Aleteia
środa 21/10/2020 |
Bł. Jakuba Strzemię
Dobre historie

Byłam ateistką. Podczas ŚDM w Paryżu zobaczyłam papieża. To mnie odmieniło

Max ROSSI / POOL / AFP

S. Theresa Aletheia Noble - publikacja 10.10.16

Nie wierzyłam w Boga bardziej niż przedtem. Ale uwierzyłam w tego człowieka. I to był początek.

Kiedy papież Franciszek przejeżdżał ulicami Waszyngtonu, Aleteia.org przeprowadziła wywiady z kilkoma widzami witającymi go entuzjastycznie. Zupełnie nie byłam zaskoczona, czytając jak młodzi ludzie z różnych środowisk przyznają się reporterowi, że choć zostali wychowani jako katolicy, nie wierzą już w Boga ani w Kościół; chociaż podoba się im Franciszek, żaden z nich nie wydaje się zainteresowany powrotem do sakramentów.

Ja też byłam taka jak te dzieciaki.

W liceum miałam okazję wyjechać do Francji na Światowe Dni Młodzieży.

Byłam ateistką.

Nienawidziłam imprez kościelnych.

Z tego względu, nie chciałam tak naprawdę oglądać papieża. Ale bardzo chciałam jechać do Paryża.

Byłam zakochana w Francji, a czas, który tam spędziłam sprawił, że zakochałam się jeszcze bardziej. Przez tydzień, przed rozpoczęciem Światowych Dni Młodzieży 1997 zatrzymałam się u rodziny mieszkającej na wsi położonej kilka godzin na południe od Paryża. Zbieraliśmy maliny i grzyby, rozmawialiśmy ze sobą na migi. Pewnego dnia ta rodzina zabrała mnie i jeszcze jedną dziewczynę na targ do miasteczka i matka zapytała mnie czy chciałabym pommes frites. Spojrzałam na nią zdumiona. Frites – powiedziała – frites.

„A, frytki! „- odpowiedziałam, szczęśliwa że w końcu zgadłam.

Moja „francuska matka” spojrzała z politowaniem.

Ale poza kwestiami językowymi, czułam się jak w domu. Rodzina nie była szczególnie pobożna. Najwyraźniej to dziadkowie nas zaprosili. Ta młoda matka i jej dzieci były tam po prostu na wakacjach, więc nie było za wiele zajęć religijnych. Jak na razie wszystko szło dobrze.

Następnie dotarliśmy do Paryża na wydarzenia ŚDM i nie mogłam uniknąć krzykliwej i wszechobecnej pobożności i tłumu dzieciaków o zachwyconych twarzach, do których musiałam dołączyć.

W metrze stawałam jak najdalej od mojej grupy, oni wszyscy zdawali się nie dostrzegać pogardliwych spojrzeń wytwornych Paryżan wokół nas. Było mi wstyd, że jestem Amerykanką. Czułam empatię dla tych Paryżan, którzy, zdawało się, chcą jedynie wyrzucić ze swojego pięknego miasta tych obrzydliwych, nadmiernie żywiołowych, pobożnych cudzoziemców. Czułam ich odrazę.

Podczas jednego z owych dni miał przyjechać papież Jan Paweł II, żeby przemówić do nas i powlekliśmy się do wielkiego parku, gdzie czekaliśmy w deszczu i błocie.

Marzyłam, by pójść do Musée d’Orsay zamiast słuchać monotonnego głosu odmawianego różańca i głośnych okrzyków podekscytowanych dzieciaków.

Ale potem wyszedł papież.

Poczułam ciarki na ciele. Miałam słuchawki w uszach, aby słyszeć tłumaczenie tego, co mówił, ale szczerze mówiąc, nie zwracałam uwagi na słowa. Zamiast tego słuchałam po prostu jego głosu.

I poczułam coś.

To była moc, ciepło, i to wypływało z niego jak jakaś infekcja.

Wiedziałam, że ten człowiek mnie kocha.

Nie miałam pojęcia czemu on mnie kocha, ale wiedziałam, że tak jest.

Nie ogólnie, na sposób ogólnoludzki, ale w jakiś głęboko osobisty sposób.

Ten człowiek mnie kochał.

Moje oczy napełniły się łzami, ale szybko je otarłam.

Mimo to, wróciłam do domu zmieniona.

Jeszcze przez prawie dziesięć lat byłam ateistką. Po Paryżu nie wierzyłam w Boga bardziej niż przedtem.

Ale uwierzyłam w tego człowieka.

I to był początek.

Tekst opublikowany w angielskiej edycji Portalu Aleteia.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
FranciszekmiłośćnawróceniePapieżpiotrwiara
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail