanym dzieckiem, mam w tobie upodobanie. Dlatego demon chce ukraść Jezusowi to antidotum, wyrwać Mu je z serca, żeby nie mogło być zaaplikowane w naszych.

Ta pierwsza niedziela Wielkiego Postu jest zaproszeniem, żeby zobaczyć, gdzie nas atakuje demon, żeby ukraść nam wiarę w miłość Boga. Gdzie są te przestrzenie naszego życia, w których wślizguje się jak wąż, żeby poddawać nam tę wątpliwość: czy aby na pewno Bóg cię kocha. Trzeba zlokalizować te miejsca i aplikować antidotum.

Wielki Post to czas, w którym wpatrujemy się w krzyż, przeżywamy nabożeństwa pasyjne. Nie chodzi tu o sentymentalizm. Nie chodzi o to, żebyśmy się wzruszyli jak to Jezus cierpiał, ani żebyśmy zrobili jakieś pobożne praktyki. Chodzi właśnie o to, żebyśmy podłączyli się do tej kroplówki, z której kropla po kropli sączy się uzdrawiające antidotum. To czas kontemplacji Bożej miłości, objawionej w krzyżu Jezusa Chrystusa.

I czytanie: Pwt 26, 4-10
II czytanie: Rz 10, 8-13
Ewangelia: Łk 4, 1-13




Czytaj także:
Skandal w rzece Jordan. To, co robi Jezus, jest szokujące [Komentarz do Ewangelii]

Tags:
diabełkomentarz do Ewangeliiwielki post
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
2
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
3
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
4
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
5
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
6
OJCIEC TAŃCZY Z CÓRKĄ
Karolina Sarniewicz
Mała baletnica zaczyna płakać na scenie. Wtedy jej tata kradnie c...
7
JERZY POPIEŁUSZKO
Agnieszka Bugała
Ks. Popiełuszko: „Ale wiesz, że nie mogę udzielić ci rozgrzeszeni...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail