Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.
Emanuela Orlandi w dniu zaginięcia wybierała się na lekcję muzyki. Choć z Watykanu, gdzie mieszkała jej rodzina, do szkoły w Rzymie nie było daleko, gdzieś po drodze 15-latkę spotkało jakieś nieszczęście. Choć od tamtego dnia minęło 40 lat, los Emanueli pozostaje tajemnicą. Jej brat, Pietro, do dziś nie może sobie wybaczyć, że nie poszedł wtedy z nią. Może 15-latkę czekałby inny los... Pietro Orlandi, dziś posiwiały mężczyzna, wciąż szuka siostry. I jest pewny, że za jej zaginięciem stoi Watykan.
Okup za Emanuelę?
Nowe informacje, które niedawno ujrzały światło dzienne, mogą rzucić nowe światło na jedną z najbardziej tajemniczych spraw kryminalnych XX wieku. Włoskie media doniosły, że w archiwach Watykanu znaleziono dokumenty sugerujące, iż za uwolnienie Emanueli Orlandi zażądano okupu.
Według tych doniesień tajemnicza suma miała być negocjowana między Watykanem a nieznanymi sprawcami. Do tej pory Stolica Apostolska konsekwentnie zaprzeczała, jakoby miała jakąkolwiek wiedzę na temat losu dziewczyny, jednak nowe dowody mogą zmienić ten obraz.
Pietro Orlandi, brat Emanueli, od lat oskarża Watykan o ukrywanie prawdy. W wywiadach wielokrotnie mówił, że Stolica Apostolska wie więcej, niż przyznaje. „Nigdy nie przestanę szukać prawdy” – mówi Pietro. „Jeśli rzeczywiście był okup, to ktoś w Watykanie musiał prowadzić negocjacje. Gdzie są te pieniądze? Czy Emanuela była wtedy jeszcze żywa?”.
Tajemnica wciąż nierozwiązana
Sprawa zaginięcia Emanueli Orlandi od dekad wzbudza liczne teorie spiskowe. Jedna z nich wiąże jej los z zamachem na Jana Pawła II, inna – z watykańskimi skandalami finansowymi. W 2019 roku, po ekshumacji dwóch grobów na cmentarzu Campo Santo Teutonico w Watykanie, nie znaleziono żadnych śladów nastolatki.
Czy nowe dokumenty przyniosą odpowiedzi na pytania, które od 40 lat dręczą rodzinę Orlandi? Śledztwo w tej sprawie zostało wznowione, ale czy Watykan ujawni całą prawdę? Pietro Orlandi nie zamierza się poddać i nadal walczy o sprawiedliwość dla swojej siostry.
Kim była Emanuela?
Emanuela Orlandi przyszła na świat w 1968 roku jako córka Ercole Orlandiego, świeckiego pracownika Prefektury Domu Papieskiego. Jej ojciec przez lata pełnił funkcję urzędnika w Stolicy Apostolskiej, co zapewniło jego rodzinie przywilej zamieszkania na terenie Watykanu. Orlandi była jedną z nielicznych nastolatek wychowujących się w tym maleńkim państwie – żyła w cieniu Bazyliki św. Piotra, ale na co dzień uczyła się i prowadziła życie jak inne włoskie dziewczyny. Jej zaginięcie wstrząsnęło nie tylko rodziną, ale i całą wspólnotą watykańską.
Z biegiem lat wokół tej sprawy zaczęły narastać teorie o powiązaniach Stolicy Apostolskiej ze światem przestępczym i wewnętrznych skandalach Kościoła. Śledczy i dziennikarze sugerowali, że sprawa Emanueli mogła mieć związek z działalnością watykańskiego banku, wpływami mafijnej organizacji Banda della Magliana oraz możliwym tuszowaniem nadużyć finansowych ze strony wysokich rangą duchownych. Do dziś zaginięcie dziewczyny pozostaje jedną z największych tajemnic Watykanu.