Aleteia

Gdy wchodziła kobieta, prymas zawsze wstawał. Debata „Myśląc z Wyszyńskim”

KARDYNAŁ STEFAN WYSZYŃSKI
Wojtek Laski/EAST NEWS
Udostępnij

Prymas mówił: Nie można dopuścić, by żona była aniołem, a mąż szatanem; by żonę obowiązywało dziesięcioro przykazań, a męża nie; by żona musiała być wierna, a mąż – jak się zdarzy. Bóg wyznaczył kobiecie i mężczyźnie różne, ale wspólne zadania: przekazywać życie – ziemskie i nadprzyrodzone.

Trzecie spotkanie z cyklu „Myśląc z Wyszyńskim”, jakie odbyło się 16 stycznia w Domu Arcybiskupów Warszawskich, poświęcone było tematowi: „Prawda antropologiczna: mężczyzną i kobietą zrodził ich”.

We wprowadzeniu do wystąpień zaproszonych prelegentów bp Piotr Jarecki podkreślił, że to, za kogo siebie uważa człowiek – czyli kwestia antropologiczna, jest sednem tzw. kwestii społecznej. Odpowiedzi na to pytanie w kontekście nauczania kard. Stefana Wyszyńskiego szukali prelegenci i uczestnicy spotkania w Domu Arcybiskupów Warszawskich.

– W cywilizacji subiektywizmu, relatywizmu i pluralizmu wiele jest wizji człowieka, ale jaką powinniśmy się kierować? – podawał pod refleksję prowadzący. Wskazywał, że od odpowiedzi na pytanie: kim jestem – ja, człowiek? zależy kształt całej rzeczywistości. W zależności od tego, jak człowiek sam siebie traktuje, tak kształtuje całą rzeczywistość ziemską – mówił bp Jarecki.

 

Kard. Wyszyński o kobiecie i mężczyźnie

Dr hab. Aneta Gawkowska z Uniwersytetu Warszawskiego, przywołując wiele wypowiedzi prymasa Wyszyńskiego przybliżyła słuchaczom jego nauczanie na temat mężczyzny i kobiety. Zachęcała do tego, by sami sięgali do źródeł, czytali i podejmowali własną refleksję. Wskazywała też paralelizm nauczania kard. Wyszyńskiego i Jana Pawła II.

– Taki plan był od początku. Bóg wyznaczył kobiecie i mężczyźnie różne, ale wspólne zadania: oboje mają przekazywać życie – ziemskie i nadprzyrodzone. Prymas nie idealizuje małżeństwa, jest ono na obraz Trójcy Świętej, jest ono w naturze, po to, byśmy uczyli się siebie dawać innym: w rodzinach, kapłaństwie, zakonach, powołaniu naukowym i służbie społecznej – mówiła.

Prelegentka zwróciła też uwagę, że prymas Wyszyński w swoim nauczaniu poruszał też temat pracy nad relacją mężczyzny i kobiety. „Mężczyzna nie zrozumie dobrze siebie bez relacji ze względu na kobietę. Tak już nas Bóg »urządził«. Trzeba, pogodziwszy się z tym, zachować ład serca. Potrzebny jest stały wysiłek, żeby wyzwalać się z postawy manichejczyków, którzy mówią: skoro tak się ma sprawa z kobietą, to lepiej się nie żenić” – cytowała kard. Wyszyńskiego.

 

Uzupełniająca się jedność

Dr hab. Gawkowska wskazywała też, że w jego nauczaniu widoczne jest podkreślanie równości kobiet i mężczyzn, ich godności, ale i różnic. „Kobieta i mężczyzna w działaniu to uzupełniająca się jedność” – mówiła.

Prymas zwracał też uwagę (w 1964 r.): „trzeba wyzwolić się z przerostu freudyzmu i panseksualizmu, który korzeniami może sięgać do teologii moralnej, ascetyki »zamkniętych na świat oczu« powściąganych przez surowe normy lub skrzywione sumienia. Trzeba ufnego patrzenia na Boży świat”.

– Zwracał uwagę na inność „dwojga” – jak często mówił o mężczyźnie i kobiecie – ale również na to, że normy i zadania mają wspólne – podkreśliła prelegentka. – W kazaniu do małżonków na Jasnej Górze w 1961 roku prymas mówi: „nie można dopuścić, by żona była aniołem, a mąż szatanem; by żonę obowiązywało dziesięcioro przykazań, a męża nie; by żona musiała być wierna, a mąż – jak się zdarzy”.

