Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Przebaczenie to najlepsza droga do raju – mówi Franciszek i idzie do konfesjonału

AFP/EAST NEWS
Udostępnij

Nie można być dobrym chrześcijaninem, jeśli od Boga oczekuje się miłosierdzia, a w stosunku do ludzi stosuje się kategorię samej sprawiedliwości.

Papież jezuita, który przyjął imię św. Franciszka, kolejny raz odwiedził Asyż. Tym razem do umbryjskiego miasta przyjechał z okazji tzw. Odpustu Porcjunkuli. Tu – w bazylice Matki Bożej Anielskiej, która kryje w swoim wnętrzu małą kaplicę świętego Biedaczyny – przypomniał słowa wypowiedziane przez założyciela zakonu franciszkanów osiem wieków temu: „Chcę was wszystkich posłać do nieba!”.

Znamienny jest fakt, że papież swą katechezę o przebaczeniu rozpoczął od przypomnienia, iż w wyznawaniu wiary i naszej drodze do zbawienia nie jesteśmy sami. „Towarzyszą nam święci i błogosławieni, a także nasi bliscy, którzy z prostotą i radością przeżywali wiarę i o niej zaświadczyli w swoim życiu” – tłumaczył. To jeden z charakterystycznych rysów obecnego pontyfikatu: nieustanne uświadamianie, że wszyscy bez wyjątku jesteśmy w drodze, a sakrament chrztu włączył nas w społeczność żywych oraz umarłych, dzięki czemu nigdy nie powinniśmy czuć się samotni.

Dlaczego powinniśmy przebaczyć komuś, kto nas skrzywdził? Ponieważ nam samym najpierw przebaczono, i to nieskończenie więcej” – mówił Franciszek. Przypomniał też, że o tej samej prawdzie mówi wers modlitwy Ojcze nasz: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. W ten sposób możemy namacalnie dotknąć miłosierdzia Ojca. W konsekwencji „przebaczenie to z pewnością najlepsza droga, którą trzeba pójść, aby osiągnąć miejsce w niebie”.

Papież następnie powołał się na przypowieść o nielitościwym dłużniku (Mt 18,21-35) i opisał niekonsekwencję, w którą wszyscy popadamy: „Gdy sami jesteśmy winni coś innym, zabiegamy o miłosierdzie; gdy jednak jesteśmy wierzycielami, domagamy się sprawiedliwości! To nie jest reakcja ucznia Chrystusa i nie może być ona stylem życia chrześcijan”.

Owo zatrzymanie się na naszych „roszczeniach do sprawiedliwości” miałoby swoje konsekwencje: „uniemożliwiałoby nam bowiem uznanie siebie za uczniów Chrystusa, którzy zyskali miłosierdzie u stóp krzyża” – wyjaśniał biskup Rzymu. Wniosek? Nie można być dobrym chrześcijaninem, jeśli od Boga oczekuje się miłosierdzia, a w stosunku do ludzi stosuje się kategorię samej sprawiedliwości.

Przebaczenie „rodzi raj” – mówił Franciszek, stojąc u drzwi kaplicy odbudowanej własnoręcznie przez swego świętego patrona. I tak jak on, nie poprzestał tylko na słowach. „Droga przebaczenia może rzeczywiście odnowić Kościół i świat. Dawanie świadectwa miłosierdzia w dzisiejszym świecie jest zadaniem, od którego nikt z nas nie może się uchylać” – powiedział papież, a następnie niespodziewanie wstał i na oczach wiernych oraz duchownych zebranych w bazylice przeszedł do konfesjonału, by spowiadać.

 

Cytaty za KAI

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail