Aleteia

Franciszek: Bóg niestrudzenie wyciąga do nas rękę. Wszyscy jesteśmy cenni

©ALESSIA GIULIANI/CPP
September 20 2015 : Pope Francis waves as he leaves et the end of the afternoon prayers in the Havana Cathedral during his first full day in Havana, Cuba.
Udostępnij

Do wykorzystania przeżywanych obecnie trudności związanych z pandemią koronawirusa do budowania lepszego świata zachęcił papież podczas mszy św. sprawowanej w kościele S. Spirito in Sassia. W tej świątyni, ustanowionej w 1993 roku przez Jana Pawła II ośrodkiem kultu Bożego miłosierdzia, Franciszek zachęcił do okazywania miłosierdzia słabszym.

Nawiązując do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (J 20,19-31) opisującego historię „niewiernego Tomasza”, Ojciec Święty zauważył, że „zmartwychwstanie ucznia zaczyna się od tego wiernego i cierpliwego miłosierdzia, od odkrycia, że Bóg niestrudzenie wyciąga do nas rękę, by nas podnieść z naszych upadków”. „Bóg wie, iż bez miłosierdzia zostajemy na ziemi, że, abyśmy chodzili, trzeba postawić nas na nogi” – stwierdził papież.

Cytując fragmenty „Dzienniczka” św. Faustyny, Franciszek wskazał, że warunkiem okazania nam przez Boga miłosierdzia jest zaniesienie do Niego wszystkich naszych nędz. Zauważył, że my także, w przeżywanej przez nas próbie, okazaliśmy się kruchymi. „Potrzebujemy Pana, który widzi w nas, poza naszymi ułomnościami, także nieodparte piękno” – wskazał papież i dodał, że pośród trudnych doświadczeń możemy także dostrzec radość.

Ojciec Święty przestrzegł przed zapominaniem o tych, którzy zostali z tyłu, przed niebezpieczeństwem obojętnego egoizmu. Wskazał, że obecna pandemia przypomina nam, że „wszyscy jesteśmy ułomni, wszyscy równi, wszyscy cenni. To, co się dzieje, wstrząsa nami wszystkimi: nadszedł czas, aby usunąć nierówności, uzdrowić niesprawiedliwość, która podważa u podstaw zdrowie całej ludzkości!” – stwierdził Franciszek.

Papież zachęcił do naśladowania stylu życia pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej, dzielące się swoimi dobrami.

„Nie myślmy tylko o naszych własnych interesach, o interesach partykularnych. Wykorzystajmy tę próbę jako okazję do przygotowania się na jutro dla wszystkich. Bo bez wizji całościowej nie będzie przyszłości dla nikogo. Dzisiaj bezbronna i rozbrajająca miłość Jezusa wskrzesza serce ucznia. My również, podobnie jak apostoł Tomasz, przyjmijmy miłosierdzie, zbawienie świata. I bądźmy miłosierni dla tych, którzy są słabsi: tylko w ten sposób odbudujemy nowy świat” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

Kościół S. Spirito in Sassia został ustanowiony ośrodkiem kultu Bożego miłosierdzia zaraz po beatyfikacji siostry Faustyny 18 kwietnia 1993 r. 1 stycznia 1994 powstało tam pierwsze oficjalne Centrum Duchowości Bożego Miłosierdzia we Włoszech, którego celem jest promowanie kultu Bożego miłosierdzia, przekazanego przez św. Faustynę Kowalską, wśród wiernych diecezji rzymskiej i pielgrzymów przyjeżdżających do Wiecznego Miasta.

W kaplicy Jezusa Miłosiernego w tej świątyni znajdują się relikwie kanonizacyjne św. Faustyny i podarowany przez św. Jana Pawła II obraz miłosierdzia. Jest to także miejsce kultu św. papieża Polaka. Przy centrum pracują zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.

 

Chodzi o współczucie

Na zakończenie mszy św., przed udzieleniem błogosławieństwa Ojciec Święty wygłosił krótkie rozważanie, nawiązując do wyzwań związanych z aktualnym kryzysem zdrowia publicznego. Złożył także wielkanocne życzenia chrześcijanom Kościołów wschodnich, obchodzących dziś Święta Paschalne.

Oto tekst papieskiego rozważania:

„W tę drugą niedzielę Wielkanocy znamienne było sprawowanie Eucharystii tutaj, w Kościele Ducha Świętego in Sassia, który św. Jan Paweł II ustanowił Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Odpowiedzią chrześcijan w zawieruchach życia i dziejów może być jedynie miłosierdzie: miłość współczująca między nami i względem wszystkich, zwłaszcza wobec tych, którzy cierpią, którym najtrudniej, którzy są opuszczeni… nie świętoszkowatość, nie opiekuńczość, ale współ-czucie, które wypływa z serca. A miłosierdzie Boże pochodzi z Serca Zmartwychwstałego Chrystusa. Wypływa z zawsze otwartej rany Jego serca, otwartego dla nas, zawsze potrzebujących przebaczenia i pocieszenia. Niech miłosierdzie chrześcijańskie inspiruje również sprawiedliwe dzielenie się między narodami i ich instytucjami, aby solidarnie stawić czoła obecnemu kryzysowi.

Składam życzenia braciom i siostrom Kościołów Wschodnich, którzy dziś obchodzą Święto Wielkanocy. Razem głośmy: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał” (Łk 24, 34). Zwłaszcza w tym czasie próby poczujmy, jak wielkim darem jest nadzieja, która rodzi się z tego, że zmartwychwstajemy razem z Chrystusem! W szczególności raduję się wraz ze wspólnotami katolickimi na Wschodzie, które z powodów ekumenicznych obchodzą Wielkanoc razem z prawosławnymi: niech to braterstwo będzie pocieszeniem tam, gdzie chrześcijanie stanowią niewielką mniejszość.

Z wielkanocną radością zwróćmy się teraz do Dziewicy Maryi, Matki Miłosierdzia”.