
Chciałem to Triduum przeżyć po swojemu. Wyszło inaczej
Miałem bardzo ambitne plany na to Triduum: post o jednym posiłku w piątek i sobotę, codzienna liturgia godzin, codzienna adoracja minimum godzinę i udział we wszystkich liturgiach. Wyszło inaczej.



































