Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/10/2020 |
Św. Felicjana
home iconStyl życia
line break icon

Wyścig szczurów od małego? Ja wysiadam!

Katarzyna Wyszyńska - publikacja 18.11.16

Dodatkowy angielski, chiński, gimnastyka, basen, taniec, szachy, judo, pianino… Czy warto serwować dzieciom kolejne zajęcia dodatkowe?

Obserwuję moją córkę podczas lekcji pływania. Przygryzam wargi, chłopiec z tej samej grupy dużo lepiej radzi sobie w wodzie, po raz kolejny ją wyprzedził. No tak, on chodzi dwa razy w tygodniu, my tylko raz. Może moje dziecko potrzebuje indywidualnych zajęć wyrównawczych? Zaczynam się zastanawiać…

Stop! Przecież to dopiero trzecie zajęcia, a ona ma zaledwie 5 lat! Otrząsam się i po raz kolejny myślę, jak łatwo wejść w rodzicielskie szaleństwo zajęć dodatkowych.

Rok szkolny już w toku, więc już na pewno decyzje podjęte – na co chodzi Twoje dziecko? Dodatkowy angielski, niemiecki, chiński, gimnastyka, łyżwiarstwo, basen, taniec, szachy, judo, pianino, śpiew…

Rozumiem argumenty, że właśnie maluchy mają wyjątkowo plastyczny umysł, chłoną jak gąbka – chcemy wykorzystać ten niepowtarzalny czas naturalnie przychodzącej nauki. Przede wszystkim jednak, po prostu się boimy.

Boimy się, że nasze dziecko będzie w tyle za kolegami z klasy, za dziećmi sąsiadów, w tyle na rynku pracy, gdy dorośnie, a ilość zajęć dodatkowych ma temu zapobiec. W końcu tak właśnie żyjemy my, dorośli – oceniając się pod kątem umiejętności i zdobytych doświadczeń, tak jakby nasza wartość jako człowieka była mierzona długością CV.

Nie wiem, czy to specyfika stolicy, czy ogólnie obecnych czasów, ale mam wrażenie, że teraz modne jest „bycie zajętym”. Niestety, nie mogę się z Tobą spotkać, bo idę na wernisaż, może uda się wcisnąć wspólną kawę między jogą a kursem robienia sushi.

Osoba aktywna jest jakby „bardziej”: bardziej atrakcyjna, mądra, zaradna, budzi powszechny podziw. Oczywiście, że w samej aktywności nie ma nic złego, wręcz przeciwnie, ten tekst nie ma być pochwałą wegetacji!

Pytanie jakie stawiam, jest pytaniem o intencję – czy robię coś, bo chcę, bo lubię, bo widzę w tym wartość, czy może po prostu potrzebuję być zajęty? Bo nie mogę, nie chcę się zatrzymać? Bo nie daj Boże wypadnę z obiegu, będę gorszy? Stajemy się niewolnikami produktywności i mitu, że nie liczy się ilość czasu spędzonego z innym człowiekiem, jeśli tylko jego jakość jest wysoce efektywna.

Nasze dzieci to widzą, a jeszcze bardziej czują, gdy posyłamy je na kolejne „szkolenia”. Im młodszy wiek, tym lepiej, może jak szybciej wystartuje, zajmie wyższe miejsce w wyścigu szczurów wielkiej korporacji. Jeszcze raz powtórzę, same w sobie dodatkowe lekcje nie są niczym złym, mogą być fajną przygodą, ciekawą formą spędzania czasu, szczególnie jeśli dziecko rzeczywiście to lubi. Ale jak we wszystkim, tak i tu jestem orędownikiem złotego środka.

Szczególnie jeśli chodzi o małe dzieci, choć właściwie niezależnie od wieku, nie możemy dopuścić do sytuacji, w której zajęcia dodatkowe okradają dziecko z przywilejów dzieciństwa czy z czasu spędzonego z nami, rodzicami.

Co więcej, rola zwykłej, nie zaaranżowanej przez dorosłego zabawy, ma niezwykle istotny wpływ na rozwój młodego mózgu. Kto wie, może właśnie teraz, gdy tak powszechny jest dostęp do nauki angielskiego, to właśnie zabawa na podwórku, jest limitowanym dobrem z wyższej półki, które… wbrew obawom, da Twojemu dziecku przewagę w przyszłości.

Prof. David Elkind, psycholog dziecięcy, twierdzi, że “poprzez zabawę, dzieci doświadczają nowego sposobu uczenia, i to stworzone samodzielnie doświadczenie, uzdalnia je do zdobycia umiejętności społecznych, emocjonalnych i intelektualnych, których nie byłyby w stanie zdobyć w inny sposób”.*

Może więc nie ma co się tak martwić, czy nasze dzieci poradzą sobie ze zdobyciem pracy. Pytam kuzyna, managera wysokiego szczebla w dużej międzynarodowej korporacji, na co zwraca uwagę podczas rekrutacji pracowników. Odpowiada, że zadaje kilka pytań, dzięki którym chce dowiedzieć się, czy ta osoba myśli i jaka jest. Uważa, że doświadczenie i umiejętności to rzecz nabyta, w każdej chwili można się tego nauczyć, ale myślenie i charakter, a co za tym idzie – sposób komunikacji w zespole, dotrzymywanie terminów, uczciwość i tym podobne cechy, albo się ma, albo nie.

Gdy więc czuję jak rośnie mi ciśnienie i ochota, by zapisać dzieci na wszelkie możliwe zajęcia dodatkowe, patrzę na mojego niemowlaka i zachwycam się, jak doskonale rozwija się bez żadnego specjalnego tutorialu.

Rozwija się sam, jedyne czego mu trzeba, to zachwyt w moich oczach, a więc miłość i jeszcze raz miłość. Myślę sobie wtedy – co z tego, że człowiek będzie mówił w trzech językach, jeśli w żadnym się nie dogada, i idę zainwestować czas moich córek w najlepsze szkolenie z umiejętności miękkich – rozmowę i dobrą zabawę.

*cały artykuł dostępny jest tutaj.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dziecikarierarodziceszkoławychowanie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail