Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Muzeum w dawnym klasztorze św. Klary. Odkryj wyjątkowy skarb Bogoty!

FACHADA
Área Divulgación Museo Santa Clara
Udostępnij

Opuszczona świątynia, która doświadczyła zniszczeń i desakralizacji pozostaje niezwykłym zabytkiem architektury kolonialnej. Znajduje się tu wiele cennych eksponatów i dzieł sztuki!

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Kościół przy Królewskim Klasztorze Świętej Klary, gdzie codzienność młodych dziewcząt i wdów jako mniszek klauzurowych wypełniała modlitwa i łacińskie pieśni to obecnie jedno z najlepiej zachowanych muzeów w Kolumbii. Z całego kompleksu architektonicznego, jaki w XVII w. wzniesiono w stolicy kraju zwanej niegdyś Santafé de Bogotá ocalała wyłącznie świątynia przekształcona w muzeum 36 lat temu.

Ten nieistniejący już klasztor wraz z zamieszkującymi go siostrami klaryskami był świadkiem doniosłych wydarzeń w historii Kolumbii ze względu na położenie w samym sercu Bogoty. Choć obecnie funkcjonuje tylko jako obiekt kulturalny, nadal pozostaje w otoczeniu siedzib znaczących instytucji, jak Pałac Prezydencki, Katedra, Gmach Kongresu Kolumbii, Pałac Sprawiedliwości, Pałac Arcybiskupi oraz Ratusz.

 

Kolumbia: Muzeum w dawnym kościele św. Klary

Założony w 1628 r. przez abp. Hernando Ariasa de Ugarte klasztor jest dziełem hiszpańskiego architekta Matíasa de Santiago. Na przestrzeni ponad dwóch stuleci służył za dom mniszkom z franciszkańskiego zakonu klarysek. W 1863 r. przeszedł w ręce władz państwowych, a siostry zmuszono do opuszczenia klasztornych murów.

Budynek przez blisko 10 lat stał opuszczony, by w 1874 r. trafił pod opiekę Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusowego, po tym jak cały kraj został poświęcony Sercu Chrystusa. Ponownie wszedł w posiadanie zgromadzenia zakonnego, ale klaryski nie wróciły już na to miejsce. Do 1970 r. pozostawał pod zarządem Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusowego, kiedy to rząd kolumbijski zdecydował się go odnowić i zdesakralizować, aby finalnie uczynić z niego muzeum.

Na szczęście dla sztuki, modernistyczny nurt w architekturze XX w. nie unicestwił wszystkich zabytków kolonialnych na terenie Kolumbii. Wiele zostało zrównanych z ziemią, gdyż uznano je za „stare”, w wyniku czego kraj utracił dużą część swego architektonicznego dziedzictwa. Niektóre jednak ocalały, jak na przykład dawny kościół Świętej Klary. Dzięki temu, że nie zniszczono go wraz z budynkiem klasztornym, a także przez to, że nie padł ofiarą znaczących grabieży, współcześni Kolumbijczycy i turyści mogą cieszyć oczy ogromnym bogactwem jego obrazów, rzeźb i samych murów budynku.

 

„Obraz miał służyć wiernym za wzór do przykładnego życia”

Szczególny charakter muzeum w dawnym kościele św. Klary przyciąga wielu gości. Mówi o tym Viviana Arce, koordynatorka strefy edukacyjnej i kulturalnej obiektu:

To jedyne muzeum, które kiedyś było barokową świątynią, jest jednym z najlepiej zachowanych budowli z XVII w. Aż 95 proc. jego kolekcji zostało wystawione dla zwiedzających, ponieważ pozwalają na to jego rozmiary. W przypadku większości muzeów ten wskaźnik procentowy jest znacznie niższy.

Zgodnie z informacją udostępnioną przez Ministerstwo Kultury, które odpowiada za konserwację i zarządzanie obiektem, kolekcja składa się z 112 obrazów sztalugowych, 24 rzeźb polichromowanych, 9 nastaw ołtarzowych skrzydłowych, malowideł ściennych w zakrystii, sklepienia krzyżowo-żebrowego, galerii dla chórów, cokołów oraz kopuły pozornej ozdobionej blisko tysiącem rozet, które symbolizują gwiazdy na niebie. Godne uwagi są również kolonialne meble, w szczególności pulpit oraz drewniane przepierzenie oddzielające mniszki klauzurowe od pozostałych wiernych.

Viviana Arce zapewnia, że malarska kolekcja robi niesamowite wrażenie:

Pamiętajmy, że w okresie baroku obraz miał służyć wiernym za wzór do przykładnego życia, a katolicy – w odróżnieniu od protestantów – wypełniali kościoły obrazami. Nasze muzeum jest na to doskonałym przykładem, dlatego też jego ściany od góry od dołu pokrywają obrazy i rzeźby. Możemy też na ich podstawie prześledzić ewolucję w zakresie technik rzeźbienia w drewnie oraz sztuki zdobienia, konstrukcji ołtarzy skrzydłowych oraz wznoszenia kolumn.

 

Jedyne muzeum w Kolumbii, gdzie niewidomi mogą dotykać oryginalnych dzieł

Jednym z elementów najbardziej przykuwających uwagę jest przepiękny drewniany tryptyk ołtarzowy większy zdobiony cienką warstwą złota, który pełnił niegdyś funkcję tabernakulum. W skład jego wchodzą bardzo znaczące dzieła sztuki, takie jak rzeźba Chrystusa Ukrzyżowanego, rzeźba św. Klary, patronki zakonu oraz przedstawienia świętych i aniołów. Wiadomo, że tryptyk wraz z większością kolekcji został podarowany klasztorowi przez Maríę Arias de Ugarte, siostrzenicę arcybiskupa założyciela. Jako główny darczyńca zgromadzenia ofiarowała ona również obraz Jezusa Pokornego i Litościwego, na którym została sportretowana wraz z mężem.

Muzeum posiada w swoich zasobach również obrazy Gregorio Vásqueza de Arce y Ceballos, uznawanego za wybitnego malarza okresu kolonialnego, a także wiele dzieł przypisywanych pracowni rodziny Figueroa, prawdopodobnie jednej z najbardziej prestiżowych w tamtym czasie, aczkolwiek mało znanej ze względu na anonimowość pracujących w niej twórców.

Viviana Arce dodaje, że zabytek narodowy przeszedł w ostatnich latach interesującą rewitalizację pod kątem muzealnym. Jest jedynym muzeum w kraju, gdzie osoby niewidome mogą dotykać oryginalnych dzieł, gości czasowe wystawy sztuki współczesnej, jest gospodarzem koncertów oraz organizatorem konferencji poświęconych życiu zakonnemu i dziedzictwu architektonicznemu. Różnorodność eksponatów w połączeniu z historią skrywaną przez mury obiektu, wzniesionego jako klasztor dla kobiet, które według kolonialnych norm społecznych nie powinny mieszkać same i składały śluby ubóstwa, posłuszeństwa i czystości, czyni je miejscem wyjątkowym.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail