Aleteia logoAleteia logoAleteia
wtorek 06/12/2022 |
Św. Mikołaja
Aleteia logo
Sztuka i podróże
separateurCreated with Sketch.

Zraniony obraz Maryi. Po dźgnięciu nożem… trysnęła z niego krew

shutterstock_1131382841.jpg

pointbreak | Shutterstock

Maria Paola Daud - 25.09.22

We włoskiej miejscowości Lonigo znajduje się słynne sanktuarium Santa Maria dei Miracoli (Najświętszej Maryi Panny Cudownej). Wzniesiono je na pamiątkę pewnego niezwykłego wydarzenia.

Historia zranionego obrazu Maryi zaczyna się w 1486 roku w Weronie. Mieszkali tam trzej przyjaciele, którzy pochodzili z Novary i byli szewcami. Nazywali się: Guglielmo, Gianantonio i Giampietro.

Przyjaciele z Werony

Ich zakład prosperował. Dzięki swojej pracy cieszyli się uznaniem w całej okolicy. Giampietro był bardzo zaradny. Oszczędzał każdy grosz, by kupić dom i założyć rodzinę. Tymczasem Gianantonio i Guglielmo trwonili pieniądze, prowadząc hulaszcze życie.

Pewnego dnia Giampietro zaczął im robić wyrzuty z powodu ich postępowania. Dał im siebie za przykład, mówiąc, że on sam zdołał już zaoszczędzić 50 dukatów. To pokaźna suma jak na tamte czasy. Przyjaciele okazali się jednak zazdrośni i chciwi. Postanowili zastawić na niego pułapkę, aby go zabić i ograbić. Zaproponowali, by udał się z nimi na targ do pobliskiego miasteczka Lonigo.

Ostatnia wieczerza

Uzbrojeni, wyruszyli w trójkę w drogę. Na podróżujących czyhało wtedy mnóstwo niebezpieczeństw i rabusiów. Gianantonio miał przy sobie obosieczny nóż (kordelas), Guglielmo miecz, a Giampietro sztylet. Zostali na noc w Lonigo. Chcieli zaprosić swojego przyjaciela na „ostatnią wieczerzę”. Rankiem kolejnego dnia udali się na targ, gdzie kupili m.in. białe płachty.

Ruszyli z powrotem do domu. Zaledwie kilka kilometrów od miasteczka zatrzymali się w pobliżu kościoła św. Piotra. Giampietro na chwilę zszedł z drogi. Wtedy Gianantonio i Guglielmo postanowili wykonać swój zbrodniczy plan. Gianantonio naskoczył na nieszczęśnika, którego przytrzymywał na ziemi Guglielmo. Zadał mu cios prosto w serce.

„Maryja to widziała”

Zamordowanego Giampietro ograbili z pieniędzy i rzeczy, które miał przy sobie. Później ukryli się w pobliskim kościele św. Piotra, by podzielić się łupem. Położyli wszystko na ołtarzu. Zabrali się za liczenie dukatów. W pewnym momencie Guglielmo na widok obrazu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny powiedział skruszony: „Źle postąpiliśmy! Zrobiliśmy coś strasznego!”.

Gianantonio odpowiedział: „Nikt o tym nie wie”. Na co Guglielmo rzekł, wskazując na Maryję: „Oni o tym wiedzą! Bóg i Maryja!”. Gianantonio przeklął, wykrzykując:

Gdybym wierzył, że Maryja wie o tym, co zrobiliśmy, zadałbym jej dziesięć ciosów! O tak, tak, i tak!

Zraniony obraz Maryi

Po tych słowach chwycił za zakrwawiony nóż. Wbił go w lewe oko oraz w pierś Matki Bożej. Z obrazu trysnęła krew, a sam wizerunek się zmienił. Wyglądał, jakby ożył. Maryja rozłożyła ręce i spuściła głowę. Cierpiąc z bólu, jedną ręką dotknęła zranionego oka, a drugą piersi.

Przerażeni przestępcy uciekli do Werony. Wśród miejscowej ludności natychmiast rozeszła się wieść o cudzie i poprzedzającej go zbrodni, o której doniesiono lokalnym władzom. Guglielmo skazano i stracono, choć przed śmiercią okazał skruchę na podobieństwo Dobrego Łotra. Drugi morderca zbiegł i został skazany na dożywotnią banicję z Republiki Werony.

Cuda Maryi

Biskup Vicenzy Pietro Bruti zlecił bardzo wnikliwe śledztwo opisanych wydarzeń. Zakończyło się ono w 1492 roku. Ustalono, że siedmiu świadków potwierdza ich autentyczność.

Włoska świątynia ze zranionym wizerunkiem stała się obiektem pielgrzymek, a także miejscem szczególnego nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny. Nieprzerwanie dokonuje Ona tam wielu cudów na prośbę swoich wiernych czcicieli.

Modlitwa do Cudownej Najświętszej Maryi Panny z Lonigo

Panie, w Swojej dobroci
postanowiłeś obdarzać skarbami
Twojego nieskończonego miłosierdzia
tych, którzy się do Ciebie uciekają
za sprawą chwalebnej i wiecznej Dziewicy Maryi,
naszej najczulszej Matki.

Spraw, abyśmy my,
którzy oddajemy Ci nabożną cześć na ziemi
u stóp tego cudownego Jej wizerunku,
stali się godni uczestniczyć wraz z Nią
przez całą wieczność w niebieskiej radości.

Amen.

Wiesz już, na co przeznaczysz adwentową jałmużnę?

Pomóż nam, tak jak inni Czytelnicy, szerzyć dobro i wiarę w Internecie. Wystarczy, że każdy wpłaci tylko 12 złotych, byśmy mogli dalej tworzyć darmowe treści, które podnoszą Cię na duchu.

Złóż adwentową jałmużnę
Tags:
cudMaryjasztukaWłochy
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail