separateurCreated with Sketch.

Logika brania kontra logika dawania [Nauka Krzyża – XVI]

Jezus na krzyżu
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Samo życie „przymusza” nas do zachowań zgodnych z Nauką Krzyża, z logiką „dawania”

Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.

Wesprzyj nasPrzekaż darowiznę za pomocą zaledwie 3 kliknięć

Podążenie za Jezusem niosącym krzyż, oddawanie swojego życia innym nie jest przygnębiającą procesją, jaką można w okresie Wielkiego Postu zobaczyć na ulicach hiszpańskich miast. 

Wzięcie swojego krzyża, wypełnianie Kazania na Górze, może być dla nas źródłem szczęścia i radości. Św. Paweł przeczuwając swoją bliska śmierć, kiedy żegnał się z Kościołem w Efezie, przytoczył słowa Jezusa, których nie ma w żadnej Ewangelii, a które Paweł chciał zostawić jako swój testament: 

Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu. (Dz 20, 35).

Te słowa są krótkim streszczeniem całej Ewangelii i życia Jezusa. Są one także praktyczną kwintesencją Nauki Krzyża. Żyjemy w innej logice, w logice brania. Branie przedmiotów materialnych, uczuć, wrażeń, innych ludzi instynktownie uznajemy za źródło szczęścia. Natomiast dawanie kojarzy nam się ze stratą, zubożeniem, pustką. Jezus odwraca jednak ten porządek i chce nam dodać odwagi, abyśmy spróbowali żyć tak jak On. Często bezwiednie postępujemy według logiki świata, logiki „brania”. Tymczasem samo życie „przymusza” nas do zachowań zgodnych z Nauką Krzyża, z logiką „dawania”. Kobieta 9 miesięcy karmi swoje dziecko sobą, potem własnym mlekiem i poświęca mu bezinteresownie całe swoje życie. Macierzyństwo i szerzej rodzicielstwo, a także małżeństwo, gdzie obie strony powinny dawać, a nie tylko brać, są wspaniałą szkołą życia według logiki dawania i właśnie dlatego współcześnie młodzi ludzie tak często boją się trwałego związku, boją się dać siebie do końca, nieodwołalnie i dlatego pozostają samotni i nieszczęśliwi. 

Mądrość Krzyża

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie. Mt 11, 28-30.Jarzmo to chomąto, które nakłada się koniowi lub wołowi, żeby ciągnął za sobą wóz lub pług. Dla żydów ten obraz oznaczał Prawo Mojżeszowe, Boże Przykazania, które każdy żyd zobowiązuje się zachowywać, „kładzie” je sobie na szyje i ciągnie przez życie.

Jarzmo Jezusa to Jego przykazania, przede wszystkim Kazanie na Górze. Przykazanie oddawania się innym. Lekkie brzemię to krzyż, nasz indywidualny, niezasłużone cierpienie, które spotyka nas w naszym życiu. Cierpienie, przeciw któremu się buntujemy i jak Hiob pytamy: Dlaczego? Jednak codzienna „walka o byt”, szamotanie się z innymi o swoje interesy, lęk o swoje życie powodują, że jesteśmy „utrudzeni i obciążeni”. Możemy próbować zrzucać swój krzyż, szczególnie na drugich, ale Jezus przekonuje, że jeśli chcemy ukojenia dla naszej duszy, aby w naszym sercu zapanował pokój, to lepiej wziąć krzyż i zachowywać Jego przykazania. I wtedy okaże się, że ten trud niesienia Jego jarzma oraz krzyża jest słodki i nie taki ciężki, jak się obawialiśmy. Trzeba tylko spróbować choćby w małych rzeczach wejść w logikę życia według mądrości Krzyża, którą proponuje nam Jezus.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!