Prymas wpisuje się w tę tradycję ojców Kościoła: równości mężczyzny i kobiety, wspólnych wymagań moralnych i podkreślania różnic, które świadczą o zdolności do darowania siebie innym – skomentowała dr hab. Gawkowska.

 

Nie stoją przy ołtarzu, ale posyłają do ołtarza

Uzupełnieniem głównego wykładu był dwugłos: Anny Rastawickiej z Instytutu Prymasowskiego i Krzysztofa Broniatowskiego ze Stowarzyszenia Apostolskiego „Rodzina Rodzin”. Anna Rastawicka podzieliła się świadectwem nt. „Kobieta w Kościele w nauczaniu kard. Stefana Wyszyńskiego”. Potwierdziła, że prymas Wyszyński nie tylko nauczał innych, by wstawali, gdy wchodzi kobieta, ale sam tak postępował, czego była świadkiem w ciągu 12 lat pracy w sekretariacie prymasa Wyszyńskiego.

Według niej dla kard. Wyszyńskiego „szkołą szacunku i odniesienia do kobiet była Ewangelia, przykład Chrystusa, który w relacjach do kobiet był prosty i naturalny, wolny od rezerwy, która cechowała faryzeuszów”.

Opowiadała, że na pytanie: dlaczego kobiety nie przyjmują święceń kapłańskich prymas Wyszyński odpowiadał: „pewnie nie stoją przy ołtarzu, ale posyłają do ołtarza. Skąd by Kościół wziął księży, biskupów i papieży, gdyby matki nie posyłały swoich synów na służbę Kościołowi”.

Szczególną troską kard. Wyszyńskiego – jak mówiła Anna Rastawicka – była postawa i wiara kobiet, ich świadectwo i odpowiedzialność za przekazywanie wiary dzieciom. W którymś momencie mówi tak: napisał ktoś, że odejście mężczyzn od Boga nie jest jeszcze największą tragedią świata, ale odejście kobiet jest tragedią niemalże krańcową, bo w takiej sytuacji nie ma drogi powrotu.

Anna Rastawicka przypomniała też, że kard. Wyszyński jako jeden z pierwszych był współzałożycielem świeckiego instytutu życia konsekrowanego (obecnie: Instytutu Prymasowskiego).

 

„Ojcostwo kołyski” i „ojcostwo ołtarza”

Według Krzysztofa Broniatowskiego z „Rodziny Rodzin” fundamentem nauczania prymasa Wyszyńskiego były słowa „jesteście dziećmi Bożymi”. – Wszelkie ojcostwo pochodzi od Boga – mówił o tym w prawie każdym kazaniu – wspominał Broniatowski.

Dodał też, że z nauczania prymasa wynika, iż mężczyznę winny charakteryzować: ojcostwo i wielki szacunek i miłość do kobiety. I nieco szczegółowiej: odpowiedzialność, opiekuńczość, odwaga w działaniu, opanowanie, ale także czułość, serdeczność, troskliwość. Prymas mówił bowiem, że istnieje „ojcostwo kołyski” i „ojcostwo ołtarza”.

Kard. Kazimierz Nycz, zabierając głos na zakończenie debaty, zwrócił uwagę na komplementarność obu wielkich pasterzy Wyszyńskiego i Wojtyły. – Mieli wspólne źródło: dziecięctwo Boże, Pismo Święte, ale pamiętajmy, że oni wychodzili z dwóch różnych punktów wyjścia: Wyszyński z teologicznego i pastoralnego, a Wojtyła z filozoficznego.

Obaj poszli w kierunku antropologii teologicznej, bo nie da się do końca zrozumieć człowieka bez Chrystusa – podkreślił metropolita warszawski. Dodał, że jest to wielkie wyzwanie, także wobec małżonków, bo czy da się relację mężczyzna-kobieta przekazać światu inaczej jak przez świadectwo?

Następne spotkanie z cyklu „Myśląc z Wyszyńskim” odbędzie się 20 lutego br., a jego temat to „Czas to miłość. Społeczna Krucjata Miłości„.

Dyskusje inspirowane nauczaniem Prymasa Wyszyńskiego i popularyzacja jego osoby to jedna z form przygotowania do beatyfikacji zaproponowanych przez archidiecezję warszawską. Spotkania otwarte odbywają się w trzecie czwartki miesiąca.

awo/archwwa/ks