
Rodzina to moja „Silna lina”. Nieraz niosła mnie duchowo na rękach
Ci, którzy mnie znają trochę lepiej, wiedzą, że kiedy sama jadę autem, lubię słuchać muzyki „na full”. I nie jest to muzyka poważna. Jej się chyba nie da słuchać przy włączonych „na maksa” głośnikach. Słucham sobie wtedy zazwyczaj Luxtorpedy. Jedną z moich ulubionych piosenek jest „Silnalina”.


