Myślenie, że Bóg nie jest dobry
To, co myślimy o Panu Bogu, może nas do Niego zbliżać, ale może również od Niego oddalać.
Zbliża, kiedy nasze myśli o Nim są pełne ufności, wiary, miłości. Oddala, kiedy uważamy, że Bóg ma twarde serce. Kiedy myślimy: „Słabo mnie, Panie Boże, wyposażyłeś. Jestem zerem. Zaraz pewnie dasz mi po łapach, więc najlepiej schowam się – w sobie, przed ludźmi, przed Tobą. Będę żył bez Ciebie”.
To sądzenie o Bogu, że On nie jest dobry, jest grzechem ciężkim, z którego trzeba się jak najszybciej wyspowiadać.
Bóg oddaje się ludziom
Bóg od wieków ratował ludzi z opresji, posyłał do nich proroków. Pragnął, aby ludzie słuchali Go, zwracali się do Niego. Aż w końcu Bóg dokonał rzeczy niezwykłej – stał się niemowlęciem i oddał się w ręce ludzi. Pozwolił, aby ludzie zajęli się Nim, zatroszczyli się o Niego, a przez to pozwolili, by ich zbawił.
Różnie Go ludzie przyjmowali. Maryja i Józef przyjęli Go z miłością, mieszkańcy Betlejem zamknęli przed Nim drzwi, a Herod wysłał za Nim wojsko.
W Wigilię Bożego Narodzenia przypominamy sobie, że i do nas Bóg mówi: „Chcę wejść w twoje życie”.
On chce wejść w nasze życie jako Bóg i jako człowiek, bo Chrystus, który żyje pośród nas, nigdy nie przestał być człowiekiem.
Czy przyjmiesz Chrystusa?
Dziś Chrystus zadaje każdemu i każdej z nas pytanie: Czy przyjmiesz mnie do swojego życia? Czy weźmiesz mnie w ramiona?
Bóg-człowiek chce zamieszkać na ziemi, ale żeby to się stało, potrzebuje ciebie i mnie.
*Tekst pochodzi z książki „Dbaj o dziś. 365 dni ze słowami ks. Piotra Pawlukiewicza”, Wydawnictwo Esprit.








![Twórca „Dilberta” Scott Adams umiera na raka: przed śmiercią nawrócił się na chrześcijaństwo [aktualizacja]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2026/01/scott-adams-klepsydra.jpg?resize=75,75&q=25)

