Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Duchowość

Rok Miłosierdzia. Last minute

Photoshot/REPORTER

Ks. Michał Lubowicki - publikacja 17.10.16

To nie był rok promocji na miłosierdzie, rok wyprzedaży miłosierdzia. Ale my tak kochamy wyprzedaże, że nawet miłosierdzie Boga trzeba nam reklamować.

Stojąc ostatnio za ołtarzem spojrzałem na nasze przystrojone sztuczną zielenią drzwi do kościoła spełniające przez cały zeszły rok szlachetną funkcję bramy miłosierdzia i pomyślałem sobie kilka rzeczy. Najpierw, że najwyższy czas już bramę rozmontować, zanim umocowany na słowo honoru napis Ja jestem bramą spadnie komuś na głowę. A zaraz potem, że trochę szkoda, bo to był dobry rok.

Dobry czas, by od nowa szukać sposobów mówienia o miłosierdziu i czynienia miłosierdzia. Dobry, ciekawy rok tylu inicjatyw i pomysłów. Spotkania, czuwania, akcje. Ciągle od nowa zaskakujący nas papież i tłumy na Światowych Dniach Młodzieży. W naszej parafialnej mikroskali jeszcze w ostatnim tygodniu była nawet pielgrzymka od sąsiadów w ramach jubileuszowego last minute, jako że z racji wezwania posiadamy rzeczoną bramę. I zaraz będzie po wszystkim.

Patrzę na ten nasz krzywy napis i robię rachunek sumienia ze swojego roku jubileuszowego. Na ile w niego wszedłem? Na ile z niego skorzystałem? Tak dla siebie, dla ducha. Ile w nim było zdumienia Bożym miłosierdziem? Ile wyjścia do drugiego człowieka ze słowem o miłosierdziu, z samym miłosierdziem? Różnie sobie o sobie myślę.

Patrzę na ten krzywy napis, na tę sztuczną zieleń, które niebawem trzeba będzie – chcąc nie chcąc – zdemontować i przypominają mi się średniowieczne katedry. Portale wielu z nich zdobi wizerunek Chrystusa i napis IANUA SUM VITAE PER ME VENITEJestem bramą życia, wchodźcie przeze Mnie. Tam to jest na stałe. Z naszych kościelnych bram i drzwi napisy i banery z Miłosiernym zaraz poznikają. Ale drzwi zostaną. I ludzie nadal będą przez nie wchodzić i wychodzić. Rok jubileuszowy się zamknie, ale bramy i drzwi się nie zamkną. Bo Miłosierdzie się nie zamyka.

Bóg nie był w tym roku bardziej miłosierny niż zwykle, bo On jest zawsze maksymalnie miłosierny. Jest samym miłosierdziem. To nie był rok promocji na miłosierdzie, rok wyprzedaży miłosierdzia. Ono nie może być na wyprzedaży, bo cenę ma nieoszacowaną. Krew i śmierć Jezusa. Ale my tak kochamy wyprzedaże, że nawet miłosierdzie Boga trzeba nam reklamować.

Na fali tych niewczesnych rozmyślań wracam sobie wieczorem do bulli Misericordiae Vultus i listu papieża, w którym pisze o zasadach zyskiwania odpustów w Roku Jubileuszowym. I jakbym w pysk dostał. Biegaliśmy albo nie biegaliśmy wszyscy do tych naszych bram miłosierdzia. Człowiek ma to do siebie, że potrzebuje znaku. Potrzebuje zrobić coś konkretnego, żeby sobie coś uświadomić. A we Franciszkowym liście jak wół stoi, że wcale nie trzeba się po odpust fatygować aż do bramy w kościele. Bo to samo można zyskać, spełniając po prostu któryś z uczynków miłosierdzia.

Po prostu. Nawet jeden. Na miarę swoich możliwości i okoliczności, w których żyję na co dzień. Zyskać? Raczej doświadczyć. Bo miłosierdzia się doświadcza, miłosierdziu można się dać ogarnąć. Nie da się go zyskać, wziąć na własność. Miłosierdzie na wyciągnięcie ręki. Mojej ręki. Trochę mi wstyd i głupio, że wpadam na to dopiero na koniec Tego Roku. Ale patrzę na Jezu ufam Tobie  i uśmiecham się, myśląc o apostołach, o Tomaszu, który dopiero po trzech latach w wieczór Tamtej Niedzieli zorientował się, że miłosierdzie jest na wyciągnięcie ręki. I to dopiero jak mu samo Miłosierdzie kazało tę rękę wyciągnąć.

Jeszcze jedno mnie uderza we Franciszkowym liście. Więźniom papież napisał, że dla nich bramą miłosierdzia mają być drzwi ich celi za każdym razem, kiedy do niej wchodzą. Nie ma takiego więzienia, unieruchomienia, uwikłania, wygnania, w którym Bóg nie potrafiłby zrobić wyłomu i znaleźć przestrzeni, by urządzić dla mnie święto swego miłosierdzia. Nie ma. Święto Jego miłosierdzia się nie zamyka, nie kończy. Ono chce się ciągle zaczynać. Jeśli ja chcę.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
Franciszekjubileuszmiłosierdzierok miłosierdziawiara
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail