Aleteia

Edykt ws. procesu beatyfikacyjnego dr Wandy Błeńskiej

DOKTOR WANDA BŁEŃSKA
Archiwum dr Wandy Błeńskiej
Udostępnij

„Jestem właściwie zupełnie szczęśliwa – jako nic nie mająca, a posiadająca wszystko” – napisała ta niezwykła polska misjonarka.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

– Życie Wandy Błeńskiej, którą św. Jan Paweł II nazwał „ambasadorem misyjnego laikatu”, jest dowodem na szczęście, które daje więź z Bogiem i służba innym – napisał w edykcie wydanym w 5. rocznicę śmierci lekarki, misjonarki i opiekunki trędowatych abp Stanisław Gądecki.

 

Kochać to znaczy ofiarować siebie

Dokument cytuje słowa dr Błeńskiej „Kochać to znaczy ofiarować siebie”. „W dobie coraz bliższych kontaktów z różnymi kulturami i religiami Wanda Błeńska uczy wrażliwości na innych oraz szacunku do każdego człowieka” – podkreśla abp Gądecki.

Edykt odczytano podczas mszy św. celebrowanej przez metropolitę poznańskiego w kościele pw. Dobrego Pasterza w Poznaniu przylegającym do cmentarza, gdzie spoczywa ciało Wandy Błeńskiej. Przy grobie lekarki 27. dnia każdego miesiąca gromadzą się wierni na modlitwie różańcowej.

Metropolita poznański przypomina w edykcie, że nihil obstat na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego wydała już Konferencja Episkopatu Polski. Po wydaniu zgody przez Kongregację Spraw Kanonizacyjnych będzie mógł rozpocząć się proces na poziomie diecezjalnym.

Zobaczcie zdjęcia wspaniałej polskiej misjonarki:

W edykcie przypomniano życiorys misjonarki, która w 1950 r. otrzymała zaproszenie do pracy w Ugandzie.

„W dniu wyjazdu zapisała w pamiętniku: «Prócz fizycznego zmęczenia mam pokój w sercu i jakąś cichą spokojną radość – jestem właściwie zupełnie szczęśliwa – jako nic nie mająca, a posiadająca wszystko»” – czytamy w edykcie podpisanym przez abp. Gądeckiego.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski podkreśla, że dr Błeńska została jednym z najważniejszych specjalistów na świecie w leczeniu trądu, zdobyła serca chorych nie tylko dzięki kompetencjom zawodowym, ale także dzięki swojemu podejściu do człowieka.

„Widziała w trędowatych nie tyle jednostkę chorobową do wyleczenia, ile całego człowieka z jego lękami i nadziejami, któremu należy się – oprócz profesjonalnej opieki – szacunek i czułość. Podjęła wiele działań, by przywrócić im poczucie godności i przełamać lęk przed trądem. Nazwano ją Matką Trędowatych” – czytamy w dokumencie.

 

Wanda Błeńska: misjonarka

Wanda Błeńska urodziła się 30 października 1911 r. w Poznaniu, uzyskała dyplom lekarski na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Poznańskiego w 1934 r. Po II wojnie światowej, w której uczestniczyła jako żołnierz Armii Krajowej, uzyskała też dyplom Instytutu Medycyny Tropikalnej i Higieny na Uniwersytecie w Liverpoolu.

W 1950 r. wyjechała do Ugandy, gdzie w Bulubie nad jeziorem Victoria ofiarnie oddawała się służbie chorym, zwłaszcza trędowatym. Dzięki poznańskiej lekarce tamtejsza placówka sióstr franciszkanek zyskała światową sławę, a centrum szkoleniowe szpitala nosi nazwę „Wanda Blenska Training Centre”. Centrum medyczne jej imienia działa też w Befasy na Madagaskarze.

Doktor Błeńska otrzymała od papieża Jana Pawła II najwyższe odznaczenie przyznawane świeckim zaangażowanym w życie Kościoła, Order Świętego Sylwestra. Jest honorową obywatelką Ugandy i miasta Poznania.

W stolicy Wielkopolski działa Szkoła Społeczna im. dr Wandy Błeńskiej. Jej imię nadano Akademickiemu Kołu Misjologicznemu w Poznaniu. W 2018 r. została wybrana przez mieszkańców „Poznanianką stulecia”. Wanda Błeńska zmarła 27 listopada 2014 r. w wieku 103 lat.

KAI/ks